Alkoholik „na pół etatu” – jak rozpoznać, że to już uzależnienie?

Sylwia Rost / 19.01.2012
wp.pl>
 AAA
Alkoholik „na pół etatu” – jak rozpoznać, że to już uzależnienie? fot. Thinkstockphotos
Uzależnienie alkoholowe dotyka coraz większej liczby osób. Profesor Jerzy Mellibruda szacuje, że różne szkody związane z nadużywaniem alkoholu mogą dotyczyć nawet 10 procent populacji. Choć alkoholik często kojarzy się z osobą „na dnie”, początki nałogu mogą wyglądać całkiem niewinnie. Jak rozpoznać, że picie przestało być formą rekreacji, a staje się niebezpiecznym uzależnieniem?
On regularnie po pracy siada przed telewizorem i wypija piwo. Z czasem dwa, trzy, cztery czy nawet więcej butelek. Tłumaczy, że to sposób na odreagowanie stresu, poza tym lubi smak alkoholu. Zaniepokojona żona zaczyna zwracać mu uwagę. W takich wypadkach mężczyzna unosi się, denerwuje, próbuje udowodnić, że to typowy sposób spędzania wolnego czasu po pracy. Kobieta zastanawia się, czy faktycznie wyolbrzymia, a może to mąż nie widzi problemu?
Znajomy scenariusz? Coraz częściej spotykamy się z tzw. alkoholikami „na pół etatu”, którzy stosunkowo dobrze funkcjonują w życiu zawodowym, a piją tylko wieczorami. Z jednej strony w naszej kulturze panuje stereotyp mężczyzny, który „lubi sobie wypić”. Z drugiej, coraz więcej osób wpada w nałóg, a granica między spożywaniem alkoholu dla przyjemności a uzależnieniem jest bardzo cienka.

Żony, które „przesadzają”

Choć odsetek uzależnionych kobiet wzrasta, alkoholizm wciąż częściej dotyczy mężczyzn. Historie żon borykających się z nadmiernym piciem partnera można by przytaczać w nieskończoność. Renata długo walczyła z alkoholizmem męża. Chociaż małżonek deklaruje, że skończył z piciem, kobieta nie jest w stanie mu zaufać.

- Nie jestem pewna, czy mój mąż nie pije jakiejś małej ilości alkoholu przed przyjściem do domu. Zwykle robił tak, że po pracy szedł do sklepu. Wypijał coś po drodze, a oficjalnie do domu przynosił jedno piwo. Czasem wychodził po drugie, jednak zdarzało się, że wracał tak pijany, iż nie był już w stanie nawet rozmawiać – mówi.

Renata długo starała się tłumaczyć mężowi, że jego picie jest patologiczne. Ten jednak kłócił się i twierdził, że to normalne i każdy mężczyzna po pracy lubi się zrelaksować „przy piwku”. W końcu stwierdził, że dla dobra relacji małżeńskiej przestanie pić, nie przyznał jednak otwarcie, że ma problem. Właśnie dlatego Renata do końca nie ufa mężowi. Co jakiś czas zachęca go do czytania artykułów i ulotek dotyczących alkoholizmu.

Czy Renata słusznie obawia się o męża?

POLECAMY:

Hipnoza. Wierzyć w to?

Nastoletni alkoholicy

Kobieta powinna być „dziwką w łóżku”

Czy alkohol utrudnia odchudzanie?

Historie żon alkoholików

1 2 3 z 3 następna
oceń
59
6
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: -1 [1]
~siggii [2012-02-13 19:01]

chlop sie napic musi i basta

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~jola [2012-03-22 09:16]

To nie prawda że mężczyźni piją więcej. Kobiety piją tak samo i to nawet ciężarne!!!!!!!!!

odpowiedz

Ocena: +5 [11]
~Pijak [2012-01-19 19:49]

Wypiłem dziś 0,5 l. wódki i mam jeszcze w lodówce 4 browary. Wczoraj i przedwczoraj wypiłem po ćwiartce , w sobotę litr na łeb, w niedzielę 4 browary. Pytanie, czy jestem alkoholikiem?

