Miała tylko 29 lat, gdy usłyszała diagnozę. "W Polsce nie ma dla pani leków"
Ciąża była dla niej wspaniałym okresem. Wyczekana i upragniona. Kiedy jej syn miał 8 miesięcy, usłyszała diagnozę: rak piersi HER2 dodatni. Nowotwór bardzo złośliwy. Nawet lekarze na początku się dziwili, przecież Ola była taka młoda. Później mówili: wypłacz się, ciężko jest wchodzić w ciemny las, już nigdy nie będziesz zdrowa. Walczy od ponad pięciu lat i dziś wie, że nie chcą jej tam na górze.