Jak zjednać sobie ludzi?

Joanna Boj - psycholog / 02.11.2011
wp.pl>
 AAA
Jak zjednać sobie ludzi? fot. Thinkstockphotos
Pewien inspektor bhp na budowach, gdy spotykał robotnika bez kasku, sucho i oficjalnie napominał go. Zorientował się jednak, że robotnicy z ponurą miną zakładają kask, a gdy tylko on znika z pola widzenia - zdejmują go ponownie. Zmienił więc metodę. Zamiast upominać, pytał dlaczego robotnik nie nosi kasku, a potem w przyjacielski sposób przypominał, że kask chroni zdrowie i życie. W efekcie pracownicy stosowali się do przepisów chętniej i bez poczucia urazy. Proste, prawda?
W 1936 roku w Stanach została opublikowana jedna z najpoczytniejszych książek dotyczących samopomocy i rozwoju osobistego. "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi" została przetłumaczona na 37 języków i weszła do kanonu swego gatunku. Powyższa historia pochodzi właśnie z niej. Autor, Dale Carnegie, wypełnił swoją książkę dziesiątkami podobnych anegdot, aby pokazać ludziom, jak nawiązywać dobre kontakty z innymi. Daleki jest jednak od namawiania nas do sztuczności i manipulacji. Przedstawia siłę szczerego zainteresowania drugim człowiekiem, zadbania o jego potrzeby i wysłuchania go. Wszystko to ma wypływać z woli zmiany, podejmowania nowych działań i prawdziwości w sercu. Jak pisze autor, zasad, którymi się dzieli z czytelnikami nie wymyślił sam, są one raczej uniwersalnymi sposobami stosowanymi przez takich światłych jak Jezus, Sokrates czy Teodor Roosevelt.
Jakie rady daje nam Dale Carnegie? Oto pięć z nich, które mają pomóc w budowaniu dobrych relacji z innymi osobami:

1. Nie krytykuj, nie potępiaj, nie narzekaj:
To pierwsza, podstawowa i wcale nie taka prosta do zrealizowania zasada. Łatwo jest krytykować, bo daje to poczucie mocy i siły czy bycia lepszym. A jednak, ludzie chętniej współpracują, gdy zamiast chłodno ich krytykować, wyrażamy zainteresowanie i zachęcamy do innego działania. Potępianie zaś prowadzi do obrony i tłumaczenia się, zamiast otwartości w relacji. Narzekanie z kolei w naszej kulturze spełnia wiele ważnych funkcji, ale na dłuższą metę nie służy ani temu, kto narzeka, ani temu, kto musi tego słuchać. Jest to tylko napędzanie spirali niezadowolenia i negatywnych emocji. Jak pisze Carnegie, potrzeba siły charakteru i samokontroli, by być pełnym zrozumienia i przebaczać, ale warto nad tym pracować. A zamiast skupiać się na wadach innych, lepiej zająć się ulepszaniem samego siebie.

2. Szczerze wyrażaj uznanie wobec innych:
Słowo klucz to "szczerze". Nie chodzi o pochlebstwo, którego definicją z przymrużeniem oka jest "mówienie innym tego, co wiedzą już o sobie". Pochlebstwo jest nieszczere, staje się narzędziem, nie płynie z serca. Aby wyrazić podziw, trzeba przestać myśleć tylko o sobie, a skupić się na drugiej osobie i pomyśleć, jaką wartość w niej widzimy. To nie musi być nic wielkiego, ale nawet najmniejszy wyraz uznania i wdzięczności może zaowocować czymś wspaniałym. Podobno pewien chłopiec, Stevie Morris, został kiedyś poproszony przez nauczycielkę o pomoc w złapaniu myszy biegającej po sali lekcyjnej. Doceniła tym samym ona jego niesamowicie wyczulony słuch, kompensujący niesprawny wzrok. Chłopiec poczuł, że posiada coś wartościowego i zaczął nad tym pracować. Stał się wspaniałym muzykiem znanym jako Stevie Wonder.

