WAŻNE
TERAZ

Kobiety z Bieszczad są przerażone. Słowa Tuska mocno zabolały

Coraz więcej imprez rozwodowych. Tak wygląda "świętowanie"

Kobiety po rozstaniu coraz częściej decydują się na imprezy rozwodowe. -Mężczyźni piszą, że to tragedia i że nie ma czego świętować. Kobiety z kolei często komentują: "Dobrze, uwolniła się" - mówi wokalistka Edyta Jończyk, której występ na takim wydarzeniu był transmitowany w sieci i stał się wiralem.

Couples dancing traditional latin argentinian dance milonga in the ballroom, tango salsa bachata kizomba lesson in red and purple lights, evening dance school class festival, performance rehearsal
Couples dancing traditional latin argentinian dance milonga in the ballroom, tango salsa bachata kizomba lesson in a red and purple lights, evening dance school class festival, performance rehearsal
NICKTSUGULIEV
music, academy, lesson, milongueros, milonga, teacher, polka, alsace, couple, indoor, outdoor, salsa, club, dominican, bachata, choreography, dancer, argentina, suede shoes, samba, performance, ballroom, violet, red, party, rehearsal, foot, legs, together, footsteps, chachacha, show, female, hall, elegance, merengue, swing, dancers, barrio, dance, stiletto, shoes, tango, male, event, women, room, young, latin, festival, music, academy, lesson, milongueros, milonga, teacher, polka, alsace, couple, indoor, outdoor, salsa, club, dominican, bachata, choreography, dancer, argentina, suede shoes, samba, performance, ballroom, violet, red, party, rehearsal, foot, legs, together, footsteps, chachacha, show, female, hall, elegance, merengue, swing, dancers, barrio, dance, stiletto, shoes, tango, male, event, women, room, young, latinImprezy rozwodowe zyskują na popularności - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © fot. Adobe Stock | NICKTSUGULIEV
Agnieszka Woźniak

Jeszcze kilkanaście lat temu rozwód był tematem, o którym mówiło się raczej szeptem. Dziś coraz częściej staje się momentem symbolicznego zamknięcia pewnego etapu życia. Zamiast łez i samotnego wieczoru wiele kobiet wybiera coś zupełnie innego – imprezę rozwodową w gronie przyjaciółek. Są balony, tort, czasem konfetti, a przede wszystkim poczucie, że zaczyna się nowy rozdział.

"Najlepszy dzień w moim życiu". Kulisy imprezy rozwodowej

Eliza postanowiła pożegnać swoje małżeństwo w sposób, który na długo zapadnie jej w pamięci. - To był najlepszy dzień w moim życiu - mówi, wciąż wspominając imprezę rozwodową, którą sama zorganizowała.

W centrum wydarzenia znalazła się piniata z wizerunkiem byłego męża, która szybko stała się symbolem jej odzyskanej wolności. - Za każdym uderzeniem czułam, że pozbywam się ciężaru tych wszystkich smutnych lat - mówi.

To już koniec. Malwina Wędzikowska potwierdza rozstanie i mówi o życiu singielki

Impreza była pełna śmiechu, muzyki i wzajemnego wsparcia. - To był moment, w którym poczułam, że naprawdę mogę ruszyć dalej, że mogę zostawić za sobą przeszłość - dodaje.

Przyjaciółki przygotowały balony, girlandy, playlistę pełną ulubionych piosenek i… bingo, w którym pojawiły się zdjęcia najprzystojniejszych aktorów. Aby impreza była jeszcze bardziej pikantna, zaproszono striptizera. - Na jednym mężczyźnie świat się nie kończy - przyznaje organizatorka. - Bawiłam się do białego rana, aby wynagrodzić sobie te wszystkie dni - wspomina. - Na szczęście mogłam liczyć na wsparcie moich najbliższych, którzy wiedzą, ile mnie to kosztowało. Ostatnie lata były koszmarem - wyznaje.

Koncert na imprezie rozwodowej

Edyta Jończyk na co dzień występuje na scenach w całej Polsce. Niedawno jednak dostała zaproszenie, które bardzo ją zaskoczyło.

- Tym razem zadzwoniła do mnie kobieta i poprosiła, żebym zagrała koncert na jej imprezie rozwodowej - opowiada w rozmowie z Wirtualną Polską. - Powiedziała, że dwie piosenki z mojego repertuaru idealnie oddają to, co czuje. Chciała zakończyć ten związek z przytupem - dodaje.

Po występie nagranie z imprezy trafiło do internetu i szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych. - Nie wiedziałam, że aż tyle osób za tym pójdzie. Filmik stał się viralem, a moja piosenka "Nauczyłam się żyć bez ciebie" zaczęła być nazywana hymnem rozwodowym. W tej chwili dostaję naprawdę dużo zapytań o to, czy zaśpiewałabym na kolejnych imprezach rozwodowych - przyznaje.

