"Mówiłam, że gram na skrzypcach i mam delikatne ręce". Dlaczego uciekałyśmy z WF-u
– Modliłam się, żeby akurat nikt nie wyszedł z sali. To było upokarzające, straszne – mówi jedna z kobiet. To wspomnienie zajęć z WF-u w szkole podstawowej. Kozioł, skrzynia, bezsensowne rzucanie piłką lekarską. Po latach okazuje się, że niewinne szkolne zajęcia mogą powodować prawdziwe traumy.