3. Skoncentruj się na świecie zewnętrznym zamiast na sobie:
Można zdobyć więcej przyjaciół w ciągu dwóch miesięcy po prostu interesując się innymi ludź¬mi, niż w ciągu dwóch lat próbując zainteresować innych ludzi sobą, pisze Carnegie. I znów, chodzi o szczere zainteresowanie drugim człowiekiem, tak aby przynosiło ono pożytek obu stronom. Dzięki temu budujemy łączność z innymi, oni zaczynają interesować się również nami i mamy podstawę do głębszych relacji. Koncentracja tylko na sobie i swoich potrzebach przynosi szybką przyjemność, ale związki stają się płytkie. Poza tym nikt nie lubi kontaktów z egocentrykami, za to większość lubi, jak się zwraca na nich uwagę. Prawdziwe zainteresowanie daje się odczuć nie tylko w słowach, ale i w postawie, gestach, tym w jaki sposób się słucha - tego nie da się dobrze sfabrykować. Pozostaje szczerze się zainteresować drugą osobą, zadawać jej pytania, słuchać, mówić o tym, co ją interesuje.

4. Sprawiaj, by ludzie czuli się ważni:
Każdy chce być ważny, doceniony i szanowany. Nie potrzeba do tego aż tak wiele, poza szczerą chęcią. Czasem wystarczy zapytanie co słychać, kilka słów, zadbanie o kogoś, docenienie jego wysiłków. Powodując, że inni czują się na swoim miejscu, budujesz fundamenty dobrej relacji. Zresztą sam tego chcesz. Chcesz czuć się aprobowany, doceniony w szczery sposób. Sprawia ci radość, gdy ktoś powoduje, że czujesz się ważny i potrzebny. Dlaczego więc nie czynić tego samego wobec innych? Szczególnie, że takie bezinteresowne gesty przynoszą niezwykle cenne doświadczenia i najzwyczajniej sprawiają przyjemność obu stronom. Aby to zrobić, trzeba na bok odłożyć swój egoizm.

5. Uśmiechaj się:
To bardzo prosta rada, wydawało by się, że zbyt prosta. A jednak, nietrudno przekonać się na własnej skórze, że działa. Zacznij się uśmiechać do napotykanych ludzi. Gdy odbierasz telefon, uśmiechnij się i zobacz, jaka będzie reakcja po drugiej stronie oraz jakość całej rozmowy. Uśmiech potrafi otworzyć wiele drzwi, uśmiech powoduje, że ludzie reagują na ciebie pozytywnie, są bardziej skłonni współpracować i chętniej z tobą przebywają. Nie zawsze jest nam do śmiechu, nie chodzi więc o sztuczny, przyklejony do twarzy uśmiech, jaki dobrze znamy u polityków. Za prawdziwym uśmiechem idzie inne nastawienie do życia i ludzi, bez walki i obrony, za to z otwartością i radością.

(jb/sr)

POLECAMY:

Jak szukać sensu w życiu?

Freelancing – dobry wybór dla ciebie?

Jak odpoczywać, żeby odpocząć?

Wstydzę się terapii

Poznaj cztery obsesje wyjątkowego szefa

oceń
0
0
Podziel się



Galerie

  • Skomentuj
  • WP.PL

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

planer ślubny

Twoja historia

opisz swoją historię

Najczesciej czytane

Dlaczego on nie chce ślubu?

Jestem ze swoim facetem pięć lat, ale po ponad dwóch latach rozstaliśmy się na 5 miesięcy, po czym wróciliśmy do siebie, na nowo zamieszkaliśmy razem i żyliśmy szczęśliwie. Postanowiliśmy postarać się o dzidzie, oboje bardzo tego pragnęliśmy, staraliśmy się jakoś cztery miesiące, zaszłam w...

więcej

Mój chłopak mnie zaniedbuje

Jestem młodą dziewczyną, mam 21 lat. Od 7 miesięcy jestem z moim chłopakiem, studentem informatyki. Nie jest on typowym informatykiem przyklejonym do komputera. Jest też sportowcem i ma wiele innych zainteresowań.

więcej

Jak żyć z alkoholikiem?

Moja historia jest smutna, zaczynała się pięknie... spotkaliśmy się nad morzem, jak dwie połówki jednego jabłka, były oświadczyny. Potem mi powiedział, że pił, ale ma to za sobą i nigdy więcej tego błędu nie popełni... Był piękny ślub, trzy lata spokoju, a później nieudane starania o...

więcej

Zobacz w innych serwisach