- W refrenie śpiewam: "Nauczyłam się żyć bez ciebie, kochać, marzyć i śnić bez ciebie. I udawać, że nie istniałeś. Przecież tego, kochany, chciałeś". Wiele osób mówi mi, że te słowa bardzo trafiają do ludzi po trudnych relacjach - tłumaczy wokalistka.

Tak wyglądała impreza rozwodowa. Nietypowy warunek

Jak wygląda takie wydarzenie w praktyce? - Ta impreza wyglądała trochę jak duże rodzinne spotkanie, coś w rodzaju imienin czy jubileuszu. Organizatorka zaprosiła najbliższą rodzinę, przyjaciół i osoby, które wspierały ją w trudnym czasie - opowiada Jończyk.

Jak wspomina, wśród gości panowała atmosfera wsparcia i solidarności. - W pewnym momencie syn wręczył jej bukiet kwiatów. To był bardzo wzruszający moment. Widać było, że ta kobieta przeszła trudną drogę i że dla niej to symboliczny początek nowego życia - mówi.

Świeżo upieczona rozwódka miała jednak jeden warunek - koncert musi być transmitowany na żywo w mediach społecznościowych. - Powiedziała mi, że mój występ musi iść na live w internecie. Chciała, żeby jej były partner to zobaczył - zdradza wokalistka.

Dla bohaterki wieczoru był to ważny sygnał. - To było takie symboliczne pokazanie: "Zobacz, świetnie sobie radzę i idę dalej". Chciała pokazać, że dobrze się bawi i zaczyna nowe życie.

Edyta Jończyk - autorka "hymnu rozwodowego"
Edyta Jończyk - autorka "hymnu rozwodowego" © Instagram

Viral i tysiące komentarzy. "Najwięcej krytyki było od mężczyzn"

Nagranie z wydarzenia szybko zdobyło ogromną popularność w sieci. - Filmik miał ponad milion wyświetleń i mnóstwo komentarzy. Wiele osób pisało bardzo pozytywne rzeczy, ale muszę przyznać ze zdziwieniem, że sporo negatywnych komentarzy zostawiali mężczyźni - mówi Jończyk.

Niektóre opinie ją zaskoczyły. - Pisali, że to tragedia i że nie ma czego świętować. Kobiety z kolei często komentowały: "Dobrze, uwolniła się". Pomyślałam pół żartem, że może dla niektórych panów to faktycznie tragedia - bo nagle kończy się relacja, w której ktoś o nich dbał - zauważa.

Jednocześnie podkreśla, że wśród komentarzy pojawiło się też wiele słów wsparcia. - Wiele kobiet pisało, że właśnie tak powinno się zaczynać nowe życie - z przytupem, a nie w smutku - dodaje.

Imprezy rozwodowe coraz częściej pojawiają się w kalendarzach

Balony, muzyka, kieliszek wina i przyjaciółki przy jednym stole - tak wygląda coraz częściej symboliczny finał nieudanego związku. W niektórych miejscach takie wydarzenia zaczynają pojawiać się regularnie. - Mniej więcej raz na tydzień, chociaż zapytań mamy sporo więcej - opowiada Marcin Wołoszczak z Winnicy Mazovia.

Pomysł organizowania takich spotkań pojawił się stosunkowo niedawno. Inspiracja była prosta. - Pamiętam, że kiedy pierwszy raz usłyszałem o czymś takim, sam byłem zaskoczony. Pomyślałem jednak: skoro są wieczory panieńskie i różne inne uroczystości, które można zorganizować w winnicy, to dlaczego nie spróbować także z takimi wydarzeniami - mówi.

Winnica Mazovia
Winnica Mazovia © Winnica Mazovia

Tort ze zdjęciem byłego partnera

Choć imprezy rozwodowe bywają kameralne, nie brakuje w nich humoru i symbolicznych gestów. Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów bywa tort. Na przykład fikuśny tort ze zdjęciem byłego partnera, który potem jest symbolicznie krojony.

- Zdarza się, że na lukrze pojawia się jego fotografia albo zabawna grafika, a cała sytuacja zamienia się w żartobliwy rytuał zamknięcia pewnego etapu. Najpierw jest śmiech i komentarze przyjaciółek, potem wspólne zdjęcia, a na końcu pierwszy kawałek tortu odkrojony przez bohaterkę wieczoru - opowiada Marcin Wołoszczak.

- Dziewczyny bawią się świetnie. To nie są ciche, nostalgiczne spotkania przy lampce wina. Bardzo często atmosfera robi się naprawdę żywiołowa: jest dużo śmiechu, muzyki i spontanicznych rozmów. Czasami takie przyjęcia są nawet głośniejsze, bardziej szalone i zdecydowanie bardziej zabawne niż niejedna impreza.

Kto najczęściej decyduje się na takie wydarzenie? Jak się okazuje, to głównie kobiety po czterdziestce. - Najczęściej to panie 40 plus. O wiek oczywiście nie pytam, ale podejrzewam, że najstarsze uczestniczki mają około 50-52 lat - mówi rozmówca. Co ciekawe, inicjatywa niemal zawsze wychodzi od kobiet. - Panowie raczej nie składają takich zapytań - dodaje.

