Ślub w podróży - pomysł dla was?

W Las Vegas, a może w górach, czy na brzegu morza. Ślub w podróży ma wiele plusów! Czeka was mniejszy stres związany z organizacją, niższe koszty, a przede wszystkim okazja do odpoczynku. Pomysł jest szczególnie atrakcyjny dla młodej pary, której nie stać na zorganizowanie i wesela, i podróży poślubnej. Tylko jak powiedzieć ciotkom i kuzynom, że nie dostaną zaproszenia na przyjęcie.

Obraz
Źródło zdjęć: © 123RF

W Las Vegas, a może w górach, czy na brzegu morza. Ślub w podróży ma wiele plusów! Czeka was mniejszy stres związany z organizacją, niższe koszty, a przede wszystkim okazja do odpoczynku. Pomysł jest szczególnie atrakcyjny dla młodej pary, której nie stać na zorganizowanie i wesela, i podróży poślubnej. Tylko jak powiedzieć ciotkom i kuzynom, że nie dostaną zaproszenia na przyjęcie.

Orkiestra śpiewa przeboje disco polo, alkohol leje się strumieniami i królują nieśmiertelne zabawy typu: przeturlanie jajka partnerowi z jednej nogawki do drugiej. Część młodych nie o takim weselu marzy. Większość decyduje się jednak na tradycyjną zabawę, żeby zadowolić rodzinę i przyjaciół. Boją się, że po ślubie, na który bliscy nie dostaną zaproszenia, na wiele lat zostanie zła atmosfera.

A gdyby tak wyjechać w ukochane góry, zabrać tylko świadków i najbliższą rodzinę, sakramentalne „tak” powiedzieć w uroczym, małym kościołku, zjeść obiad w gronie bliskich, a następnego dnia podziwiać piękne krajobrazy. Albo pojechać nad ukochane morze, a po ślubie siedzieć na plaży i patrzeć na fale.

- Niestety często rodzice państwa młodych nie chcą zaakceptować decyzji i pomysłów swoich dzieci. Noszą w sobie już jakąś własną wizję i próbują na nią namówić przyszłych małżonków. A młodzi ludzie nierzadko mają problem z postawieniem się i byciem w tym konsekwentnym, chociażby z powodu zależności finansowej od rodziców. Zdarza się bowiem, że to rodzice w pełni lub jakiejś części finansują ceremonię. To może rodzić postawę typu „skoro płacę, to też powinienem mieć wpływ”. Dużo osób w takiej sytuacji stoi przed dylematem, co wybrać, czy wymarzony ślub, czy coś co usatysfakcjonuje wszystkich. Niestety często rezygnują z marzeń. A przecież decyzja o ślubie dotyczy wstępu do nowego życia. Jeżeli już na początku młodzi kierują się lękiem przed niezadowoleniem innych, to może warto się zastanowić nad głębszymi przyczynami problemu – mówi Anna Mochnaczewska – Dzik, psycholog z „Integral” Centrum Psychologii Integralnej w Warszawie.

Jak im to powiedzieć?

Nikt z nas nie chce iść na wojnę z rodzicami. Podobnie jak nikt nie chce stracić przychylności przyjaciół. Ale to jeszcze nie znaczy, że mamy rezygnować ze swoich marzeń. O swoich planach trzeba po prostu rozmawiać. Najlepszy będzie spokojny i rzeczowy dialog oraz zrozumienie argumentów drugiej strony.

- Warto zadać sobie pytanie: dla kogo ma być ten ślub – czy dla pary młodej, czy dla wszystkich na około? Jeżeli odpowiedź brzmi: ślub ma być dla pary młodej, to trzeba odważyć się i podzielić swoimi planami. Warto zrobić to w przyjaznej atmosferze, spokojnie. Pozwolić tej drugiej stronie wypowiedzieć swoje argumenty, uszanować je, a następnie przekazać swoje. Opowiedzieć o tym, skąd przyszedł nam do głowy akurat taki pomysł na zorganizowanie ślubu. Opisać jak ważny jest to dzień. Poprosić rodziców, żeby wspierali nas w waszych decyzjach. Jeżeli rodzice mają problem z zaakceptowaniem pomysłów swoich dzieci, można wynegocjować z nimi pewne ustępstwa. Przykładowo można ustalić, że zorganizuje się po ceremonii i powrocie z wyjazdu przyjęcie poślubne dla rodziny z pokazem zdjęć – mówi Anna Mochnaczewska – Dzik.

Jak zorganizować ślub w podróży

Kiedy najbliżsi są już przekonani do pomysłu ślubu i wesela gdzieś daleko, można zabrać się za jego zorganizowanie. W Polsce jest to dość proste, musimy zgłosić się do proboszcza wybranej parafii, albo USC. Prawo też pozwala na złożenie przysięgi małżeńskiej w zagranicznym urzędzie stanu cywilnego lub w obecności polskiego konsula na terenie wybranego państwa.

W pierwszym przypadku, do USC w wymarzonym mieście należy wystosować zawiadomienie o chęci zawarcia małżeństwa. Decydując się na ślub w polskiej placówce dyplomatycznej, musimy natomiast zwrócić się do kierownika USC w miejscu zamieszkania z prośbą o wydanie zaświadczenia, które umożliwi nam zawarcie małżeństwa poza Polską. Na jego wydanie USC ma siedem dni.

Oprócz niego wymagane są: kopia paszportu (oryginał do wglądu na miejscu), skrócony odpis aktu urodzenia, kserokopie paszportów świadków, zapewnienie małżeńskie (że nie istnieją okoliczności stojące na przeszkodzie w zawarciu małżeństwa). Natomiast w przypadku rozwodników jest to dokument, który potwierdza rozwód, a w przypadku wdowieństwa – akt zgonu małżonka.

Dokumenty te, przetłumaczone na obowiązujący w danym kraju język przez tłumacza przysięgłego, trzeba dostarczyć do placówki dyplomatycznej na co najmniej miesiąc, a w niektórych trzy miesiące przed planowaną datą ślubu. W przypadku ślubu kościelnego należy przygotować: akty chrztu młodej pary i świadków oraz informacje o innych sakramentach; dokument z parafii pana młodego lub panny młodej, który wyraża zgodę na zawarcie małżeństwa za granicą; dokument, który skieruje parę młodą do polskiego księdza w innym kraju lub innego poleconego duchownego (wszystko przetłumaczone na język wybranego kraju).

Należy jednak sprawdzić, czy wymarzony kraj na ślub kościelny podpisał konkordat ze Stolicą Apostolską, a także, czy wyznawana religia jest dozwolona w kraju, do którego zamierzamy się wybrać.

Możemy też zlecić zorganizowanie ślubu konsultantowi, albo zgłosić się do biura podróży, które ma takie usługi w swojej ofercie. W tej sytuacji trzeba jednak liczyć się z dodatkowymi kosztami. Reszta zależy od marzeń i fantazji pary młodej. Bardzo ważne jest, żeby po powrocie akt zawarcia małżeństwa za granicą wpisać do polskich ksiąg stanu cywilnego. Inaczej nie będzie ono ważne w świetle polskiego prawa. W rodzimym USC trzeba złożyć oryginał aktu małżeństwa i jego tłumaczenie na polski.

(mos/bb)

Wybrane dla Ciebie
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