Macierewicz protekcjonalnie potraktował dziennikarkę. Dobrotliwy seksizm to w polskiej polityce chleb powszedni [OPINIA]
- To pani się kłóci, kochanie! Tymi słowami zwrócił się Antoni Macierewicz do dziennikarki Justyny Dobrosz-Oracz, która zapytała go o domniemany konflikt z Mateuszem Morawieckim. Lekceważący stosunek podkreślił protekcjonalnym tonem i znaczącym gestem – jakby odganiał głośno bzyczącą muchę. Czy w taki sam sposób polityk potraktowałby mężczyznę? Liczne przykłady męsplikacji i dobrotliwego seksizmu z polskiego (i nie tylko) podwórka każą myśleć, że płeć ma tutaj niestety kluczowe znaczenie.