WAŻNE
TERAZ

Idzie uderzenie w Glapińskiego? Oto plan ukarania go za SAFE 0 proc.

Zakaz social mediów do 15. roku życia? "Polacy nie są w stanie z tym nic zrobić"

Rząd zapowiada ograniczenia w dostępie do mediów społecznościowych dla nastolatków poniżej 15 roku życia. Plan jest ambitny, ale czy realny? - Należy tu głośno powiedzieć: Polacy nie są w stanie z tym nic zrobić. Nie mamy siły ani narzędzi, żeby realnie wymusić na big techach skuteczną weryfikację, o której mowa w tym projekcie.

Lekcja demokracji w LO Lelewela w Warszawie
Fot. Wojciech Olkusnik/East News,  28.05.2025. Wspolczesna lekcja demokracji z udzialem uczniow, w LO im. Lelewela w Warszawie. Spotkanie odbylo sie w ramach ogolnopolskiej kampanii profrekwencyjnej "Mlodzi, GlosujMY", organizowanej przez Akcja Uczniowska przy wsparciu Funduszu Obywatelskiego im. Ludwiki i Henryka Wujcow.
Wojciech OlkusnikDzieci mają dziś coraz łatwiejszy dostęp do internetu
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Wojciech Olkusnik
Aleksandra Zaborowska
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Social media pod lupą: zakaz do 15. roku życia

W Ministerstwie Edukacji Narodowej powstaje projekt, który ma ograniczyć dostęp do mediów społecznościowych osobom poniżej 15 lat. Inspiracją dla pomysłodawców projektu są rozwiązania testowane za granicą, m.in. w Australii i Turcji. Polski wariant ma być jednak łagodniejszy w jednym kluczowym punkcie: granicy wieku.

Za przygotowanie projektu odpowiadają Barbara Nowacka, Roman Giertych i Monika Rosa. Inicjatywa ma już akceptację kolegium klubu Koalicji Obywatelskiej, a gotowy projekt ustawy ma trafić do prac do końca lutego 2026 roku. Do pomysłu nie jest jednak przekonany minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

- W Polsce mamy problem z kompetencjami cyfrowymi rodziców, opiekunów i dzieciaków - komentował minister na antenie Radia ZET. - Uważam, że na sprawach edukacji zdrowotnej powinno skupić się na przykład Ministerstwo Edukacji, taki powinien być kierunek. Powinniśmy przygotować rodziców, zapytać dlaczego w wieku 9-10 lat zakładają dzieciom social media, skoro są legalne od 13 lat, a nie mówić wprost, populistycznie: podnieśmy ten wiek z 13 na 15 lat.

Dyrektorka szkoły rozgoryczona. "Gdzieś na górze popełniono błąd"

W odpowiedzi na zapytanie Wirtualnej Polski Ministerstwo Cyfryzacji podkreśla, że obecnie znane są jedynie niesprecyzowane, ogólne zapowiedzi projektu, ale niezależnie od niego, trwają już prace nad narzędziem, które ma pomóc w skutecznej weryfikacji wieku.

"Z perspektywy Ministerstwa Cyfryzacji kluczowe jest to, aby sprawnie i skutecznie egzekwować limit wieku – także ten, który wiele platform już teraz wpisuje w swoje zasady (13 lat), lecz go realnie nie przestrzega. Dlatego koncentrujemy się na tym, żeby stworzyć narzędzie, które pozwoli wiarygodnie potwierdzać wiek, jednocześnie chroniąc prywatność użytkowników. Aktualnie w MC trwają prace nad narzędziem, zgodnym z Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego eIDAS 2.0, które pozwoli poświadczać wiek bez ujawniania innych danych użytkownika. Innymi słowy: platforma otrzyma tylko informację o spełnieniu bądź nie progu wiekowego – zgodne z zasadą minimalizacji udostępnianych danych" - czytamy w wiadomości przesłanej przez Monikę Gębicką z Biura Komunikacji MC.

Jeśli przepisy wejdą w życie, serwisy takie jak Facebook, TikTok czy X będą musiały taką weryfikację wdrożyć. Chodzi o odejście od fikcji w stylu "potwierdzam, że mam 18 lat". W przypadku braku zabezpieczeń mają pojawić się kary finansowe, choć na tym etapie nie podano ich wysokości.

Wśród rozważanych narzędzi pojawiają się Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej oraz mObywatel, który już dziś umożliwia korzystanie z cyfrowych dokumentów i legitymacji. Tylko czy takie rozwiązanie ma szansę sprawdzić się w praktyce?

