"Odmawiałam różaniec". Oto co pomogło jej w głośnej wyprawie
- Bardzo pomogła mi wiara, która dała mi nieprawdopodobną siłę. Tam, na górze, w pewnym momencie zrobiło się naprawdę źle. Szliśmy w bardzo gęstej mgle. Tak gęstej, że nie widziałam pleców osoby, która była przede mną - powiedziała Ewa Wachowicz. Zdobyła siódmy szczyt Korony Wulkanów Ziemi.