Skończyła 80 lat. Odwołane występy i leczenie
Ostatnie miesiące były dla Dolly Parton wyjątkowo trudne. Artystka zmagała się z problemami zdrowotnymi, a jednocześnie przeżywała żałobę po śmierci męża. Informacje o odwołanych występach i apel siostry o modlitwę wzbudziły niepokój fanów na całym świecie. 19 stycznia 2026 roku gwiazda skończyła 80 lat.
W tym artykule:
Dolly Parton przez dekady przyzwyczaiła publiczność do energii, pogody ducha i nieustannej obecności na scenie. Ostatni rok przyniósł jednak wydarzenia, które wyraźnie odbiły się na jej samopoczuciu i zdrowiu. Artystka otwarcie przyznała, że po stracie męża zaniedbała siebie, co z czasem wymusiło przerwę w pracy. Dziś, gdy 19 stycznia obchodzi 80. urodziny.
Śmierć męża i trudny czas dla artystki
Na początku marca ubiegłego roku zmarł Carl Dean, mąż Dolly Parton, z którym była związana przez wiele lat. Jego długotrwała choroba, a następnie odejście, mocno wpłynęły na codzienne funkcjonowanie gwiazdy. Sama przyznała, że w tym okresie zeszła na dalszy plan troska o własne zdrowie.
– Kiedy mój mąż Carl długo chorował, a potem odszedł, przestałam o siebie dbać. Zaniedbałam wiele rzeczy, którymi powinnam była się zająć – powiedziała.
"Twoja Twarz Brzmi Znajomo": Emilia Komarnicka-Klynstra jako Dolly Parton
Diagnoza i odwołane plany zawodowe
Problemy zdrowotne dały o sobie znać kilka miesięcy później. We wrześniu Dolly Parton musiała zrezygnować z zaplanowanego przyjazdu do parku rozrywki Dollywood w Tennessee. Decyzja była wynikiem zaleceń lekarzy, którzy rozpoznali u niej infekcję związaną z kamicą nerkową. – Cóż, miałam mały problem. Miałam kamień nerkowy, który sprawiał mi wiele problemów – wyjaśniała.
– [Lekarz] zasugerował, żebym nie jechała dziś do Dollywood. Chcę, żeby to było jasne, nie mogłam się doczekać – dodała. Choć początkowo zapowiadała szybki powrót, kilka dni później poinformowała o odwołaniu serii występów w Colosseum w Caesars Palace.
W oświadczeniu opublikowanym na Instagramie artystka przekazała, że nadszedł czas na jej "przegląd", żartując, że tym razem nie chodzi o zabiegi medycyny estetycznej. Jednocześnie ogłosiła, że grudniowe koncerty zostają przełożone na wrzesień 2026 roku.
– Nie martwcie się, że rzucę ten biznes, bo Bóg jeszcze nic nie powiedział o zaprzestaniu. Wierzę jednak, że teraz każe mi zwolnić, żebym była gotowa na kolejne wielkie przygody z wami wszystkimi. Jak wielu z was wie, borykam się z pewnymi problemami zdrowotnymi, a moi lekarze twierdzą, że muszę poddać się kilku zabiegom – napisała.
Prośba o modlitwę i reakcja rodziny
Niepokój fanów dodatkowo wzrósł, gdy siostra artystki, Freida, zwróciła się do internautów z prośbą o modlitwę. – Wierzę w moc modlitwy i wiem w sercu, że z nią będzie wszystko dobrze. Kochamy cię, Dolly! – napisała. Niedługo później doprecyzowała, że nie chciała nikogo przestraszyć ani sugerować poważnego zagrożenia, a jej wpis był jedynie siostrzanym gestem wsparcia.
W odpowiedzi na krążące spekulacje Dolly Parton pojawiła się publicznie na planie zdjęciowym reklamy Grand Ole Opry. Przy tej okazji postanowiła osobiście odnieść się do doniesień o stanie zdrowia.
– Czy wyglądam na chorą? Ciężko tu pracuję! Chciałam uspokoić wszystkich, którzy się o mnie martwią, co bardzo doceniam. Dziękuję za wasze modlitwy, bo jestem osobą wierzącą. Zawsze mogą się przydać. Ale chcę, żebyście wiedzieli, że wszystko ze mną w porządku.
– Nie jestem gotowa, by umrzeć. Myślę, że Bóg jeszcze nie skończył ze mną pracy, a ja nie skończyłam pracować. Kocham was za to, że się martwicie — i nadal się za mnie módlcie – dodała na koniec piosenkarka.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.