Ja, on i moja przyjaciółka...

Magdalena Kirska / 03.12.2007
wp.pl>
 AAA
Znacie się jak łyse konie. Wiecie o sobie wszystko, dzielicie upodobania, lubicie to samo jedzenie i od lat chodzicie razem do kina. Wymieniacie się książkami, pożyczacie sobie ubrania i chodzicie razem na zakupy. Rozmawiacie godzinami, nie boicie się nawet najbardziej osobistych zwierzeń – w końcu wasza przyjaźń będzie trwała wiecznie. Razem chodzicie na imprezy i spędzacie wakacje. Pocieszacie się w trudnych chwilach, wspólnie cieszycie z osiąganych sukcesów. Przyjaciółki na dobre i na złe. No właśnie – na złe też?
Czy przyszło Ci zmierzyć się z problemem utarty najlepszej przyjaciółki z powodu mężczyzny, który nagle pojawił się w jej życiu?
Jest to zjawisko dość powszechne. Niespodzianie okazuje się, że ona nie ma już dla Ciebie czasu. Prowadzi normalne życie, tylko, że Twoje miejsce zajął ON. On chodzi z nią do centrum handlowego, w końcu to jemu ma się podobać, więc on najlepiej doradzi, w czym jej do twarzy. To z nim chodzi do kina, jemu pożycza swoje książki. To do niego zwraca się ze swoimi problemami. Zaczynasz czuć się zbędna. A gdy w końcu ona znajdzie dla Ciebie chwilę czasu, mówi tylko o nim. To nie do zniesienia!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

W NIEBIE NIE MA PODZIAŁÓW

MĘŻCZYŹNI SĄ Z MARSA A KOBIETY Z WENUS

SPOSÓB NA SZCZĘŚLIWY DZIEŃ

Polub WP Kobieta na Facebooku

1 2 z 2 następna
oceń
tak 0 50%
nie 0 50%

Galerie


Opinie (64)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~ptaszek w klatce... 2007-12-04 (13:56) 7 lat 8 miesięcy 28 dni 12 godzin i 23 minuty temu

co byście zrobiły??
Mój chłopak i ja pokłóciliśmy się(jak co miesiąc), nastepnego dnia pisze on i dzwoni do mojej przyjaciółki która siedzi akurat koło mnie że chce sie z nią po bzykać. Potem jednak tłumaczy mi że chciał wzbudzic we mnie zazdrość, no więc co byście zrobiły drogie "koleżanki"

odpowiedz

pokaż 12 ukrytych odpowiedzi

0
0
~kathy-London 2007-12-07 (13:04) 7 lat 8 miesięcy 25 dni 13 godzin i 15 minut temu

Kobiece "przyjaznie"
Mialam fajna kolezanke,poznalam jej "wielkiego Przyjaciela"...ktory mnie pokochal...jestem juz z NIM ponad rok...z moja "kolezanka" nie utrzymuje juz zadnego kontaktu.Kiedy sie tylko dowiedziala ,ze chce byc z NIM,znienawidzila mnie...zwyzywala od najgorszych...ona go kochala...on mial ja zawsze tylko za dobra kolezanke... Przejechalismy sie na NIej...na przyjaciolce od serca.. Nie ma przyjazni miedzy kobietami,takiej po grob... Nie ufam kobietom...moze inaczej,przestalam im ufac po tym incydencie.Z reguly jestem bardzo otwarta osoba..ale teraz uwazam...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

0
0
~ 2007-12-10 (09:39) 7 lat 8 miesięcy 22 dni 16 godzin i 40 minut temu

Przyjaciółki na dobre i na złe. No właśnie – na złe też?
Poznałam pewnego chłopaka spotkałam się z Nim dwa razy codziennie pisaliśmy na gg bądź sms-y. Na drugie spotkanie zabrałam przyjaciółke, teraz Ona jest z Nim.. ciesze się... Ona dziękuje zawsze wszystkim za Niego , tylko nie Mi. ;/ Przyjaciółki na dobre i na złe. No właśnie – na złe też?

odpowiedz

0
0
~ae 2007-12-03 (15:58) 7 lat 8 miesięcy 29 dni 10 godzin i 21 minut temu

prawda
baby juz tak mają ze jak złapia faceta to wszystko inne przestaje sie liczyc i zaczynają mu słuzyć zostawiając przyjaciół na lodzie

