Nie jestem zdecydowaną przeciwniczką antykoncepcji, ale hormonalna antykoncepcja to świństwo i doświadczyłam tego na własnej skórze ja, a także moja szwagierka. Ja po około roku stosowania pigułek dostałam nadciśnienie, które musiałam leczyć i ujawniły się u mnie stany depresyjne, z którymi musiałam udać się do psychiatry- tak było źle. Natomiast szwagierka, jako młoda dziewczyna, około 23 lata, po zastrzyku hormonalnym (czyli KOŃSKIEJ , JEDNORAZOWEJ DAWCE HORMONÓW, KTÓRA ZOSTAJE W ORGANIZMIE I NAWET JEŚLI SĄ EFEKTY UBOCZNE, TO NIE DA SIĘ TEGO "WYPŁUKAĆ" Z ORGANIZMU, CZY ODSTAWIĆ TAK JAK TABLETKĘ) dostała krwawienia ciągnącego się ponad miesiąc i w końcu okazało się, że ma mięśniaka czy coś w tym stylu na jajniku. Z tego krwawienia była już przemęczona, osłabiona i miała wszystkiego dość. Na dodatek chodziła do ginekologa, ale co można było zrobić, skoro zastrzyk został podany i miał zakres działania przez trzy miesiące? Na dodatek antykoncepcja hormonalna, czyli długotrwałe przyjmowanie dodatkowych hormonów z zewnątrz, może spowodować zmiany hormonalne u ewentualnych przyszłych dzieci takiej kobiety. O tym się nie mówi, bo po co? Ale przyczynia się to do tego, że potem młodzi ludzie mają problem z określeniem własnej płci, orientacji itp. A matka przez 10 czy więcej lat przyjmowała hormony, więc nie pozostało to bez echa w kolejnym pokoleniu. Może w dzisiejszych czasach mieć syna geja, czy transseksualistę nie jest taką wielką tragedią, ale ile się taki młody człowiek musi wycierpieć przez całe życie to tylko on wie. A kobiety o tym nie myślą, tylko całymi latami łykają pigułki. Ba, nawet dały sobie wmówić, że pigułka jednoskładnikowa, tzw. minipigułka nie szkodzi, jeśli karmi się piersią dziecko. Przecież to też hormon! Niby w niewielkiej dawce, ale prawdę mówiąc ile potrzeba niemowlęciu, żeby mu zaszkodziło? Przecież nie wielkiej dawki, tylko właśnie takiej "mini". A ludzie wierzą w bzdury, że niby nie przenika do mleka matki, że jest bezpieczna taka pigułka. To ciekawe, bo skoro paracetamol przenika, skoro łykane witaminy przenikają, skoro antybiotyk przenika, to hormon z pigułki też przenika. Naiwni ludzie wierzą w to, co im się powie, albo napisze w ulotce. Są jeszcze inne metody antykoncepcji, nie tylko hormony.
odpowiedz