"Nigdy nie jem". Gastrolog radzi wyrzucić z diety raz na zawsze
Dr Alan Desmond radzi, by wyeliminować z diety bekon, czyli smażony boczek oraz inne przetworzone mięsa. Specjalista ostrzega, że te popularne produkty drastycznie zwiększają ryzyko raka jelita, chorób serca i przedwczesnej śmierci.
W tym artykule:
Dr Alan Desmond to gastroenterolog, który w mediach społecznościowych prowadzi popularne konto o tematyce zdrowotnej. Specjalista regularnie publikuje tam treści dotyczące funkcjonowania układu pokarmowego oraz przypomina o znaczeniu profilaktyki chorób cywilizacyjnych. W swoim najnowszym materiale wideo postanowił uświadomić odbiorców, jak niebezpieczne mogą być produkty, które wielu z nas uważa za podstawę śniadań czy kolacji. Ekspert przedstawił alarmujące dane medyczne, które rzucają światło na realną cenę jedzenia wędlin.
Gastrolog o konieczności całkowitej rezygnacji z tych produktów
Lekarz wyjaśnił, dlaczego niektóre składniki naszej diety powinny zostać z niej usunięte, jeśli chcemy cieszyć się sprawnym organizmem przez długie lata. Ekspert podkreślił, że unikanie konkretnych wyrobów mięsnych to najprostsza metoda na zachowanie zdrowia i uniknięcie bolesnych powikłań.
Ciecierzyca. Dlaczego warto ją wybrać zamiast mięsa?
- Jako lekarz, któremu zależy na zdrowiu jelit i ogólnym stanie zdrowia, chciałbym, abyśmy mogli całkowicie pozbyć się bekonu i przetworzonego mięsa. Oto dlaczego. Przetworzone mięsa, takie jak bekon, salami, kiełbasa i parówki, są dla was bardzo złe. Nie tylko zwiększają one ryzyko poważnych problemów ze zdrowiem układu pokarmowego, w tym raka jelita grubego, ale także zwiększają ryzyko chorób serca, cukrzycy i przedwczesnej śmierci. Szacuje się, że przetworzone mięso powoduje rocznie ponad 644 tysiące zgonów, których można by uniknąć, a które wynikają z chorób serca, nowotworów i powikłań cukrzycy typu 2. Dlatego nigdy nie jem bekonu na śniadanie - wyjaśnił na Instagramie.
Dlaczego przetworzone mięso jest tak groźne dla naszego organizmu?
Produkty poddawane intensywnej obróbce przemysłowej są nasycone chemicznymi konserwantami oraz dużą ilością soli, co fatalnie odbija się na kondycji serca i naczyń krwionośnych. Na te wyroby powinny uważać przede wszystkim osoby zmagające się z nadciśnieniem, nadwagą oraz ci, którzy chcą uniknąć groźnych stanów zapalnych w organizmie.
Substancje stosowane do konserwowania mięsa, takie jak azotyny, mogą w procesie trawienia przekształcać się w związki rakotwórcze, które bezpośrednio niszczą śluzówkę jelit i prowadzą do zmian nowotworowych. Ponadto regularne obciążanie ciała tłuszczami nasyconymi drastycznie podnosi ryzyko zawału oraz sprzyja rozwojowi insulinooporności, co jest prostą drogą do cukrzycy. W trosce o zdrowie warto zastąpić gotowe wędliny świeżym, nieprzetworzonym mięsem, rybami lub białkiem roślinnym, co pozwoli organizmowi na znacznie lepszą regenerację.
Czytaj także: Najgorsze dla wątroby. Gastrolog ostrzega, czego nie pić
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.