Spędzają święta w DPS-ie. "W koszmarach nie spodziewałem się, że tu trafię"
Anna pisze list, który nie powinien trafić pod żadną choinkę. 70-latka prosi w nim o to, bez czego trudno jej przeżyć kolejny dzień - o pampersy. Wśród próśb zdarzają się też te o garnitur do trumny czy środki czystości. Ale też o obecność i bliskość drugiego człowieka. Z listów można wyczytać ostatnie próby walki o godność. Ich autorów łączy to, że znaleźli się w miejscu i sytuacji, w której nikt z nich nigdy nie planował być.
Dorota Kuźnik