AAA
fot. sxc.hu
Dzieci, które od czasu do czasu trafiają do gabinetu lekarskiego, wiedzą, czego się tam spodziewać. Malec, który właściwie nie choruje, może niepokoić się zwykłym badaniem bilansowym. To, jak zachowa się w gabinecie, zależy głównie od was.
Lęk przed nieznanym
Nasze hity
Dzidziusie, choćby z powodu licznych obowiązkowych szczepień ochronnych, odwiedzają początkowo pediatrę co kilka tygodni. Z czasem częstotliwość wizyt maleje i jeśli twoje dziecko praktycznie nie choruje (pozazdrościć!), może się tak zdarzyć, że spotyka swojego lekarza raz na rok, a nawet dwa, podczas badań bilansowych.
Im młodsze dziecko, tym większe prawdopodobieństwo, że nie pamięta poprzedniego razu i traktuje taką wizytę, jako zupełnie nowe doświadczenie. Nie dziw się zatem, że zadaje mnóstwo pytań co do tego, czego ma się spodziewać w gabinecie. Nie zbywaj go i udziel wyczerpujących, precyzyjnych odpowiedzi.
Nie ucz strachu
Dzieci różnie reagują na obcych. Lekarz nie jest wyjątkiem. Ma jeszcze atrybuty, które mogą niepokoić: biały fartuch (część pediatrów z niego rezygnuje), słuchawki, a jego gabinet niekoniecznie jest przyjazny (biel, łóżko, parawan).
Rodzice unikają szczepień – grozi nam epidemia!
Im młodsze dziecko, tym większe prawdopodobieństwo, że nie pamięta poprzedniego razu i traktuje taką wizytę, jako zupełnie nowe doświadczenie. Nie dziw się zatem, że zadaje mnóstwo pytań co do tego, czego ma się spodziewać w gabinecie. Nie zbywaj go i udziel wyczerpujących, precyzyjnych odpowiedzi.
Nie ucz strachu
Dzieci różnie reagują na obcych. Lekarz nie jest wyjątkiem. Ma jeszcze atrybuty, które mogą niepokoić: biały fartuch (część pediatrów z niego rezygnuje), słuchawki, a jego gabinet niekoniecznie jest przyjazny (biel, łóżko, parawan).
Rodzice unikają szczepień – grozi nam epidemia!
oceń













