Kiedy miłość się kończy...

Aleksandra Zumkowska - Pawłowicz / 20.05.2008
wp.pl>
 AAA
Gdy okazuje się, że to, co było między dwojgiem ludzi zaczyna wygasać, trudno jest poradzić sobie z tym, co się dzieje. Tym bardziej iż bardzo często zdarza się, że końca uczucia doświadcza tylko jedna strona, a druga wciąż kocha i nie chce pozwolić swojej połówce odejść.
Wielki koniec
Nagle okazuje się, że wszystko, co było między zakochanymi w sobie do tej pory ludźmi, znika. Zamiast wielkiego uczucia – wielka pustka, zamiast namiętności – obojętność. Przestają widzieć swoje zalety, zaczynają dostrzegać wady, które wcześniej zupełnie nie były istotne. Jednak nawet gdy wiemy, że wszystko się skończyło i nie ma sensu dłużej ciągnąć na siłę związku, w którym jedynym łączącym spoiwem jest wspólna przeszłość, jest trudne.

Czy miłość umarła?

Co to w ogóle znaczy – koniec miłości, jak znaleźć odpowiedź na pytanie, czy to, co czuję to chwilowy kryzys, czy całkowita pustka? Tak naprawdę nie ma jednoznacznej rady, testu, dzięki któremu odpowiadając na kilka pytań dostaniemy jasne i klarowne rozwiązanie – odejdź lub zostań. Wygasanie miłości to zazwyczaj proces, który zaczyna się w niezauważalnym dla nas momencie. Coś zaczyna nam w partnerze nagle przeszkadzać, nie mamy ochoty spędzać z nim czasu, seks nie jest już tak przyjemny, a za to z rozmarzeniem spoglądamy na innych mężczyzn. Zaczynamy żyć obok kogoś, ale nie z nim. Zaangażowanie, które kiedyś było tak silne, zaczyna gasnąć, znikać i pojawia się obojętność, często wręcz wrażenie, że czas u boku tego mężczyzny jest czasem straconym.

Polub kobieta.wp.pl na Facebooku

1 2 z 2 następna
oceń
tak 3 100%
nie 0 0%

Galerie


Opinie (73)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

2
1
~bezradna 2008-09-23 (15:46) 5 lat 11 miesięcy 4 dni 15 godzin i 36 minut temu

Zastanawiam się nad tym dlaczego w ogóle tak się dzieję ze człowiek który najpierw jest zakochany do szaleństwa po jakimś czasie przestaje czuć cokolwiek oprócz zobowiązania i przyzwyczajenia, a może strachu przed samotnością. Dlaczego wiele kobiet nie potrafi odejść od mężczyzny do którego tak naprawde po latach nic już nie czuje oprócz uzależnienia i przyzwyczajenia ja mam właśnie taki problem nie potrafie odejść od mężczyzny mojego życie boję się ze zostane juz całkiem sama i że on nie poradzi sobie z tym wiedząc jak mnie kocha wiec trwam w tej monotonii życia....;(

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~milosz.matews 2013-10-24 (16:42) 10 miesięcy 3 dni 14 godzin i 40 minut temu

moj partner mnie zostawil gdy zaproponowalam slub czy to oznacza ze mnie nie kocha

odpowiedz

1
1
~? 2008-05-21 (06:50) 6 lat 3 miesiące 7 dni i 32 minuty temu

Zastanawiające!
Dlaczego jeden kocha, a drugi już nie? A może okazało się, że kocha tylko siebie? Może pragnie zaspokajać tylko własne potrzeby nie licząc się z potrzebami innych i partner,mimo że kocha, ma już tego dość?

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

3
0
~kilerka 2008-05-21 (08:13) 6 lat 3 miesiące 6 dni 23 godziny i 9 minut temu

Koegzystencja
Jakbym czytała o sobie, mąż i ja - to już tylko koegzystencja wypracowana dzięki obopólnemu strachowi przed samotnością i... lenistwu. Boimy się przyznać do porażki i trwamy w tym letargu codziennych czynności. To straszne!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
2
~uwikłanawmiłość? 2008-05-28 (10:45) 6 lat 2 miesiące 30 dni 20 godzin i 37 minut temu

