Ich ciało "wariuje". "Nikt nie chce im pomóc, odsyłają je z kwitkiem"
– Mam wrażenie, że słowo "perimenopauza" zrobiło taką karierę, bo kobiety po prostu wywalczyły swoje prawo do powiedzenia: "Do cholery, coś się z nami dzieje, czujemy się źle, nazwijmy to wreszcie!". Ciało wariuje, one czują, że lecą w dół, a w wynikach laboratoryjnych wszystko wychodzi "w miarę poprawnie" – mówi ginekolog prof. Maciej W. Socha.
P. Sowa