Intensywne stosunki z prostytutką Pipcią skończyły się, gdyż ta go rzuciła, ale wróciła Wandzia, którą spotkał na mieście przypadkowo. Nazajutrz poszli na randkę i jak zapisał w pamiętniku: „mała wenta w hotelu. Byłem niezwykle energiczny. Nazajutrz to samo“ - zanotował Poeta w pamiętniku. Ech, to były czasy energicznych mężczyzn.
Przyznam się Państwu, że nie wiem, co znaczy słowo „wenta“. Kojarzy mi się z piłkarzem ręcznym i trenerem Bogusławem Wentą. No i z wentylem. Może w sytuacji domu publicznego wentylowanie się, czyli relaksowanie się, popuszczanie sobie - może o to Poecie chodziło? Znaczenia słowa „wenta“ szukałam w mym pożółkłym już nieco Słowniku Języka Polskiego lecz nie znalazłam.
Na próżno też szukam hulaszczych mężczyzn i kobiet. Wszyscy jakoś dali się wytresować coachom, psychologom, wściekłym żonom i szefom-treserom. Szef oczekuje, że baba i chłop w pracy mają być na ósmą, mają zdrowi siedzieć do 18-tej, a nie tam zawalać robotę czy snuć się po mieście. Dzisiejsi rodzice dzieci niańkom czy babkom nie podrzucą na długo, o pensjach dla dziewcząt czy szkółkach oficerskich świat zapomniał, więc rodzice hulać przy dzieciach nie mogą.
Społeczeństwo jest coraz bardziej zniewolone przez purytaństwo i wszelkiej maści speców od zdrowego trybu życia. Ajurveda pohulać nie da. Wychyliło by się pół litra miodu pitnego z jakimś ślicznym bawidamkiem, ale strach przed policją obyczajową każe nam szukać „wenty“ w grach komputerowych bądź bieganiu w maratonach. Przynajmniej tryper nas nie dopadnie, ale co to za życie bez hulanek?
agp/(kg)











