Czym jest separacja?

Kiedy w małżeństwie pojawia się kryzys, partnerzy zadają sobie pytanie: czy to już ten moment, kiedy trzeba podjąć decyzję o rozwodzie? W tej sytuacji lepszym rozwiązaniem może być separacja, która pozwala małżonkom nabrać dystansu, wzajemnie wybaczyć, a dzięki temu nawet uratować małżeństwo. Czym zatem jest i jakie są jej skutki prawne?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
(Jupiterimages)

Kiedy w małżeństwie pojawia się kryzys, partnerzy zadają sobie pytanie: czy to już ten moment, kiedy trzeba podjąć decyzję o rozwodzie? W tej sytuacji lepszym rozwiązaniem może być separacja, która pozwala małżonkom nabrać dystansu, wzajemnie wybaczyć, a dzięki temu nawet uratować małżeństwo. Czym zatem jest i jakie są jej skutki prawne?

Narastające latami konflikty, wzajemne pretensje, niespełnione oczekiwania, wygasające uczucia i oddalanie się od siebie sprawiają, że w pewnym momencie małżonkowie mówią sobie ''dość, trzeba z tym coś zrobić''. Mogą wówczas zdecydować się na rozwód, czyli formalnie zakończyć małżeństwo lub dać sobie jeszcze jedną szansę i wybrać separację. Często decydują się na nią także te pary, które z powodu wyznawanego światopoglądu nie akceptują rozwodu.

Jak wyjaśnia adwokat Małgorzata Supera z Kancelarii Adwokackiej w Warszawie, separacja może mieć dwojaki charakter: nieformalny, wynikający z naturalnego zanikania więzi między małżonkami (tzw. separacja faktyczna) oraz formalny będący skutkiem orzeczenia sądu (tzw. separacja prawna).

W przypadku separacji nieformalnej małżonkowie nadal są małżeństwem w świetle prawa, ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami, a więc, np. nadal łączy ich wspólnota majątkowa i mogą po sobie dziedziczyć. Separacja prawna reguluje relacje między nimi i wprowadza rozdzielność majątku i brak możliwości dziedziczenia. Jednak bez względu na rodzaj separacji, niektórym parom może ona pomóc w pokonaniu kryzysu i uratowaniu małżeństwa.

- Jeżeli małżonkowie decydują się na separację, a nie rozwód, to prawdopodobnie nadal coś ich łączy – wyjaśnia Olga Widerszal-Piotrowska, psychoterapeuta i mediator rodzinny z Pracowni Rodzinnej w Warszawie, członek Polskiego Centrum Mediacji. - Żyjąc w separacji albo nauczą się być sami, albo zdecydują się na powrót. Może więc ona być okresem przejściowym przed rozwodem, gdy partnerzy oswajają się z nową sytuacją. A może być też próbą ratowania związku, czasowym odseparowaniem od siebie. Wtedy daje im szansę na powrót do wspólnego życia i przezwyciężenie kryzysu.

Jak dodaje adwokat Małgorzata Supera, na rozwód małżonkowie decydują się zwykle wtedy, gdy w życiu jednego z nich pojawił się ktoś inny. Jednak bez względu na okoliczności rozstania, powrót małżonków będzie możliwy gdy uda im się odbudować wzajemne zaufanie i wybaczyć. Separacja daje taką szansę, pozwala małżonkom nabrać dystansu, rozwiązać niektóre problemy, oczyścić atmosferę, a nawet uratować związek.

Skutki prawne separacji

Separacja oznacza ustanie pomiędzy małżonkami więzi, zarówno fizycznej, psychicznej, jak i finansowej. Rodzi skutki podobne do rozwodu i również reguluje między małżonkami kwestię podziału majątku, alimentów czy sprawowania władzy rodzicielskiej. - Zasadniczą różnicą między rozwodem a separacją jest to, że rozwód w świetle prawa oznacza zakończenie małżeństwa, a przy orzekaniu separacji małżeństwo nadal trwa – tłumaczy adwokat Małgorzata Supera. - Wskutek tego, po uzyskaniu separacji małżonkowie nie mogą zawierać nowych związków małżeńskich, natomiast w przypadku rozwodu istnieje taka możliwość.

Jak dodaje Małgorzata Supera, oznacza to, że gdy małżonkowie znów będą chcieli być razem, w przypadku rozwodu muszą ponownie zawrzeć związek małżeński, a przy separacji wystarczy, że złożą odpowiedni wniosek w sądzie.

Z tym wiąże się oczywiście kwestia nazwiska, gdyż po rozwodzie można wrócić do swojego nazwiska, natomiast po uzyskaniu separacji nie ma takiej możliwości. Separacja to więc nic innego jak ''zawieszenie'' na jakiś czas wciąż formalnie trwającego małżeństwa. Rozwód to jego definitywne zakończenie.

