Każda, nawet mega laska, była kiedyś małą dziewczynką, z palcem w buzi, w śliniaku, zapłakaną, promiennie uśmiechniętą, ufną i pozbawioną fałszu. Z biegiem lat przestajemy być dziewczynkami i tylko od nas zależy, kiedy. Niektóre pozostają typem „dzidzia piernik” w za krótkiej mini ledwo zakrywającej żylaste udka i opaleniźnie wyglądającej jak pomalowana antykorozyjnie konstrukcja metalowa.