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

0
0
~vika 2007-12-09 (15:27) 7 lat 8 miesięcy 23 dni 10 godzin i 52 minuty temu

przyjazn
nie wierze w przyjazn szczera miedzy kobietami nie ufam im zawsze jak pojawia się facet głupieją jakby nie mozna bylo rozdzielic tych spraw. wole facetow jako przyjaciól przynajmniej nie plotkuja i są szczerzy.

odpowiedz

0
0
~katja 2007-12-09 (15:01) 7 lat 8 miesięcy 23 dni 11 godzin i 18 minut temu

przyjaciółka
co wiedzą o przyjaźni te, które nie doświadczyły jej ciemnych stron... mój mąż ożenił się z moją przyjaciółką i jednego dnia straciłam dwie ważne dla mnie osoby...

odpowiedz

0
0
~dzazdza 2007-12-09 (12:54) 7 lat 8 miesięcy 23 dni 13 godzin i 25 minut temu

przyjaciolka ,on i ja
mialam przyjaciolke taka od serca i nawet przychodzila do mnie zostawala na noc ,nagle zauwazylam zmiane u mojego meza ,rozeszlam sie z nim i co on jest i byl z moja przyjaciolka i co wy na to ?

odpowiedz

0
0
~ 2007-12-04 (12:10) 7 lat 8 miesięcy 28 dni 14 godzin i 9 minut temu

przyjaźń między kobietami?
A myślicie, że istnieje coś takiego jak przyjaźń między kobietami? To niemożliwe.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

0
0
~iwonka 2007-12-08 (10:29) 7 lat 8 miesięcy 24 dni 15 godzin i 50 minut temu

o przyjaźń trudniej niż o miłość. Ja mam 3 przyjaciółki
wiem że to dziwnie brzmi bo jest opinia że przyjaciela ma się jednego. Ale mam trzy - osoby, którym mogę powiedzieć wszystko, płakać do nich pół godziny w słuchawkę, przyznawać się do swoich błędów bez wstydu i one mogą to samo zrobić do mnie, tzn. wypłakiwać się, zwierzać, krytykować mnie. Wiem że jakby była taka sytuacja że miałabym np. (nie daj Bóg) oddac za którąś z nich zycie to bym oddała. Wszystkie mamy swoich facetów i oczywiście problemy z nimi i nigdy przenigdy na myśł by mi nie przyszło odsunąć się od nich z takiego powodu, chociaż często występują sytuacje na zasadzie "dziś spotykam się z /chłopakiem/ i nie mam czasu dla ciebie". I nikt się nie obraża bo wiadomo że to jest życie i nie mozna się z każdym spotykać o tej samej porze i czasem wizja gorącego seksu z chłopakiem czy nawet nudzenie się z nim przed telewizorem jest ciekawsza niż babskie ploty. A jakbym miała w najgorszym pijanym widzie np. flirtować z chłopakiem którejś z nich - to błagam Panie Boże ześlij już dziś na mnie piorun.

odpowiedz

0
0
~Ewu 2007-12-04 (14:01) 7 lat 8 miesięcy 28 dni 12 godzin i 18 minut temu

moja przyjaciółka
U mnie było odwrotnie. Gdy poznałam swojego obecnego męża to moja przyjaciółka odwróciła się ode mnie. Wcześniej pomimo tego, że dzieliło nas 400 km, spotykałyśmy się kilka razy w roku, często rozmawiałyśmy przez telefon. Nie zaniedbywałam jej, wręcz przeciwnie, uwielbiałam z nią rozmawiać, była pokrewną mi duszą. Przestała telefonować do mnie, a kiedy ja dzwoniłam nie miała wtedy czasu na rozmowy. Nie przyjeżdżała na zaproszenia, odwołała spotkanie u siebie. Potem zmienilła numer telefonu i nie podała mi nowego. Po około dwóch latach starań udało mi się nawiązać z nią kontakt. Rozmawiałyśmy przez telefon, wymieniłyśmy e-mail'e, po czym wysłałam jej zaproszenie na ślub. Ślub się odbył 1 grudnia tego roku, nie odezwała się, nie wysłała życzeń. Nie mam do niej żalu, brakuje mi jej...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Twoja historia

opisz swoją historię

Dla Twojego dziecka