Kochali się w niej wszyscy. Na jej cześć nazwano torebkę
Sukienki wieczorowe nosiła tył na przód, a w nocnych halkach wychodziła "na miasto". W momentach histerii potrafiła wskoczyć do Sekwany, a jej piosenki potępiał sam Watykan. Życie Jane Birkin to gotowy scenariusz na film.