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [5]
~kaska1111 [2012-01-25 14:53]

alkocholizm to przeklenstwo.wyobrazam sobie co przechodzi pani renata ze swoim mezem muj partner jest alokcholikiem pije co dziennie do takiego stopnia ze nie jest w stanie o wlasnych silach wrucic do domu

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -1 [1]
~Jolcia [2012-02-16 10:40]

Choroba nie jest nieuleczalna?? co za bzdury, alkoholik zawsze jest alkoholikiem, niepijącym ale alkoholikiem, to nie grypa która przechodzi po zażyciu syropku

odpowiedz

Ocena: -3 [3]
~siggii [2012-02-13 19:05]

a ja to jestem abstynentem ....niepraktykujacym

odpowiedz

Ocena: 0 [6]
~aleksanderkara [2012-01-19 21:06]

NALOGI,UZALEZNIENIA,HOBBY, CHOROBY.Sa w genach RODZINNYCH!!!PRZED TYM CIEZKO UCIEC!!! One cie DOPADNA PREDZEJ CZY POZNIEJ!!!Bedziesz PIL JAK STARY/A,rozwodnikiem,gornikiem ,piekarzem itd itp..PRZED TYM SIE NIE WYWINIESZ!!!NAWET MAJAC DOSWIADCZENIA Z DZIECINSTWA??Jablko nie daleko pada od JABLONI!!!I TAK RODZA SIE PRZYSLOWIA!!! Z ZYCIA...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [5]
~Dziwny przypadek [2012-01-19 21:20]

Ja to jestem chyba jakimś odwrotnym przypadkiem jak to czytam, kiedyś piłem więcej a teraz mniej, zmęczyłem się zwyczajnie, bóle głowy, kac zaczęło mnie to wkurzać, że budzę się zmęczony i nie mam siły, nadal lubię smak gorzkiego piwka i piję ale dla zaspokojenia tej przyjemności smakowej, teraz wybieram piwa 3,5-4% i wypijam jedno, dwa bo na samą myśl o kacu niedobrze mi się robi, możecie wytłumaczyć ten dziwny przypadek?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [4]
~kuba [2012-01-19 19:54]

mam 28 lat. Żonę i córkę 2 latka i 9 mies. Lubię piwo. Wódy nie toleruję. Popijam wieczorami z reguły w piątek i sobotę. Zdarza mi się taki tydzień że mam chęć praktycznie co wieczór więc wypijam 2 przez tydzień codziennie. Jeśli chodzi o nie picie nie ma z tym żadnego problemu, gdyż brak alkoholu w ogóle nie wpływa na moje samopoczucie destrukcyjnie. Nie miałem nigdy w życiu takiego dnia że miałem ochotę się urżnąć. Według mojej żony jestem alkoholikiem i powinienem pójść na terapię. Czy już jest źle, czy tylko Ona wyolbrzymia. Często robi mi awantury o piwo, a że jestem "pantofel" więc dla świętego spokoju nie kupuję i nie piję. Po 3 - ech 4 - ech tygodniach bez picia kupuję piwo bo myślę sobie że już jej przeszło na co Ona: "a widzisz alkoholiku? Nie wytrzymałeś!". Reasumując: lubię piwo. Pijąc w takich ilościach i częstotliwości jak mogę stwierdzić czy to już?

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~darek [2012-02-03 14:07]

Alkohol jest bardzo niebezpiecznym narkotykiem przy codziennym używaniu powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu. Jestem mocno zawiedziony, że jest na całym świecie proponowany jako "ostatni legalny narkotyk". Trzeba też powiedzieć, ze jest dla niektórych furtką do innych narkotyków.