Nie zawsze chodzi zresztą o formalny rozwód. Czasem to symboliczne zakończenie wieloletniego związku. - Zdarza się, że wcale nie chodzi o rozwód. Po prostu związek się kończy i ktoś chce symbolicznie zamknąć ten rozdział - mówi Wołoszczak.

Organizator przyznaje, że w rozmowach z kobietami często pojawia się sporo humoru i dystansu. - Jedna z pań powiedziała kiedyś pół żartem: "A wie pan, ja się w końcu żegnam z tym swoim chłopem".

Nowy trend po rozwodzie?

Czy imprezy rozwodowe będą już standardem? Zdaniem Edyty Jończyk takie wydarzenia mogą pojawiać się coraz częściej. Powód jest prosty - ludzie szukają różnych sposobów radzenia sobie z końcem relacji. - Jedni po rozstaniu pójdą na terapię, inni zrobią spotkanie z przyjaciółmi. Każdy ma prawo przeżyć to po swojemu - mówi.

I nie ukrywa, że jeśli pojawią się kolejne zaproszenia, chętnie je przyjmie. - Dla mnie nie ma różnicy, czy śpiewam na ślubie, czy dla kobiety, która właśnie zaczyna nowe życie. Jeśli moja muzyka daje komuś siłę albo choćby pozwala się pośmiać i poczuć lepiej - to znaczy, że spełnia swoją rolę - podkreśla.

Jak dodaje, wszystko wskazuje na to, że imprezy rozwodowe dopiero zaczynają zdobywać popularność. Rozwodów jest coraz więcej, a ludzie chcą jakoś zamknąć pewien etap. Jedni robią to w ciszy, inni wśród przyjaciół i muzyki. I każdy ma do tego prawo - podsumowuje.

Faktycznie, rozstań jest dziś coraz więcej, a sposób przeżywania końca relacji wyraźnie się zmienia. Niektórzy winią za to technologię, która daje nam iluzję nieskończonych możliwości. Czy słusznie?

- Technologia nie jest głównym winowajcą rozpadu związków. Sądzę, że raczej przyspiesza procesy, które i tak by się wydarzyły. Prawdziwy problem leży gdzie indziej. Pandemia odebrała wielu młodym ludziom lata "ćwiczenia relacji" - w szkole, pracy czy przestrzeni publicznej. Zamknęła ich w domach w kluczowym momencie rozwoju, kiedy kształtują się kompetencje społeczne - mówi Marek Kołosiński, członek zarządu Fotka.pl.

Choć przyczyny końca związków bywają złożone, coraz więcej osób szuka sposobu, by zamknąć ten rozdział świadomie. Imprezy rozwodowe - pełne przyjaciół, muzyki i symbolicznych gestów - dają poczucie kontroli i możliwość świętowania nowego początku, zamiast pogrążać się w smutku.

Agnieszka Woźniak, dziennikarka Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Tytułujesz tak przelew? "Zaświecisz się w skarbówce na czerwono"
Tytułujesz tak przelew? "Zaświecisz się w skarbówce na czerwono"
Wskoczyła w jedwabistą mini. Lansuje gorący trend
Wskoczyła w jedwabistą mini. Lansuje gorący trend
Polacy pokochali takie dzbanki do filtrowania. Chemiczka ostrzega
Polacy pokochali takie dzbanki do filtrowania. Chemiczka ostrzega
Masz jeszcze ten dokument? Pod żadnym pozorem go nie wyrzucaj
Masz jeszcze ten dokument? Pod żadnym pozorem go nie wyrzucaj
Kończy 66 lat. Tak wygląda dziś Baby z "Dirty Dancing"
Kończy 66 lat. Tak wygląda dziś Baby z "Dirty Dancing"
Zakpił z jego dramatu. To był koniec legendarnego duetu kabaretowego
Zakpił z jego dramatu. To był koniec legendarnego duetu kabaretowego
Przyszła na pokaz w bieliźnianej mini. Nie każda miałaby odwagę
Przyszła na pokaz w bieliźnianej mini. Nie każda miałaby odwagę
Kupiła dom w Walencji. Porównała cenę z mieszkaniami w Warszawie
Kupiła dom w Walencji. Porównała cenę z mieszkaniami w Warszawie
Kolacja bez Mette-Marit. Król Harald V tłumaczył nieobecność synowej
Kolacja bez Mette-Marit. Król Harald V tłumaczył nieobecność synowej
Błąd przy gotowaniu jajek. Stracą wszystko, co najlepsze
Błąd przy gotowaniu jajek. Stracą wszystko, co najlepsze
Ustaw w ogrodzie. Zjedzą wszystkie kleszcze
Ustaw w ogrodzie. Zjedzą wszystkie kleszcze
Nie dodawaj do żurku. Zdaniem Gessler to powszechny błąd
Nie dodawaj do żurku. Zdaniem Gessler to powszechny błąd
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