Wesele planowane czwarty raz. "Czekamy, co powie premier"
Przyjęcia przekładane po kilka razy, urządzane w ostatniej chwili, co najwyżej na 40-70 osób oraz transmisje na żywo z uroczystości oglądane w drugiej części kontynentu – tak rysują się tegoroczne trendy weselne. Niektórzy młodzi rezygnują z imprez w ogóle, inni ponoć decydują się urządzać je wbrew zakazom.