odpowiedz

Ocena: +6 [14]
~kkk [2012-01-19 19:14]

a ja mam meza dobrego , spokonego , pracujacego ale kazdy wieczor jest uwienczony piwami ...Nawet jesli wroci z pracy okolo polnocy- musi swoja dawke piw wypic.On twierdzi ze nie musi i ze tylko po piwie nie chce mu sie pic...Ja wiem ze to wymowka..Gdy ma wolne, piwka popija od rana ..Nie upija sie nimi co prawda bo dawkuje je ale ja wiem ze tak sie to zaczyna a u niego trwa to juz kilka lat .Nic do niego nie dociera, najwyzej sie obraza..Probuje do niego docierac na rozne sposoby , bez awantur, tlumaczac jak dziecku - poczawszy od wyliczania co moglby za tepieniadze kupic po tlumaczenie juz bardziej wjezdzajace na ambicje- np niech sobie wyobrazi jaki obraz ojca zapamietaja z dziecinstwa..obraz ojca z nieodlaczna zona - butelka w rece.. moze ktos ma pomysl jak przemowic mu do rpzsadku- na zadna terapienie pojdzie - bo przeciez on nie pije dla alkoholu tylko pragnienia :-/

odpowiedz

pokaż 18 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -3 [3]
~Student [2012-01-26 15:16]

Moja dziewczyna mi zaczęła marudzić, bo pracy wypiłem sobie jedno piwko czasem drinka. Tak dla rozluźnienia, przed tv. I co? Mam się czego obawiać? nie, bo to ja muszę się kontrolować, a skoro się kontroluje to znaczy, że myślę! I powstrzymajcie się od komentarzy typu, ile to nie wypiliście i czy jesteście alkoholikami. przede wszystkim jesteście chyba jeszcze dziećmi!

odpowiedz

Ocena: -22 [26]
~leo5 [2012-01-19 20:47]

kto to jest alkoholik??? ten co otwiera oczy i szuka bełta lub piwa czy ten który wieczorem gdy już może wypija drina lub dwa (codziennie dot. obu przypadków)

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [4]
~adamos [2012-01-23 19:31]

Od kilkunastu lat pije alkohol w soboty, regularnie mowiac że mi sie należy po cięzkim tyg pracy i przez to moge stracic moja ukochana i wspaniała kobiete, jak tak sie stanie to chyba palne sobie w łeb! Czas się leczyc bo pewniakiem jestem alkus. Obym tylko mogł to odwrocic

odpowiedz

Ocena: +61 [77]
~wolna 28 [2012-01-19 17:00]

U mnie zaczeło, się banalnie tak po kieliszku dla dobrego humory ,mąż czesto jezdzil do pracy na noc więc ja dla zabicia nudy zaczełam sobie popijac nie dużo i jak najlepszy alkohol.Po 4 miesiącach takiego popijania nie mogłam życ bez wódki musiałam ją miec bo tak mnie ciągneło nie obchodziło mnie nic dziecko dom ,mąż itd. po prostu musiałam po roku czasu wiedziałam sama że jestem uzależniona ale jeszcze nie tak przeciesz nie stoczyłam sie na dno pracowałam jako tako dbałam o dom zapomniałam czym są znajomi moim przyjacielem była wódka i ją kochałam wtedy bardziej niż swoje dziecko.Musiałam już wypić zeby ręce mi nie latały poprostu bałam się ze ktoś zauwarzy . Chociasz nie zdawałam sobie z tego sprawy już wszyscy wiedzieli tylko nie ja -mówiłam sobie co oni tam wiedzą ja musze i nic a ni nikt mnie nie powstrzyma niczego się nie wstydziłam ze ludzie mi się przyglądają ze dziecko patrzy na mnie jak na obcą osobę że mąż ma już dosyć że rodzice płaczą co się ze mną dzieje a ja toczyłam się na dno tylko pomału .Alkohol chowałam w domu albo na klatce schodowej wszędzie miałam pochowane przepijałam tyle pięniędzy ze teraz bym miała nowy samochód kupywałam tylko wódkie i drogą tak żeby się nikt nie zorięntował ze jestem pijaczką chociasz na taką nie wyglądałam.Po prawie dwoch latach picia dzien w dzien mój organizm nie wytrzymał i dał o sobie znać uderzając tak mocno ze sama byłam załamana.Dostałam padaczki alkoholowej oraz paraliżu nóg i rąk i dilerki po odstawieniu alkoholu.Rodzice zabrali mnie do siebie bo mąż zostawił mnie i zabrał dziecko miesiąc czasu zajeło to lekarzom i moim rodzicom żeby mnie odratowano.Dziś dziękuje bogu że żyje i jestem zdrowa .Minęło, już ponad rok jak nie pije nic zero alkoholu i mogę powiedzieć ze da się bez tego żyć tylko trzeba mieć silną wiarę ...Ta choroba przychodzi nie spodziewanie chociasz my tego nie chcemy bo zaczynając pić nie wiedziałam ze tak będzie ..PAMIĘTAJCIE Z KAŻDEGO DNA MOŻNA SIĘ PODNIEŚĆ...mam dopiero 28 lat i mam dla kogo żyć...

