Kryzys intymności w sypialniach Polaków. Nie jest tajemnicą, co za tym stoi

- Dla niektórych par seks pełni funkcję regulowania napięcia albo potwierdzania, że relacja wciąż istnieje, ale nie towarzyszy mu prawdziwe poczucie bliskości - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską seksuolożka Zuzanna Kania. Jak dbać o życie intymne, by czuć spełnienie?

ParaWspółczesny styl życia sprzyja kryzysowi intymności - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images
Paulina Żmudzińska

Jak zauważa biolog Justin R. Garcia w książce "The Intimate Animal: The Science of Love, Fidelity and Connection", choć współczesne technologie dają nam więcej sposobów komunikacji niż kiedykolwiek wcześniej, to jednocześnie coraz trudniej osiągnąć prawdziwą, głęboką bliskość. Czy rzeczywiście możemy dziś mówić więc o kryzysie intymności?

Paulina Żmudzińska, dziennikarka Wirtualnej Polski: W wielu badaniach pojawia się teza o spadku częstotliwości seksu i rosnącej samotności. Z perspektywy gabinetu – na ile rzeczywiście widać dziś większe trudności z bliskością w parach niż jeszcze kilkanaście lat temu? Czy mamy do czynienia z czymś, co można by nazwać "recesją intymności"?

Zuzanna Kania, seksuolożka i terapeutka par: Z perspektywy gabinetu powiedziałabym raczej, że przeżywamy kryzys uważności na relację, a nie tylko "recesję seksu". Pary często żyją bardzo intensywnie: dużo pracy, dużo bodźców, dużo obowiązków. Intymność - zarówno emocjonalna, jak i seksualna, wymaga czasu, spokoju i poczucia bezpieczeństwa, a tego dziś wielu ludziom brakuje. Nie widzę jednak wyłącznie spadku bliskości. Widzę też większą świadomość i gotowość do rozmowy o niej. Ludzie częściej niż kiedyś przychodzą do gabinetu, bo chcą mieć lepszą relację, a nie tylko "naprawić kryzys". To pokazuje, że bliskość wciąż jest dla nas bardzo ważna.

Potrzeby związkowe kobiet i mężczyzn. Spore różnice

Jak w ostatnich latach zmieniły się problemy, z którymi przychodzą do pani pary? Na ile różnią się od tych sprzed 10-15 lat i jakie trudności pojawiają się dziś najczęściej?

Kilka rzeczy wyraźnie się zmieniło. Po pierwsze, więcej mówi się o emocjach i potrzebach, ale jednocześnie wiele osób nie ma narzędzi, żeby o nich rozmawiać w relacji. Po drugie, coraz częściej pojawiają się tematy związane z przeciążeniem psychicznym, stresem i wypaleniem, a to bardzo silnie wpływa na życie seksualne i bliskość. Najczęstsze trudności to spadek pożądania w długoletnich związkach, poczucie oddalenia emocjonalnego, konflikty wokół codzienności i podziału obowiązków, brak rozmowy o potrzebach seksualnych. Bardzo często problemy w życiu seksualnym są jedynie symptomem czegoś głębszego w relacji

Pacjenci często mylą seks z intymnością?

Bardzo często. Seks może być jednym z przejawów intymności, ale intymność jest znacznie szersza. To także poczucie bezpieczeństwa, możliwość bycia sobą, dzielenie się emocjami czy doświadczeniem bycia ważnym dla drugiej osoby. Zdarza się, że pary mają aktywne życie seksualne, ale czują się emocjonalnie bardzo daleko od siebie. Zdarza się też odwrotnie; jest czułość, przyjaźń i bliskość, ale brakuje erotycznej energii.

W książce "The Intimate Animal" Justina R. Garcii pojawia się teza, że seks i bliskość emocjonalna mogą się dziś rozdzielać. W swojej praktyce terapeutycznej spotyka pani pary, które mają seks, ale nie mają bliskości albo odwrotnie?

