Polski kościół dresu - o marce, która działa na kobiety po 30. jak opium
Risk made in Warsaw to bodajże pierwsza polska marka, która zrezygnowała z modelek na rzecz zwykłych ludzi. Projekty są nieprzekombinowane, a założycielki rozmawiają z klientkami. To wystarczyło, żeby kobiety po 30. zakochały się na zabój. Nawet nie tyle w ciuchach, co w samej idei. Zapragnęły "dołączyć do rodziny".
Helena Łygas