Jak walczyć ze złymi emocjami w związku?

Każdy związek przeżywa wiele konfliktów i kryzysów. Mogą one być twórcze, gdy partnerzy chcą być nadal ze sobą, wspólnie pokonują trudności i znajdują pomysły na to, aby lepiej funkcjonować. Podstawą są rozmowy z otwartością na wzajemne wysłuchanie i zrozumienie.

Obraz
Źródło zdjęć: © 123RF

Każdy związek przeżywa wiele konfliktów i kryzysów. Mogą one być twórcze, gdy partnerzy chcą być nadal ze sobą, wspólnie pokonują trudności i znajdują pomysły na to, aby lepiej funkcjonować. Podstawą są rozmowy z otwartością na wzajemne wysłuchanie i zrozumienie.

Aby prowadzić dialog w sytuacjach konfliktowych, potrzeba dystansu do własnych uczuć i stanu emocjonalnego partnera, skupienia nie na oskarżaniu, a na problemie i szukaniu rozwiązań oraz równoważenia słuchania i mówienia. Zwykle jednak o tym nie pamiętamy w silnych emocjach i upieramy się przy swojej racji, krytykujemy partnera, szukamy odwetu oraz sposobu na ukaranie „winnego”. Powielanie takich schematów wielokrotnie w ciągu wspólnego życia prowadzi często do zablokowania kontaktu i możliwości rozmowy.

Dorota i Paweł w ciągu 10 lat małżeństwa najczęściej w kłótniach krzyczeli na siebie, a potem nastawały „ciche dni” – oboje trwali w stanie poczucia krzywdy, obrażeni na swoją drugą połowę. Obowiązki wobec dzieci oraz inne sprawy codzienne powodowały powrót do rozmów, ale nie o tym, co ich poróżniło. Konflikty nie były rozwiązywane, a „zamiatane pod dywan” przez wiele lat. Teraz nie rozmawiają ze sobą od kilku miesięcy. W sprawach organizacji życia rodzinnego zostawiają sobie kartki, albo przekazują informacje przez dzieci.

Dorota pierwsza postanowiła przerwać to milczenie i zacząć rozmowy z Pawłem, stosując bezpieczniejszą formę. Zaczęła pisać listy. Najpierw zostawiała je mężowi w kopertach na biurku, a teraz korzysta z poczty elektronicznej. Nie jest to dla niej trudne, zawsze lubiła przelewać myśli na papier i przychodziło jej to bez trudu. Wyjaśniła Pawłowi w pierwszym liście, że nie oczekuje, iż będzie pisał tyle co ona, gdyż wie, że jemu nie przychodzi to tak łatwo. Napisała, że chodzi jej głównie o to, aby wiedział, co ona czuje i jak widzi trudności w ich związku. Poza tym doszła do wniosku, że pisanie pomaga jej samej porządkować myśli i zobaczyć, które z nich są ważne i konstruktywne, a które tylko przeszkadzają zachować spokój.

Co do Pawła – wystarczyłoby jej tylko potwierdzenie, że poświęcił jej trochę uwagi, że przeczytał i choć trochę zrozumiał. Paweł jednak milczy, nie ujawnia swojej perspektywy. Napisał tylko raz, że jest mu trudno w sposób podobny do Doroty „wywnętrzać się”, a poza tym obawia się, że to i tak nie ociepli chłodu między nimi. Pisanie tych listów na razie nie umożliwia Dorocie rozmowy z Pawłem, ale pozwala jej przeanalizować trudności w ich związku i zastanowić się, co można zmienić.

Pisząc może poznawać siebie samą. Patrzy na to, co utrudnia jej życie, co może zaakceptować, a na co ma wpływ i może zmienić. Pragnie oczywiście, aby Paweł czytał te listy i odpowiadał na nie, ale nawet gdy tego nie robi, widzi efekty jeśli chodzi o jej własne wyciszenie, zapanowanie nad emocjami, lepsze zrozumienie siebie i męża. Zobaczyła też, że gdy pisze o czymś z dystansu, to więcej mówi o sobie i od siebie, zamiast mnożenia zarzutów i pretensji do Pawła. Te różnice ją zaskoczyły – dostrzegła, jak bardzo emocje przeszkadzają we wzajemnym wysłuchaniu się.

Trudne doświadczenia, a takim jest unikanie rozmów i kontaktu, mogą rozdzielić ludzi na zawsze. Jednak taka lekcja samopoznania może stać się też drogą do odnowy związku. Dorota dzięki pisaniu listów zaczęła bardziej kontaktować się sama ze sobą i widzieć, co w niej jest żywe, zamiast skupiać się na tym, jak Paweł ją krzywdzi. Lepiej rozumie sama siebie i to, jak trudno jest jej komunikować się w silnych emocjach.

Doszła do wniosku, że dobrym sposobem radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych byłoby umawianie się na rozmowy później, gdy emocje opadną, a nie wtedy, gdy oboje z Pawłem krzyczą na siebie i nie bardzo wiedzą, co mówią. Zobaczyła, że zwykle wymuszała na mężu rozmowy natychmiast gdy coś się działo, nie słuchając, że on prosił o to, aby najpierw uspokoili się. Doświadczyła też, jak ważna jest akceptacja tego, że partner w danym momencie nie musi być gotowy na podjęcie tematu. Zauważyła też, że gdy emocje opadają, myśli zaczynają być bardziej akceptujące i rozumiejące. Zupełnie inaczej formułuje to, co pisze do Pawła, niż to, co wykrzykiwała w kłótniach.

Wgląd w siebie, zamiast skupiania się na szukaniu winy w drugiej stronie i akceptacja tego, że czasem w danym momencie partner nie może czy nie chce postąpić tak, jak byśmy oczekiwali, otwiera możliwość na konstruktywne radzenie sobie z sytuacjami konfliktowymi.

Gdy nabieramy dystansu do własnych emocji i sytuacji, zamiast napastliwych myśli, które szkodzą przede wszystkim nam (bo sami w sobie je generujemy), pojawia się spokój i większa otwartość na zrozumienie partnera. A on wtedy też nie musi działać pod przymusem - ma możliwość dobrowolnie przystąpić do rozmów wtedy, kiedy będzie do tego gotowy.

Alicja Krata– mediator; trener, superwizor; Prezes Zarządu Fundacji Mediare: Dialog-Mediacja-Prawo; założycielka Szkoły Miłości, w ramach której prowadzi coaching oraz warsztaty dla osób i par, które chcą budować dobre relacje, dialog i współpracę, tworzyć szczęśliwe związki.

(akr/bb)

Więcej na temat psychologii:

Wybrane dla Ciebie
Torbicka na gali Teatru Wielkiego. Postawiła na klasykę z odważnym twistem
Torbicka na gali Teatru Wielkiego. Postawiła na klasykę z odważnym twistem
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