Przy separacji sąd może orzec kwestię rozdzielności majątku, płacenia alimentów i opieki rodzicielskiej jeżeli małżonkowie posiadają wspólne dzieci. Może też zobowiązać małżonków do wzajemnej pomocy, gdy wymagają tego względy słuszności. W przypadku rozwodu małżonkowie nie mają takiego obowiązku. - Względy słuszności trzeba oceniać w każdej sprawie indywidualnie. Obowiązek pomocy został wprowadzony jako wyjątek. Może on dotyczyć sytuacji, w której ze względu na stan zdrowia konieczna jest pomoc drugiego małżonka – tłumaczy adwokat Małgorzata Supera.

Małżonkowie będący w separacji prawnej a chcący znów być razem mogą wystąpić do sądu o jej zniesienie, bez konieczności ponownego zawierania związku małżeńskiego. Tak musieliby uczynić w przypadku decyzji o rozwodzie.

Separacja nie jest etapem rozwodu

Separacja pomaga niektórym parom w przezwyciężeniu kryzysu, ale nie jest to regułą. Może się zdarzyć, że mimo chwilowego odizolowania małżonków od stołu i łoża, nie pokonają trudności i mimo to podejmą decyzję o rozwodzie. Trzeba przy tym pamiętać, jak wyjaśnia adwokat Małgorzata Supera, że separacja nie jest jednym z etapów rozwodu, a więc w tym znaczeniu nie upraszcza procedur rozwodowych. - W sytuacji gdy pomimo separacji, małżonkowie nie zdecydują się na ponowne zejście, i będą chcieli rozwodu, wówczas formalności rozwodowe będą musiały być dopełnione zgodnie ze wszystkimi obowiązującymi procedurami – dodaje Supera. Jakich formalności dopełnić?

Żeby uzyskać separację sąd musi uznać, że pomiędzy małżonkami nastąpił całkowity rozpad pożycia małżeńskiego. Nie musi być to trwały rozkład, o jakim orzeka w przypadku rozwodu.

Pozwy o separację składa się podobnie jak w przypadku rozwodu w sądach okręgowych. Może tego dokonać tylko jeden z małżonków, wówczas sprawa ma charakter trybu spornego. Kiedy małżonkowie są jednomyślni co do tego, że chcą separacji i nie posiadają wspólnych dzieci, mogą złożyć wspólny wniosek o separację a sprawa będzie miała charakter trybu niespornego. Brak zgody jednego z małżonków nie stanowi przeszkody do orzeczenia przez sąd separacji. Z kolei gdy jeden z małżonków chciałby separacji, a drugi rozwodu, a ma ku temu uzasadnione podstawy, sąd w tej sytuacji orzeka rozwód.

W zależności od tego czy tego, czy małżonkowie wspólnie wystąpili z wnioskiem o separację, czy jest ona rezultatem pozwu jednego z nich, sprawa sądowa o separację może może mieć charakter nieprocesowy (bez orzekania winy) lub procesowy (sąd orzeka o winie jednej ze stron). W tym pierwszym przypadku, będącym wynikiem wspólnej decyzji małżonków, sąd może orzekać o podziale majątku, o korzystaniu z mieszkania czy o alimentach na małżonka pozostającego w trudnej sytuacji materialnej. Koszt tego postępowania wynosi 100 zł.

W sytuacji gdy mamy do czynienia z pozwem tylko jednego z małżonków, koszt postępowania sądowego jest już wyższy i wynosi 600 zł. Często wiąże się to nie z jednym, a kilkoma rozprawami w sądzie. W tym przypadku sąd musi orzec o winie jednego ze współmałżonków, a także może rozstrzygać kwestię alimentów na małżonka czy na dzieci, decydować o władzy rodzicielskiej, podziale majątku, czy zasadach korzystania z mieszkania.

Notariusz zamiast sądu?

Niektóre pary ze względów kosztowych, a także ze względu na skutki prawne separacji, decydują się na inne rozwiązanie – podpisują umowy przed notariuszem. Wygląda to tak, że nadal pozostają małżeństwem, ale notarialnie regulują wybrane kwestie jak, np. alimenty czy podział majątku, o których normalnie orzekałby sąd. Podpisanie tego typu umowy przed notariuszem, ma także moc wyroku sądowego.

Korzyści tego typu rozwiązania to choćby te, że małżonkowie mogą uregulować wybrane aspekty ich wspólnych interesów, a w przypadku śmierci jednego z nich, drugie dziedziczy po nim majątek, gdyż w świetle prawa wciąż są pełnoprawnym małżeństwem. Z kolei w sytuacji narodzin dziecka występuje domniemanie, że pochodzi ono z małżeństwa, a więc nie trzeba występować do sądu o ustalenie ojcostwa.

CZYTAJ TEŻ: Separacja - ostatnia deska ratunku?

Polub WP Kobieta
Trwa ładowanie
.
.
.
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Podziel się na Facebooku