WAŻNE
TERAZ

Oto "11" na dziś? Jedna niewiadoma w składzie

W klubie poczuła zawroty głowy. "Zobaczyłam mały plaster na ramieniu"

- Zawroty głowy, mdłości, uczucie, jakbym była pijana, chociaż wypiłam tylko jedno piwo. W łazience zobaczyłam mały plaster na ramieniu. Zaczęłam panikować - wspomina Olga, która została odurzona tzw. pigułką gwałtu.

Pogułka gwałtuJak rozpoznać odurzenie pigułką gwałtu? / zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Aleksandra Lewandowska
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

"Nie alkohol. Nie impreza życia. Jedna szklanka coli zostawiona na barze. Kilka minut później świat zaczął wirować, ciało przestało słuchać, a film… urwał się całkowicie" - tak Agnieszka Hyży opisała swoje doświadczenie odurzenia tzw. pigułką gwałtu.

Jej wpis na Instagramie otworzył lawinę wyznań kobiet, które przeżyły podobny koszmar. Wśród nich znalazła się Aneta Zając. "Ja swoją 'szklankę' dostałam od barmana. Na szczęście wypiłam tylko trochę i byłam razem z bliskimi, którzy się mną zaopiekowali" - wyznała aktorka w komentarzu.

Komisariat: Pigułka gwałtu

Choć temat pigułki gwałtu regularnie wraca w mediach, skala zjawiska jest trudna do oszacowania. W badaniu European Journal of Public Health z listopada 2024 roku, w którym przeanalizowano 682 przypadki odurzeń, aż 85 proc. ofiar stanowiły kobiety. Najczęściej były to osoby młode, w wieku 18-35 lat.

- Feminoteka otrzymuje kilkanaście/dzieścia takich zgłoszeń rocznie. Ich odsetek rośnie, ale brakuje danych, aby stwierdzić, czy rośnie liczba tego rodzaju napaści. Zdecydowana większość kobiet, które raportują nam, że zostały odurzone pigułką gwałtu, nie zgłasza tego faktu policji - mówi Joanna Gzyra-Iskandar, rzeczniczka Fundacji Feminoteka.

Myślała, że to atak paniki

Anna została odurzona pigułką gwałtu trzy lata temu.

- To była domówka u znajomych. Normalna impreza, żadnych podejrzanych ludzi. Ktoś podał mi drinka, wypiłam kilka łyków. Po kilkunastu minutach zaczęłam czuć, że dzieje się coś dziwnego. Nogi jak z waty, obraz się rozmazywał, miałam wrażenie, że zaraz zemdleję - opowiada w rozmowie z Wirtualną Polską.

Początkowo myślała, że to może atak paniki. - Wypiłam wtedy tylko jednego drinka. Pamiętam, że próbowałam zadzwonić do koleżanki. Potem już czarna dziura - mówi.

Następnego dnia obudziła się w mieszkaniu znajomego, u którego była impreza. - Leżałam na kanapie, ubrana, ale kompletnie nie wiedziałam, co się działo. Byłam osłabiona, miałam ogromny ból głowy i poczucie, jakby ktoś grzebał mi w pamięci - wspomina.

Pierwszą osobą, do której zadzwoniła, była siostra. - Przyjechała po mnie, kiedy tylko powiedziałam, że nie pamiętam nocy. To ona zasugerowała, że mogłam zostać odurzona - ujawnia.

Choć kobieta zabrała ją na izbę przyjęć, czas oczekiwania w szpitalu wynosił kilka godzin. Lekarz powiedział Annie, że jeśli to była pigułka gwałtu, może być już za późno na wykrycie. O prawdopodobnym odurzeniu postanowiła poinformować policję.

- Bałam się, że policja mnie wyśmieje. Że usłyszę: "pewnie za dużo wypiłaś". W końcu poszłam, ale sprawa została umorzona. Nie było dowodów, nie było świadków, ja sama nie pamiętałam nic konkretnego - mówi. - To było najgorsze. Czułam się podwójnie skrzywdzona: najpierw przez to, co się stało, potem przez system, który nie potrafił mi pomóc - podsumowuje.

"Zobaczyłam mały plaster na ramieniu"

W przypadku Olgi pigułki nie było w drinku. - Byłam w klubie ze znajomymi. Tłum, taniec, cały czas ktoś się o mnie ocierał się - mówi. Kilka minut później zrobiło jej się bardzo źle.

- Zawroty głowy, mdłości, uczucie, jakbym była pijana, chociaż wypiłam tylko jedno piwo. W łazience zobaczyłam mały plaster na ramieniu. Zaczęłam panikować - wspomina.

Olga miała jednak szczęście. - Koleżanka zauważyła, że coś jest nie tak. Wezwała ochronę, potem karetkę. Gdyby nie ona, nie wiem, co by się stało - stwierdza.

W szpitalu lekarze podejrzewali odurzenie substancją psychoaktywną. - Zrobiono badania krwi i moczu, ale powiedziano mi, że wiele substancji znika z organizmu za szybko. Wyniki były podobno niejednoznaczne - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską.

Także zdecydowała się zgłosić sprawę. - Policjanci byli uprzejmi, ale czułam, że to dla nich kolejna sprawa bez dowodów. Klub nie miał kamer w tej części, nikt nic nie widział - dodaje.

Sprawa również została umorzona. Olga mówi jednak, że nie żałuje. - Chciałam, żeby to było odnotowane. Może kiedyś ktoś inny zgłosi podobny przypadek w tym samym klubie i wtedy będzie łatwiej połączyć fakty - zauważa.

