Przyłapuję się czasem na myśleniu stereotypami. Staram się być tolerancyjna, jak najmniej opinii zakładać z góry, tymczasem miewam sytuacje smutno orzeźwiające, sytuacje, w których obnażają się jakieś spychane pod dywan podświadomości schematyczne, ukształtowane przez pokolenia (i mnie samą?) myśli.