co dalej?
czy to normalne że przez 6 lat trwania związku raz usłyszało się, że On Kocha i to w sytuacji kiedys mieliśmy się rozejść? Czy to normalne, że nigdy nie dostałam kwiatów, a o moich urodzinach notorycznie zapominano? Mimo tego trwam w tym dalej, choć wydaje mi się, że nic z mojego dawnego uczucia nie zostało... teraz to jedynie fajny sex i spędzanie wspólnego czasu razem ze wspólnymi znajomymi lub w sposób do którego przez te 6 lat się przywyczailiśmy. Chciałabym zmiany, ale boję się co będzie, kiedy chciałam odejść był płacz, prośby... nie potrafię, chociaż wiem, że to co się dzieje nie ma sensu i że przyszłość z Nim to ostatnia rzecz o której teraz myślę...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~oszukana 2008-05-21 (16:02) 6 lat 3 miesiące 6 dni 15 godzin i 20 minut temu

oszustwo na szeroką skale
ja zostałam sama po 12 latach wspólnego życia i nie byłoby to tak bolesne gdyby nie fakt, że on oszukiwał mnie przez ostatni rok, kłamał i prowadził podwójne życie już z inną kobietą, tylko zapomniał mi powiedzieć o tym, że jest z nią, że przed 6 laty wpadł z nią i mają syna. tyle lat nie był tatą, aż raptem został kochającym ojcem oraz przyszłym małżonkiem. szkoda że przez rok czasu nie poinformował mnie o tym. dobrae się stało, że nie mieliśmy dzieci i nie byliśmy małżeństwem.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

5
0
~Anna 2008-09-14 (14:01) 5 lat 11 miesięcy 13 dni 17 godzin i 21 minut temu

o uczucia trzeba dbać....
miłość jest jak kwiat-wymaga pielęgnacji-zaniedbany ginie .Wiele osób nie dba o to co ma,bo przyzwyczaja się do tego że TO jest.Niektórzy nie zastanawiają się ,że swoim postępowaniem,zachowaniem COŚ niszczą.Dlatego pewnego dnia kończy się MIŁOŚĆ:(

odpowiedz

3
3
~men 2008-05-20 (22:50) 6 lat 3 miesiące 7 dni 8 godzin i 32 minuty temu

Taka ciekawostka
Kobieta cos szybciej milosc mija,tak jak umyka kasa mena.Zenada.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

2
2
~ 2008-05-20 (16:55) 6 lat 3 miesiące 7 dni 14 godzin i 27 minut temu

Kult kobiet - ona wymaga dla siebie od synów
od chłopaków, mężów, by być traktowaną jak bogini, a sama przyjmuje wszelkie hołdy czci jak bogini, nie dzieli się z płcią męską niczym z tego, co otrzymuje. bo i sama się czci jako bogini. Czy to jest miłość? Nie, to jest trwający do dziś dnia potęgujący męskie egoizmy kobiecy egoizm.

odpowiedz

pokaż 29 ukrytych odpowiedzi

2
0
~chmurka 2008-05-21 (16:06) 6 lat 3 miesiące 6 dni 15 godzin i 16 minut temu

Nie ma tego złego...
Ja się cieszę z rozstania z mężem.To był toksyczny związek.Niszczył mnie skutecznie.Byłam w depresji ale wyszłam z tego.Pomoc lekarza była konieczna.Teraz wiem że żyję,jest mi dobrze.Mąż krzywdził mnie ponoć z miłości,tak mówił.Rozstanie cieszy mnie tak że brak słów...

odpowiedz

1
0
~prosty facet 2008-05-20 (22:30) 6 lat 3 miesiące 7 dni 8 godzin i 52 minuty temu

komentarz
przed chwilą przeczytałem wasz artykół i stwirdziłem,że to wszystko pasuje do mnie. jakby ktoś znał moje myśli na wskroś. mam tylko pytanie- dlazego tak się dzieje i dlaczego czuję się jak ostatnie bydle?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~hmmm 2008-05-20 (23:38) 6 lat 3 miesiące 7 dni 7 godzin i 44 minuty temu

nic nie dzieje się bez przyczyny.... ja tez teraz tego doswiadczam...od wielu lat nie widzialam swiata poza moim facetem-byl wszystkim, kochalam prawdziwie....mowie w czasie przeszlym, bo oszukiwal mnie, zdradzil, i moje uczucia zaczely powoli znikac. dzis tule sie do mojego bardziej przyjaciela- niz faceta...i zastanawiam sie co dalej...tak trudno jest odejsc po tylu latach...jakos brak decyzji, stanowczosci...a moze chce zostac, bo sie ludze, ze milosc wroci...hmmm

