DZIEJE... BRUDU
Po co mężczyzna?
W pamiętnej komedii Juliusza Machulskiego kobiety stworzyły świat bez mężczyzn. Nie byli oni potrzebni nawet do rozmnażania – nowe pokolenia dziewczynek miały się rodzić za pomocą dziewiorództwa.
Dzisiaj okazuje się, że ten uważany za całkowicie abstrakcyjny scenariusz, może stać się rzeczywistością. Dowodów na to nie brakuje. W prasie już pojawiają się teksty głoszące rychły upadek mężczyzn. Ponoć jesteśmy pierwszym pokoleniem, które jest świadkiem tak dużego przyspieszenia tego procesu.
Mężczyźni nie są już potrzebni nawet do płodzenia dzieci. Kontynuowanie gatunku obejdzie się bez nich. Zupełnie tak, jak w „Seksmisji”. Po historii z owieczką Dolly poczęcie potomstwa bez udziału plemników to już żadna sensacja. Coraz bardziej doskonałe są bowiem klonowanie i inne metody wspomaganego rozwoju.
Jedną z nich jest wspomniane dziewiorództwo, czyli – mówiąc językiem naukowym – partenogeneza (to rozwój potomstwa tylko z niezapłodnionej komórki jajowej, a więc bez angażowania plemników).












