Kradną, a potem grożą prawnikiem. "Uważają, że mają władzę"
Liczba kradzieży w dyskontach rośnie - wynika z policyjnych statystyk. Potwierdzają to pracownicy sklepów, którzy mówią, kogo najczęściej przyłapują dziś na gorącym uczynku. - Czasem krzyczą, wyzywają, robią scenę, próbują zastraszyć - mówi Renata, która pracuje w sklepie w Kaliszu.