Zdarza się i to dość regularnie. W niektórych parach seks pełni funkcję regulowania napięcia albo potwierdzania, że relacja wciąż istnieje, ale nie towarzyszy mu prawdziwe poczucie bliskości. Są też pary, które mówią: "bardzo się kochamy, jesteśmy przyjaciółmi", ale ich życie erotyczne właściwie zniknęło. W takich sytuacjach pracujemy nad tym, by zobaczyć, co w relacji podtrzymuje bliskość, a co wygasiło pożądanie.

Osoby w długoletnich związkach nie ukrywają, że z czasem intymność przestaje wyglądać tak jak na początku relacji. Co może ją zabijać i sprawiać, że para zaczyna funkcjonować bardziej jak współlokatorzy niż partnerzy?

Najczęściej nie jest to jedno wydarzenie, tylko powolny proces oddalania się. Najbardziej typowe mechanizmy to brak rozmów o potrzebach i frustracjach, życie w trybie organizacyjnym, związanym z dziećmi, pracą i obowiązkami. Oprócz tego także niewyrażona złość lub żal oraz przekonanie, że "druga osoba powinna się domyślać". Kiedy para przestaje być ciekawa siebie nawzajem, bardzo łatwo przejść z relacji partnerskiej w relację współlokatorską.

W dzisiejszych związkach technologia towarzyszy nam niemal na każdym kroku. Jak wpływa ona na związki? Czy aplikacje randkowe, media społecznościowe i pornografia zmieniają oczekiwania wobec partnera i życia seksualnego?

Technologia zmieniła sposób, w jaki myślimy o relacjach. Aplikacje randkowe wzmacniają poczucie, że zawsze istnieje jakaś alternatywa, co czasem utrudnia pracę nad relacją, która przeżywa trudności. Social media natomiast często tworzą nierealistyczny obraz związków pełnych pasji, harmonii i nieustannej bliskości. W realnym życiu relacje są znacznie bardziej złożone. Pornografia może z kolei wpływać na oczekiwania wobec seksu, szczególnie u młodszych osób, które uczą się o seksualności głównie z internetu.

Z jakim pytaniem pary najczęściej przychodzą do seksuologa?

Najczęściej jest to pytanie: "Czy z nami jest coś nie tak?". Pary martwią się spadkiem pożądania, różnicą w potrzebach seksualnych albo tym, że seks w ogóle przestał się pojawiać. Bardzo często jednak w trakcie pracy okazuje się, że problem nie dotyczy wyłącznie seksu, ale całej dynamiki relacji.

Kiedy pary zgłaszają trudności w sferze seksualnej, co najczęściej okazuje się ich prawdziwą przyczyną?

W większości przypadków spadek życia seksualnego jest objawem, a nie przyczyną. Za nim często stoją: zmęczenie, przeciążenie obowiązkami, niewyjaśnione konflikty, poczucie niedocenienia albo brak emocjonalnej bliskości. Kiedy para zaczyna pracować nad tymi obszarami, życie seksualne bardzo często zaczyna się zmieniać.

Dostrzega pani różnice pokoleniowe w podejściu do relacji? Z czym najczęściej przychodzą młodsze pary, a z czym starsze?

Młodsze pary są zwykle bardziej otwarte na rozmowę o seksualności, ale jednocześnie częściej odczuwają presję, żeby ich relacja była "idealna". Starsi często z kolei dopiero uczą się mówić o potrzebach, ale mają też większą cierpliwość i gotowość do pracy nad relacją.

Zdarza się, że osoby będące w relacji mówią, że czują się bardziej samotne w związku niż poza nim?

Tak, i to jedno z najbardziej bolesnych doświadczeń, o których mówią pacjenci. Samotność w relacji często wynika z poczucia, że nie jesteśmy naprawdę widziani ani słyszani przez partnera. Paradoks polega na tym, że fizyczna obecność drugiej osoby nie zawsze oznacza emocjonalną bliskość.