- Rejestracja uwierzytelniona przez mObywatel to potencjalnie dobre rozwiązanie, bo aplikacja ta jest dostępna dla dzieci od 13. roku życia, które mają przez nią dostęp np. do swojej legitymacji szkolnej. Większym wyzwaniem będzie jednak zabezpieczenie tego systemu przed obchodzeniem, np. za pomocą VPN, ale wiele firm jest już w stanie wykrywać zmianę geolokalizacji za pomocą tego narzędzia i blokować takie próby. Możliwa jest też cykliczna weryfikacja miejsca, z którego faktycznie korzysta się z konta – jak np. w przypadku platform streamingowych. Jeśli przez dłuższy czas, np. 30 dni, konto regularnie łączy się z Polski, mimo że zostało założone w innym kraju (np. przez VPN), platforma mogłaby poprosić o dodatkową weryfikację tożsamości właśnie przez mObywatela - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Jakub Krawczyk, analityk firmy odpowiedzialnej za oprogramowanie systemów bankowych.

Zdrowie psychiczne jako główny argument

Twórcy projektu wskazują przede wszystkim na kwestie bezpieczeństwa i kondycji psychicznej młodych ludzi. W tle pojawiają się problemy takie jak depresja, izolacja, hejt oraz kontakt z treściami negatywnie wpływającymi na rozwój empatii, umiejętności społecznych czy światopoglądu oraz promującymi zachowania ryzykowne.

- To straszne, ale Polacy są przyzwyczajeni i zupełnie znieczuleni na to, że codziennie są karmieni treściami zmanipulowanymi. Mimo że i w sieci jest ich pełno, internet uważają za ostoję wolności i równości, gdzie mogą wypowiadać się wszyscy, dlatego bardzo niechętnie podchodzą do wszelkich prób ograniczania dostępu - wyjaśnia w rozmowie z Wirtualną Polską ekspert ds. social media Wojciech Kardyś. - Siedzę w tym temacie i na każdym kroku widzę, ile szkody wyrządzają media społecznościowe. Dziś to zagrożenie dostrzegają tylko niektórzy, ale wiem, że za parę lat będziemy traktować social media jak alkohol czy papierosy.

Czy jednak zakaz w formie proponowanej przez rządzących ma sens i faktycznie może ograniczyć negatywne skutki dla zdrowia psychicznego młodych?

- Zakaz sam w sobie nie rozwiąże pewnie problemu w całości. Dzieci i młodzież potrafią być bardzo sprawne w obchodzeniu ograniczeń technologicznych. Natomiast z psychologicznego punktu widzenia nawet "nieidealny" zakaz ma znaczenie. Po pierwsze, ustanawia jasną normę społeczną i sygnalizuje, że dane środowisko (szkoła, państwo, instytucje) uznaje media społecznościowe za obszar wymagający ochrony dziecka. Po drugie, zmniejsza ekspozycję, czyli nawet jeśli dziecko korzysta po szkole, to jednak nie robi tego przez cały dzień. W rozwoju psychicznym liczy się także skala i intensywność bodźców, a nie tylko fakt ich istnienia – komentuje w rozmowie z Wirtualną Polską psycholożka mgr Zuzanna Kamińska z centrum terapeutyczno-szkoleniowego Insight Space.

Warto tu podkreślić, że oficjalnego, odgórnego zakazu korzystania ze smartfonów na terenie szkoły nie ma. Jak mówiła w 2025 roku na antenie radia RMF FM Barbara Nowacka, "jeżeli szkoła wewnętrznie, rodzice, nauczyciele, uczniowie, postanowią, że u nich w szkole nie ma telefonów w czasie lekcji, to jest przestrzegane, bo to jest wewnętrzna umowa społeczna". Podkreśliła jednak, że obecnie zakaz używania smartfonów funkcjonuje w 60 proc. szkół.

- Sprawdza się tam, gdzie rodzice go zaakceptowali - powiedziała szefowa resortu podczas wystąpienia na Europejskim Forum Nowych Idei w Warszawie.

Niezależnie jednak od tego, czy dziecko ma dostęp do mediów społecznościowych w szkole, czy tylko w domu, psycholożka Zuzanna Kamińska zwraca uwagę na to, w jak dużym stopniu aplikacje te wpływają na kształtowanie się psychiki młodego człowieka.

- Po pierwsze media społecznościowe wpływają na proces budowania tożsamości, samooceny i obrazu świata. Algorytmy podsuwają dzieciom i nastolatkom wzorce oparte na zasięgach, popularności i atrakcyjności wizualnej, co często nie jest tożsame z realnymi kompetencjami, wartościowymi cechami czy intelektualnym wysiłkiem włożonym w przekaz. Autorytetem staje się ten, kto ma "lajki" lub kogo nagrania są "viralowe", a niekoniecznie ten, kto reprezentuje dojrzałe postawy warte naśladowania. To sprzyja uproszczonemu myśleniu o sukcesie, relacjach czy ciele - wyjaśnia.

Czy Polska pójdzie na wojnę z big techami?

