WAŻNE
TERAZ

Kobiety z Bieszczad są przerażone. Słowa Tuska mocno zabolały

Pracownicy mówią, co przeżywają w grudniu. "Premii właściwie nie ma"

Przedświąteczna gorączka mocno odbija się na pracownikach sklepów. Rozmawialiśmy z osobami zatrudnionymi w Dino i Biedronce, które opowiedziały nam o zwiększonej liczbie obowiązków, zachowaniu klientów oraz przygotowywaniu paczek świątecznych.

Reporter archiwum 2025 01
18.01.2025 Piecki, woj. warminsko-mazurskie. Zakupy w supermarkecie sieci "Biedronka" (zdj. ilustracyjne). 
fot. Eryk Stawinski/REPORTER
Eryk Stawinski/REPORTERTak wygląda praca w marketach w okresie świątecznym
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Eryk Stawinski/REPORTER
Zuzanna Sierzputowska

Grudzień to moment, kiedy w mediach społecznościowych niosą się nagrania wideo z paczkami świątecznymi, które otrzymują pracownicy różnych sieci sklepów. To również czas wyjątkowo intensywnej pracy przy klientach w świątecznej gorączce zakupów. Niestety nie wszyscy mogą liczyć na miły gest ze strony pracodawców. - W tym roku nie było żadnych świadczeń socjalnych i paczek - mówi Wirtualnej Polsce pracująca w Dino Kasia. O sprawę zapytaliśmy sieć sklepów Dino, ale do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Pracuje w kasie na dworcu. Nie wszyscy przychodzą tylko po bilety

"Nie potrafimy się sklonować"

Kasia pracuje w Dino ponad pięć lat. Przyznaje, że w okresie świątecznym, choć nie tylko, najtrudniejsza jest presja.

- Mamy ogromne ilości towaru. Bardzo często narzucana jest odgórnie liczba zadań, nałożonych przez kierownika regionalnego. Nie potrafimy się sklonować - mówi Wirtualnej Polsce.

W czasie świątecznej gorączki nieprzyjemne sytuacje z klientami są na porządku dziennym. - Ludzie się niecierpliwią, chcieliby wszystko na już, a my się nie rozdwoimy - dodaje. Choć obecnie na zmianie są cztery osoby, w przeszłości zdarzało się, że na cały sklep przydzielonych było zaledwie trzech pracowników.

- W zeszłym roku przed świętami to była norma… Nieraz słyszałam od kierownika regionalnego, że "nie ma ludzi do pomocy" i "musimy sobie sami poradzić" - tłumaczy Kasia.

Jak twierdzi, w Dino social nie istnieje. Co roku pod koniec listopada pracownik, jak mówi nasza rozmówczyni, dostaje tzw. stażowe za przepracowany rok. To ok. 100 zł brutto. Dino nie odpowiedziało na nasze zapytania dotyczące premii świątecznych.

- W grudniu jest tak dużo pracy - fizycznej i biurowej, że nie wiemy, w co ręce włożyć, a premii właściwie nie ma. Pomagasz koleżance na mięsnym i za chwilę lecisz do biura i ogarniasz temat tam - wyjaśnia.

"Klienci myślą, że po złości siedzimy sobie na socjalnym i kawkę pijemy"

Dorota jest kierowniczką jednego ze sklepów Biedronki. Przyznaje, że praca w handlu to nie przelewki. Zwłaszcza w okresie świątecznym, kiedy klienci uwijają się w świątecznej zakupowej gorączce.

- Najtrudniejsze jest to, że klienci myślą, że po złości siedzimy sobie na socjalnym i kawkę pijemy. Niestety tak to nie wygląda. Jest duża nerwówka, bo chcemy, aby klienci byli zadowoleni. Naprawdę dużo z siebie dajemy, a nieraz słyszymy wyzwiska i obelgi - wyjaśnia.

Mówi, że klienci są przeróżni. - Po 13 latach pracy w Biedronce wychodzę z założenia, że nie atakując rozgoryczonego klienta, a rozmawiając z nim ze spokojem i uśmiechem, jestem w stanie dużo łatwiej przetrwać te ich wszystkie pretensje - wyjaśnia.