odpowiedz

pokaż 18 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +5 [17]
~Psycho79 [2012-01-19 20:05]

Ja też przychodziłem po pracy i w czasie kiedy gotowałem obiad dla siebie i dla żony popijałem piwko.Niby nic sie nie działo az pewnego dnia moja KOCHANA żona nie wróciła do domu tylko pojechała do mamy.Po rozmowie telefonicznej powiedziała ze nie wróci do męża pijaka...Świat mi się zawalił i co dalej jak życ...???Tłumaczyłem przepraszałem że nie będę pił tylko niech wróci... a Ona na to składam pozew o rozwód i tak zrobiła...Mineły już trzy tygodnie i bez zmian nie pije ale ona już nie wróci...A wiec panowie nie pijcie co dziennie bo skończycie jak ja i nie bedzie juz puzniej odwrotu...Moja kochana żona poprostu mi już nie ufa...przykre prawda...Dużo bym dał zeby cofnąc czas!!!!!!!

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +14 [24]
~pijak [2012-01-19 19:28]

jestem alkoholikiem bo mnie zucila laska od 3 miesiecy pije spirytus lubelski

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -3 [15]
bonifacy99 [2012-01-19 22:01]

ja codziennie po pracy wypijam 1,2 browce lubie do obiadu lub na kolacje latem nawet wiecej raz dwa razy na tydzien kupuje tzw "małpke" w biedronce za 6,99 200ml do kolacyjki po całym dniu kapieli kolacji niewiem kiedy zasypiam a rano budze sie jak nowo narodzony a dzien w pracy mija z usmiechem na twarzy jestem szczesliwy i kocham alkohol w roznej postaci a najbardziej kolorową typu jaski sędrowniczki z colaśką ....Pozdro dla wszystkich pijących

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -7 [27]
~546534gev34 4t [2012-01-19 19:27]

dziennie wypijam 18 pol litrowych piw ... czy jestem alkoholikiem ?

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -5 [7]
~ona [2012-01-19 22:05]

robic sobie notatki? tak wlasnie rodza sie zony-dyktatorki. a to dopiero poczatek, wkrotce zaczna facetom liczyc dzienny czas na przesiadywanie w toalecie. a gdyby tak robic notatki o tym jak dlugo spedzaja czas przed telewizorem i ulubionymi serialami...

odpowiedz

planer ślubny

Twoja historia

opisz swoją historię

Najczesciej czytane

Dlaczego on nie chce ślubu?

Jestem ze swoim facetem pięć lat, ale po ponad dwóch latach rozstaliśmy się na 5 miesięcy, po czym wróciliśmy do siebie, na nowo zamieszkaliśmy razem i żyliśmy szczęśliwie. Postanowiliśmy postarać się o dzidzie, oboje bardzo tego pragnęliśmy, staraliśmy się jakoś cztery miesiące, zaszłam w...

więcej

Mój chłopak mnie zaniedbuje

Jestem młodą dziewczyną, mam 21 lat. Od 7 miesięcy jestem z moim chłopakiem, studentem informatyki. Nie jest on typowym informatykiem przyklejonym do komputera. Jest też sportowcem i ma wiele innych zainteresowań.

więcej

On zmusza mnie do seksu

Po porodzie zmienił się mój tryb dnia, każdy dzień mam zaplanowany co do minuty. Problem polega na tym, że mój partner twierdzi, że brakuje mi czasu dla niego...

więcej

Zobacz w innych serwisach