Dla porównania, w Australii ograniczenie dostępu do kont w social mediach dla osób poniżej 16 lat weszło w życie 10 grudnia 2025 r. i jest egzekwowane głównie przez obowiązki nakładane na platformy, nadzorowane przez regulatora eSafety, który jest organem regulacyjnym ds. bezpieczeństwa online. Adresatem obowiązków są platformy wyznaczone przez ustawodawcę, m.in. Facebook, Instagram, Snapchat, Threads, TikTok, Twitch, X, YouTube, Kick i Reddit. Platformy muszą podejmować kroki, by uniemożliwić osobom poniżej 16 lat tworzenie lub utrzymywanie kont. Kary za brak działań to kwoty rzędu ok. 49,5-50 mln AUD.

- Kary finansowe, ale naprawdę dotkliwe, to narzędzie skuteczne i big techy się ich boją. Przypominam, że po wprowadzeniu DSA (Digital Services Act - przepisy o usługach cyfrowych - przyp. red.) korporacje musiały się podporządkować, bo zrozumiały, że niesubordynacja oznacza mandaty w postaci 10 proc. ich przychodów. To są kolosalne kwoty, nawet dla takich gigantów - wyjaśnia Wojciech Kardyś.

eSafety podał, że platformy odebrały dostęp ok. 4,7 mln kontom zidentyfikowanym jako należące do osób poniżej 16. roku życia (w pierwszej połowie grudnia). Mimo to, w zagranicznej prasie już pojawiają się pierwsze analizy wskazujące na to, że zakaz da się ominąć i robi to coraz więcej nastolatków.

- Oczywiście, że dzieci będą taki zakaz omijać, ale prędzej czy później większość się do niego zastosuje. Po drugie, już teraz mamy analizy wykazujące, jak ogromnie zmniejszyły się zasięgi influencerów w Australii, co pokazuje, kto jest główną grupą docelową tych twórców, ale i reklamodawców, którzy generują przez nich milionowe przychody – komentuje ekspert analizujący media społecznościowe.

Choć zakaz wprowadzony w Australii ekspert ocenia pozytywnie, uważa jednocześnie, że w Polsce nie mamy jeszcze ani odwagi, ani narzędzi, aby skutecznie wyegzekwować od korporacji tech uległość na tym polu.

- W Ameryce szukamy sojusznika, nie wroga. Polscy rządzący, zwłaszcza z ugrupowania związanego z prezydentem, absolutnie nie chcieliby wejść w kolizję z Elonem Muskiem czy Markiem Zuckerbergiem, a już na pewno nie z Donaldem Trumpem. W relacjach z USA stale podwijamy ogon, jak w przypadku wprowadzenia podatku cyfrowego dla big techów w Polsce - wyjaśnia ekspert.

- Należy tu głośno powiedzieć: Polacy nie są w stanie z tym nic zrobić. Nie mamy siły ani narzędzi, żeby realnie wymusić na big techach skuteczną weryfikację, o której mowa w tym pomyśle. Jedyną drogą do wyegzekwowania tego jest Unia Europejska, która ma do tego instrumenty prawne – dodaje.

Aleksandra Zaborowska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.

Wybrane dla Ciebie
Błąd przy gotowaniu jajek. Stracą wszystko, co najlepsze
Błąd przy gotowaniu jajek. Stracą wszystko, co najlepsze
Ustaw w ogrodzie. Zjedzą wszystkie kleszcze
Ustaw w ogrodzie. Zjedzą wszystkie kleszcze
Nie dodawaj do żurku. Zdaniem Gessler to powszechny błąd
Nie dodawaj do żurku. Zdaniem Gessler to powszechny błąd
Dziennikarz TVN pokazał kulisy. Był na wystąpieniu Nawrockiej
Dziennikarz TVN pokazał kulisy. Był na wystąpieniu Nawrockiej
Zapytali ją o jej wagę. "To inni mieli z tym problem"
Zapytali ją o jej wagę. "To inni mieli z tym problem"
Horoskop dzienny na jutro - czwartek 26 marca 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Horoskop dzienny na jutro - czwartek 26 marca 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Tak wyglądała w Białym Domu. Postawiła na modny total look
Tak wyglądała w Białym Domu. Postawiła na modny total look
Miała raka odbytu. "Walczą głównie ze sobą i wstydem"
Miała raka odbytu. "Walczą głównie ze sobą i wstydem"
Sprowadzono ją jako ciekawostkę. Szybko wymknęła się spod kontroli
Sprowadzono ją jako ciekawostkę. Szybko wymknęła się spod kontroli
W PRL-u to był rarytas. Dziś znów wraca do łask
W PRL-u to był rarytas. Dziś znów wraca do łask
Nagle zakryła twarz rękami. Zwierzę skoczyło na Tadlę
Nagle zakryła twarz rękami. Zwierzę skoczyło na Tadlę
Gdzie wyrzucić papierek po maśle? Odruchowo popełniamy błąd
Gdzie wyrzucić papierek po maśle? Odruchowo popełniamy błąd
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