Co się dzieje z klientami? Część ma duży problem z czytaniem ze zrozumieniem. Zdarzają się też osoby, które wykłócają się przy kasie o cenę produktów. - Teraz jest łatwiej, bo dużo sklepów ma elektroniczne ceny i pomyłki zauważmy dużo rzadziej - przyznaje.

- Codziennie jednak zdarzają się różne sytuacje, ale przez tyle lat się uodporniłam i staram się zawsze załatwić sprawę bez jakiś większych krzyków. Natomiast klientkę, która mnie nazwała złodziejką, bo źle popatrzyła na cenę, pamiętam do dziś - kwituje.

"Robimy, co możemy"

Kierowniczka sklepu tłumaczy, że codziennie przyjeżdża, w zależności od sklepu, 25 palet z towarem do nawet 44. Pracownicy muszą wszystko rozpakować, skacząc między obsługą klientów, kasą a zapleczem ze wspomnianymi paletami.

- Zdarzają się też L4, ludzie chorują, ale na to wpływu nie mamy. Naprawdę robimy, co możemy, uwijamy się najszybciej, jak możemy - mówi.

Dorota zapytana o benefity przyznaje, że rzeczywiście wygląda to tak, jak jest to opisywane w sieci… z pewną gwiazdką.

- Otrzymaliśmy paczki świąteczne dla pracowników i dzieci plus zasilenie świąteczne. Dostaniemy też vouchery na 1000 zł do wykorzystania do końca stycznia 2026. Za moment będzie też nagroda roczna dla pracowników, na którą już z niecierpliwością niektórzy czekają - wyznaje.

Wysłaliśmy pytania do sieci Dino i Biedronka, ale do czasu publikacji tekstu, nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Tekst zaktualizujemy, jak tylko dostaniemy odpowiedź.

Zuzanna Sierzputowska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Tytułujesz tak przelew? "Zaświecisz się w skarbówce na czerwono"
Tytułujesz tak przelew? "Zaświecisz się w skarbówce na czerwono"
Wskoczyła w jedwabistą mini. Lansuje gorący trend
Wskoczyła w jedwabistą mini. Lansuje gorący trend
Polacy pokochali takie dzbanki do filtrowania. Chemiczka ostrzega
Polacy pokochali takie dzbanki do filtrowania. Chemiczka ostrzega
Masz jeszcze ten dokument? Pod żadnym pozorem go nie wyrzucaj
Masz jeszcze ten dokument? Pod żadnym pozorem go nie wyrzucaj
Kończy 66 lat. Tak wygląda dziś Baby z "Dirty Dancing"
Kończy 66 lat. Tak wygląda dziś Baby z "Dirty Dancing"
Zakpił z jego dramatu. To był koniec legendarnego duetu kabaretowego
Zakpił z jego dramatu. To był koniec legendarnego duetu kabaretowego
Przyszła na pokaz w bieliźnianej mini. Nie każda miałaby odwagę
Przyszła na pokaz w bieliźnianej mini. Nie każda miałaby odwagę
Kupiła dom w Walencji. Porównała cenę z mieszkaniami w Warszawie
Kupiła dom w Walencji. Porównała cenę z mieszkaniami w Warszawie
Kolacja bez Mette-Marit. Król Harald V tłumaczył nieobecność synowej
Kolacja bez Mette-Marit. Król Harald V tłumaczył nieobecność synowej
Błąd przy gotowaniu jajek. Stracą wszystko, co najlepsze
Błąd przy gotowaniu jajek. Stracą wszystko, co najlepsze
Ustaw w ogrodzie. Zjedzą wszystkie kleszcze
Ustaw w ogrodzie. Zjedzą wszystkie kleszcze
Nie dodawaj do żurku. Zdaniem Gessler to powszechny błąd
Nie dodawaj do żurku. Zdaniem Gessler to powszechny błąd
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