Robią to po cichu i bez pożegnania. Tak wygląda odejście z zakonu

Robią to po cichu i bez pożegnania. Tak wygląda odejście z zakonu

Jak mówi autorka książki, odejścia z zakonu są bardzo trudne. Często po wystąpieniu z zakonu, siostry przechodzą na drugą stronę ulicy, jeśli widzą znajomą zakonnicę.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie

Marta Abramowicz w książce "Zakonnice odchodzą po cichu" opisuje historię dwóch kobiet, które poznały się w klasztorze i zdecydowały się żyć razem poza jego murami. Abramowicz opowiedziała w #dziejesienazywo o zjawisku homoseksualizmu wśród zakonnic.

- Moje bohaterki idąc do zakony myślały, że będą się uczyć, kształcić. Zakonnicy mają więcej wolności niż siostry. Od decyzji siostry przełożonej zależy, czy zakonnica może zdać maturę i iść na studia. Większość jej jednak nie uzyskuje - tłumaczy Abramowicz.

Jeśli któraś z sióstr decyduje się odejść, robi to po cichu, bez możliwości pożegnania się. Jak mówi autorka książki, siostry często przechodzą na drugą stronę ulicy, gdy widzą znajomą zakonnicę, która wystąpiła z zakonu.

Trwa ładowanie
.
.
.
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Podziel się na Facebooku