fot. Thinkstockphotos
Nasze hity
Rzecznik prasowy londyńskiego banku spermy tłumaczy, że klientki nie będą musiały nawet wychodzić z domu, żeby wybrać idealnego dawcę. – Wystarczy, że zalogują się do katalogu online – mówi.
Liczba dawców spermy rośnie z roku na rok. Na Wyspach w 2008 roku było ich już 396 w porównaniu z 251 osobami w 2005 roku. Obecnie trwa dyskusja na temat, czy powinni oni być wynagradzani za swoje usługi. Regulacje Unii Europejskiej zapewniają im tylko rekompensatę kosztów dojazdu i nieobecności w pracy.
Nie wszyscy mężczyźni mogą zostać dawcami nasienia. W Polsce każdy chętny przechodzi dokładną weryfikację. Wybiera się tylko młodych i zdrowych, którzy posiadają już potomstwo. Głównym wymogiem jest jednak wysoka jakość plemników i ich podatność na zamrożenie. Ostateczną weryfikację przechodzi tylko 3-4 procent chętnych.
Również w naszym kraju dawcy nie otrzymują wynagrodzenia. Działają w czynie społecznym i cieszą się, jeżeli dzięki ich nasieniu kobieta będzie mogła cieszyć się potomstwem.
(sr)
POLECAMY:
Po usunięciu połowy mózgu rozwinęła zdolności malarskie
Najmłodszy dziadek. Ile ma lat?
„Chcemy umierać za nasze płody”
Ta choroba naprawdę istnieje!