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

0
0
~yulian 2008-05-21 (13:18) 6 lat 3 miesiące 6 dni 18 godzin i 4 minuty temu

i co po 19 latach
Minął rok i nic. Nic się nie zmieniło i nie zmieni. I co zrobić 19-oma latami życia. ? A druga sprawa: ....."nie można raczej zbudować prawdziwej miłości na gruzach starej..." To niech mi ktoś powie jak żyć ?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

5
0
~Rikolo 2008-05-21 (08:20) 6 lat 3 miesiące 6 dni 23 godziny i 2 minuty temu

jezeli się skończyło to nie była miłość
tylko mieszanka : hormony,poczucie nowości, zauroczenie, przyzwyczajenie i tp. "Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje."

odpowiedz

3
0
~janka 2008-05-21 (08:11) 6 lat 3 miesiące 6 dni 23 godziny i 11 minut temu

porzucona
mój dobrze sytuawany mąż porzucił mnie prawie z dnia na dzień ... bo zakochał się w innej pani. Mamy dwoje dzieci. Dzieci jak i ja przeżyliśmy życiowy szok. Moja miłość do moich dzieci powiedziała mi ratuj je, nie pozwól pogubić się w rozpaczy. Całkowicie się im poświęciłam. Byliśmy wszędzie razem, robiliśmy mnóstwo wspólnych rzeczy. Dzieciom powróciło poczucie bezpieczeństwa życiowego. Ciężko pracowałam. Nagle obróciłam się mentalnie wstecz i o dziwo mój jedyny, niezastąpiony stał mi się tak obojętny, obcy. Usłyszałam, że mu się nie wiedzie ale mnie to nawet nie poruszyło nawet nie zapytałam dlaczego się nie wiedzie. Po rozwodzie zamknęłam za nim drzwi i zaczęłam nowe życie. W życiu trzeba poza miłością do tej drugiej osoby mieć coś ważnego jak dzieci, pracę, pasje. Nie można uzależniać się życiowo choć kocha się szczerze i prawdziwie.

odpowiedz

3
0
~Zraniony 2008-05-21 (07:15) 6 lat 3 miesiące 7 dni i 7 minut temu

Zawsze rostanie jest bolesne
Jednak jesli jest sie z kimś kilka miesiecy to zdążymy sie do tej osoby przyzwyczaić jesli rostanie nie jest tylko powodem naszej winy ciezko bedzie nam w pełni trudno zaufać nowej partnerce choć by była najcudowniejszą kobietą na tej planecie bo kazdy, przypadek jest inny

odpowiedz

0
0
~marti 2008-05-21 (00:47) 6 lat 3 miesiące 7 dni 6 godzin i 35 minut temu

koszmar
rozstanie jest najgorsza zecza jaka moze byc ja niestesty rozstalam sie po dlugim okresie w zwiazku i nie daje sobie rady w zupenosci z nuczym za tydzien wyjezdzam za granice mam nadzieje ze moze to mi pomoze zapomniec bo kochac nigdy nie przestane kazda wolna chwila nasowa mi wspomnienia o ktorych nie potrafie zapomniec .... kocham cie moj szaraczku...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~beza1325 2008-05-20 (23:42) 6 lat 3 miesiące 7 dni 7 godzin i 40 minut temu

rozstanie....
Boł pozostanie zawsze....zniczulenie działa krótko...jesli ktośkto kochał i zostanie zraniony zawsze będzie czuł ból i nie ma skutecznego znieczulenia ,to tylko opatrunek...

odpowiedz

0
0
~mężczyzna 2008-05-20 (23:37) 6 lat 3 miesiące 7 dni 7 godzin i 45 minut temu

i vice versa :)
..

odpowiedz

0
0
~frytka 2008-05-20 (22:21) 6 lat 3 miesiące 7 dni 9 godzin i 1 minutę temu

trzeba walczyć?
no jak to? skoro uczucie wygasa powoli to jak juz sobie ta druga osoba pójdzie to chyba jest się całkiem zadowolonym, bo nie ma w pobliżu drażniących nas zachowań? a lekarstwem nowa miłość? to co to jest miłość? bo dla wielu kojarzy się ona nie z przypadkowym związkiem, ale z czymś na całe życie, na dobre i na złe, kiedy znamy kogoś na tyle dobrze, że z jego wad się po prostu śmiejemy i idziemy dalej, nikt nie jest doskonały...

odpowiedz

Bądź z nami na bieżąco