Nasze hity
Grecy mówili o nim „święty kamień”. W pierwszych latach nowej ery Pliniusz Starszy pisał: „jako napój lub amulet bursztyn pomaga wszystkim, niezależnie od wieku, przy napadach szału i trudnościach z oddawaniem moczu. Zawieszony na szyi ma leczyć gorączkę i choroby, utarty z miodem i olejkiem różanym pomaga przy dolegliwościach uszu, a z miodem attyckim leczy również osłabienie wzroku”. Bursztyn wykorzystywano na przestrzeni wieków w formie nalewek, maści. Zaliczano go do leków o najwyższej skuteczności.Nawet wielki astronom Mikołaj Kopernik zalecał podawanie bursztynowego proszku na choroby sercowe.
Zwierciadło cnoty
Jantar miał być także magicznym środkiem. Sprawdzano nim nawet dziewictwo… „gdy bowiem cnota jest stracona, panna napiwszy się odwaru bursztynowego natychmiast z uryną oddać go musi”. Wierzono, że jeśli mężczyzna jako pierwszy prezent podaruje kobiecie coś z bursztynu, to na pewno ją poślubi. A gdy po ślubie położy bursztyn na piersi śpiącej żony, ujawnią się wszystkie jej złe uczynki. Bursztyn jednak najczęściej stosowano w medycynie. Przyrządzano go różnorako, najczęściej proszkowano, palono, zażywano w formie nalewki. Zauważono szczególne właściwości lecznicze przy bólach głowy, problemach ze snem, porodach, zapaleniach dróg oddechowych, reumatyzmie. W XIX wieku stosowano przeróżne balsamy, maści, których głównym składnikiem był bursztyn. Stwierdzono jego korzystne działanie przy gojeniu ran, leczeniu zakażeń czy epidemii. Pomieszczenia dezynfekowano dymem ze spalonego bursztynu.

pielęgnacja