Pigułka gwałtu to nie tylko pigułka

Dziś termin "pigułka gwałtu" nie opisuje jednej konkretnej metody, a cały zestaw sposobów chemicznego odurzania. Najstarszy i nadal najczęstszy sposób to dosypywanie lub dolewanie substancji do drinków - proszku, płynu albo tabletki. To scenariusz znany już od lat 90-tych, gdy używano GHB, GBL czy benzodiazepin. Substancje te są bezbarwne i bezwonne, a objawy pojawiają się po kilku lub kilkunastu minutach i obejmują dezorientację, senność oraz luki w pamięci.

Z czasem sprawcy zaczęli szukać jednak innych metod. Jedną z nich są tzw. zatrute słomki, które uwalniają substancję dopiero po zanurzeniu w napoju. W raportach ostrzega się także przed plastrami nasączonymi substancją odurzającą, które można przykleić w tłumie, a organizm wchłania środek przez skórę.

W ostatnich latach pojawiła się również metoda określana jako needle spiking, czyli odurzanie poprzez szybkie ukłucie igłą w tłumie. W ostatnim czasie natomiast: e-papierosy, aerozole oraz żele, które mają być nakładane na skórę - choć są to metody trudne do udokumentowania i często bazują na pojedynczych zgłoszeniach.

- Na szczęście nie miałyśmy takich przypadków - mówi Joanna Gzyra-Iskandar o nowych metodach odurzenia kobiet.

- Kobiety, które szukały wsparcia w Feminotece najczęściej podejrzewały, że sprawca dodał im czegoś do napoju. Kilka lat temu jedna z nich zgłosiła, że została otruta za pomocą plastra przyklejonego na skórę. Nie korzystała jednak z naszego wsparcia długofalowo, więc nie znamy szczegółów tej historii i jest to jedyny taki przypadek, o jakim słyszałyśmy - dodaje.

Pigułka gwałtu - co zrobić, gdy podejrzewamy odurzenie?

- Najważniejsze jest, aby zadbać po takim doświadczeniu o siebie, swój komfort psychiczny i fizyczny. Na dłuższą metę można skorzystać ze wsparcia psychologicznego. Sam fakt, że ktoś nas otruł jest przemocą i przestępstwem, nawet jeśli nie doszło do wykorzystania seksualnego, kiedy osoba nie była świadoma, co się z nią dzieje. Takie sprawy mogą być kwalifikowane jako np. narażenie na utratę życia lub zdrowia (art. 160 kk) bądź udzielanie innej osobie środka odurzającego lub substancji psychotropowej (art. 58 lub 59 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii) - tłumaczy Joanna Gzyra-Iskandar.

- Jeśli kobieta zgłasza gotowość ścigania sprawcy, zalecamy, aby jak najszybciej zabezpieczyć próbkę moczu (w sterylnym pojemniczku do analiz, a nawet w wyparzonym słoiku) do analizy toksykologicznej, zgłosić się do szpitala po pomoc medyczną i zostawić próbkę. Zawiadomienie o przestępstwie najlepiej zgłosić pisemnie do prokuratury. Nie ma oczywiście obowiązku zgłaszania i z naszej orientacji wynika, że niewiele osób się na to decyduje - zauważa rzeczniczka Fundacji Feminoteka.

Jak dodaje, brakuje danych, aby jednoznacznie ocenić, jak duży odsetek takich zdarzeń jest zgłaszany organom ścigania. Ekspertki Feminoteki nie nakłaniają jednak do składania zawiadomień.

- Słuchamy kobiet, które się do nas zgłaszają i wspieramy ich suwerenne decyzje. Zapewniamy też wsparcie psychologiczne i konsultacje prawne. Można się z nami kontaktować od poniedziałku do piątku w godz. 11-19 pod nr 888 88 33 88 - mówi.

Aleksandra Lewandowska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Ma dom w Hiszpanii. "Cena nie była wcale taka wysoka"
Ma dom w Hiszpanii. "Cena nie była wcale taka wysoka"
Kolacja bez Mette-Marit. Król Harald V tłumaczył nieobecność synowej
Kolacja bez Mette-Marit. Król Harald V tłumaczył nieobecność synowej
Błąd przy gotowaniu jajek. Stracą wszystko, co najlepsze
Błąd przy gotowaniu jajek. Stracą wszystko, co najlepsze
Ustaw w ogrodzie. Zjedzą wszystkie kleszcze
Ustaw w ogrodzie. Zjedzą wszystkie kleszcze
Nie dodawaj do żurku. Zdaniem Gessler to powszechny błąd
Nie dodawaj do żurku. Zdaniem Gessler to powszechny błąd
Dziennikarz TVN pokazał kulisy. Był na wystąpieniu Nawrockiej
Dziennikarz TVN pokazał kulisy. Był na wystąpieniu Nawrockiej
Zapytali ją o jej wagę. "To inni mieli z tym problem"
Zapytali ją o jej wagę. "To inni mieli z tym problem"
Horoskop dzienny na jutro - czwartek 26 marca 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Horoskop dzienny na jutro - czwartek 26 marca 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Tak wyglądała w Białym Domu. Postawiła na modny total look
Tak wyglądała w Białym Domu. Postawiła na modny total look
Miała raka odbytu. "Walczą głównie ze sobą i wstydem"
Miała raka odbytu. "Walczą głównie ze sobą i wstydem"
Sprowadzono ją jako ciekawostkę. Szybko wymknęła się spod kontroli
Sprowadzono ją jako ciekawostkę. Szybko wymknęła się spod kontroli
W PRL-u to był rarytas. Dziś znów wraca do łask
W PRL-u to był rarytas. Dziś znów wraca do łask
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