Współczesny partner ma być jednocześnie kochankiem, przyjacielem, powiernikiem i wsparciem w codziennym życiu. Jak te rosnące oczekiwania wpływają na relacje?

Rzeczywiście, dziś oczekiwania wobec relacji są bardzo wysokie. Partner ma być kimś, kto zapewnia wsparcie emocjonalne, bezpieczeństwo, pasję, rozwój i stabilność. To może być piękne, ale bywa też obciążające. W praktyce oznacza to, że relacja wymaga dziś znacznie więcej świadomej pracy niż kiedyś.

W swojej pracy spotyka pani także pary, którym udaje się odbudować intymność po kryzysie?

Oczywiście, i jest to jedna z najbardziej satysfakcjonujących części tej pracy. Przełom często pojawia się w momencie, kiedy partnerzy zaczynają naprawdę słuchać siebie nawzajem, zamiast skupiać się wyłącznie na obronie własnej perspektywy. Czasem drobne zmiany, takie jak powrót do wspólnego czasu czy otwarta rozmowa o potrzebach, potrafią uruchomić duży proces odbudowy bliskości.

Co w historiach par, które trafiają do gabinetu, zaskakuje panią najbardziej?

Chyba najbardziej to, jak niewiele par naprawdę rozmawia o swoich potrzebach nawet po wielu latach związku. Ludzie potrafią dzielić ze sobą dom, dzieci, codzienność, a jednocześnie nigdy nie powiedzieć wprost, czego potrzebują w bliskości czy seksualności.

Gdyby miała pani wskazać jeden nawyk, który najbardziej pomaga parom zachować bliskość - co by to było?

Regularna, spokojna rozmowa o relacji. Nie tylko wtedy, kiedy pojawia się problem. Pary, które potrafią od czasu do czasu zatrzymać się i zapytać siebie nawzajem: "Jak nam teraz ze sobą jest?", zwykle dużo łatwiej dbają o bliskość także tę seksualną.

Rozmawiała Paulina Żmudzińska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Kardiolożka wskazała dwa produkty. "Są moim głównym pożywieniem"
Kardiolożka wskazała dwa produkty. "Są moim głównym pożywieniem"
Zastąpi kultowe pelargonie? Nowy wiosenny hit balkonów
Zastąpi kultowe pelargonie? Nowy wiosenny hit balkonów
Zostawiasz otwarte drzwiczki po pieczeniu? Lepiej szybko przestań
Zostawiasz otwarte drzwiczki po pieczeniu? Lepiej szybko przestań
Przyjaciółka wspomina jej ostatnie miesiące. "Nie mogła się pogodzić"
Przyjaciółka wspomina jej ostatnie miesiące. "Nie mogła się pogodzić"
Olejnik zaprosiła piłkarzy. "Każdy gest przeciwko przemocy ma sens"
Olejnik zaprosiła piłkarzy. "Każdy gest przeciwko przemocy ma sens"
Horoskop dzienny na jutro - piątek 27 marca 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Horoskop dzienny na jutro - piątek 27 marca 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Szuka pomocy specjalistów. Chce sprawdzić, czy jest narcyzem
Szuka pomocy specjalistów. Chce sprawdzić, czy jest narcyzem
Włosi uwielbiają, Polacy unikają. Opóźnia procesy starzenia
Włosi uwielbiają, Polacy unikają. Opóźnia procesy starzenia
Wrzuć trzy kulki do spłuczki. "Wyżrą" cały kamień
Wrzuć trzy kulki do spłuczki. "Wyżrą" cały kamień
"Było to publiczne upokorzenie". Zadawali jej niewłaściwe pytania
"Było to publiczne upokorzenie". Zadawali jej niewłaściwe pytania
Rozbij przed domem. Żadna kuna tego nie wytrzyma
Rozbij przed domem. Żadna kuna tego nie wytrzyma
Zbierał butelki przez dwa miesiące. Tyle na nich zarobił
Zbierał butelki przez dwa miesiące. Tyle na nich zarobił
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