Partner nie rozmawia z tobą o uczuciach? To może być sygnał ostrzegawczy
Komunikacja jest fundamentem każdego związku. Bez niej trudno o zrozumienie i harmonię, co może prowadzić do poważnych problemów, takich jak "emocjonalny outsourcing". Na czym on dokładnie polega?
Każdy związek opiera się na komunikacji, która pełni kluczową rolę w budowaniu więzi. Bez otwartej i szczerej rozmowy trudno jest zrozumieć uczucia i potrzeby partnera. To właśnie dzięki niej pary mogą pracować nad rozwiązywaniem konfliktów i lepiej się dogadywać.
Zdarza się jednak, że partner lub partnerka dzielą się swoimi uczuciami, emocjami i przemyśleniami z każdym, tylko nie z nami. W takim przypadku mamy do czynienia z "emocjonalnym outsourcingiem". Psycholożka Dorota Minta w rozmowie z Wirtualną Polską przyznaje, o czym tego typu zachowanie może faktycznie świadczyć.
Problemy sercowe po pięćdziesiątce? Psycholożka mówi o rewolucji
"Emocjonalny outsourcing" niszczy związki?
- Problem z komunikacją w związkach jest głębszy, niż mogłoby się wydawać. Często nie potrafimy mówić o emocjach, a tym bardziej rozmawiać o nich z partnerem -przyznaje psycholożka Dorota Minta.
Okazuje się, że powodów "emocjonalnego outsourcingu" w związkach może być wiele. - Brak otwartości w rozmowach często wynika z naszych dziecięcych nawyków czy wpływu środowiska - wylicza specjalistka. - Jeśli potrafimy otwarcie rozmawiać o swoich uczuciach z przyjaciółmi lub rodzeństwem, ale nie z partnerem, może to wskazywać na problemy z zaufaniem i poczuciem bezpieczeństwa w naszej relacji. Czasami też nasz smutek lub zmartwienia są ściśle powiązane z osobą, z którą jesteśmy związani.
Nie bez znaczenia są tu także nasze wcześniejsze doświadczenia. - Być może coś przykrego przytrafiło się nam w młodości, dzieciństwie lub poprzedniej relacji. Jeśli byliśmy kiedyś zranieni lub oszukani przez partnera, może to wpływać na nasze obecne zachowanie - podkreśla psycholożka.
- Gdy dorastaliśmy w domu, gdzie rodzice nie rozmawiali ze sobą ani z nami o trudnych emocjach, a także nie okazywali sobie w żaden sposób miłości, wielu z nas może nie wiedzieć, jak sobie z tym radzić. Mogło zdarzyć się też tak, że kiedyś opowiedzieliśmy o swoich uczuciach i zostaliśmy za to skarceni. Niektórzy jednak, choć pochodzą z takich środowisk, świadomie decydują się nad sobą pracować, szukając rozwiązania poza złymi wzorcami rodzicielskimi. W tym przypadku każda zmiana może zacząć się np. od posłuchania wartościowego podcastu, przeczytania tekstu, a czasem od kilku spotkań z psychologiem.
Niektórzy uważają, że cechy charakteru również decydują o wycofaniu emocjonalnym w związku. Zdaniem psycholożki introwertycy nie unikają relacji. - Mogą tworzyć głębokie, bliskie związki, choć nie z wieloma osobami. Są bardziej uważni i potrafią słuchać siebie oraz innych, co często pozwala im nawiązać głębsze więzi niż w przypadku ekstrawertyków.
Jakie zachowania mogą świadczyć o tym, że druga połówka emocjonalnie od nas ucieka? - Jeśli zauważamy, że np. zmieniła się jej mimika lub ton głosu, a ona przy tym twierdzi, że wszystko jest w porządku, to znak, że coś się dzieje. Może to świadczyć wówczas m.in. o braku prawdziwej bliskości, zaufania i poczucia bezpieczeństwa w relacji.
Dorota Minta zaznacza przy tym, że "emocjonalny outsourcing" może dotknąć zarówno panie, jak i panów. - Kulturowo często ciągle zakłada się, że kobiety mają większą łatwość i kompetencje w rozmawianiu o emocjach, ale nie zawsze jest to regułą.
Czym grozi "emocjonalny outsourcing"? - Jeśli nasze rozmowy z partnerem ograniczają się jedynie do błahych i ogólnych tematów, a brakuje w nich poruszania kwestii dotyczących naszej relacji, emocjach i tym, co nas trapi lub cieszy, możemy zacząć się od siebie oddalać. Taki związek przestaje być synonimem bliskości. Zrozumienie i otwartość są bowiem kluczowe dla zdrowej relacji.
- W przypadku emocjonalnego wycofania się jednego z partnerów, warto rozważyć skorzystanie z pomocy terapeutycznej, co może pomóc zrozumieć emocje i poprawić komunikację w związku - dodaje psycholożka.
Niezwykle ważne jest także wspólne spędzanie czasu. - Nawet 15 minut dziennie poświęcone na rozmowę czy wypicie we dwójkę kawy może pielęgnować bliskość. Budowanie relacji wymaga świadomego wysiłku, o czym niestety często zapominamy. Sam fakt mieszkania w tym samym domu nie gwarantuje trwałej bliskości - o relacje trzeba dbać, tak samo jak o inne aspekty życia - podkreśla specjalistka.
Rozmowa o emocjach nie tylko z partnerem
Dorota Minta podkreśla, że szczera i otwarta rozmowa jest podstawą trwałej relacji. To nie oznacza jednak, że nie możemy dzielić się swoimi emocjami również z innymi. - Szukanie różnych perspektyw, na przykład poprzez rozmowy z przyjaciółką, jest zupełnie normalne i zdrowe. Takie podejście dodaje naszym relacjom głębi.
- Warto pamiętać, że rozmowy z przyjaciółmi są tak samo ważne jak te z partnerem. Nie powinniśmy polegać wyłącznie na jednej osobie w naszych emocjonalnych kwestiach. Każda relacja, zarówno z drugą połówką, jak i z innymi bliskimi nam osobami, ma różne potrzeby i znaczenia.
- Przyjaciele mogą przypomnieć nam sytuacje z przeszłości, o których nasz partner mógł nawet nie wiedzieć. To z kolei pomaga nam w rozwiązaniu problemów, a przy okazji otwiera też drogę do szczerej rozmowy z partnerem o obecnych wyzwaniach.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was! Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.