Nasze hity
ZOBACZ RÓWNIEŻ
MÓJ FACET JEST KOBIECIARZEM
ZAUFANIE TO PODSTAWA...
Kocham żonatego
Jestem też mężatką nie mam rozwodu , ale nie mieszkam z mężem, który mnie cały czas zdradza. Zakochałam się jeszcze w kawalerze , który jest obecnie już żonaty. Kocham go tak jak nigdy nie kochałam swojego męża , jest to coś mocnego , wszystko mi w sercu i żołądku skacze jak go widzę i z nim jestem. Chciałabym , aby to przerodziło się w coś innego. Jest mi ciężko, ale jestem dla niego wyrozumiała.
prawda...ale taka jaka chce uslyszec
Wiem jedno,jak sie kogos szczerze kocha to i jest sie szczerym. Sama popelniam mnustwo glupot w malzenstwie,ale to dlatego ze juz nie kocham meza i nie mam zamiaru mu o tym mowic(nie chce mi dac odejsc:( ).Mam tez kogos kogo nigdy jeszcze tak nie pokochalam i nie wspomne jak wspaniala miloscia on mnie obdarowal. Razem wyznajemy sobie wszystko (chodzby najgorsza prawda jest lepsza od najlepszego klamstwa).momentami nas to boli,ale zawsze pozniej bardziej zbliza bo jest to prawdziwa milosc.Sa tez pewne aspekty naszego zycia, o ktorych wolimy sami nawzajem nie wiedziec...np.byle zwiazki itp. Liczymy sie tylko my:)
Cały facet...
Podobnie jest w moim związku. Usłyszałam od mojego faceta kilka półprawd, chociaż zawsze twierdził, że mnie nie okłamuje. O wielu sprawach mi nie powiedział, tłumacząc to tym, że nie chce żeby było mi przykro. Ma też wiele tajemnic, które są związane z jego przeszłością, i o których nie będzie ze mną rozmawiał bo ma taka zasadę. Więc wiem o nim tylko tyle ile sam chce mi powiedzieć... To po części wynika z jego charakteru, po części z doświadczeń życiowych a ja muszę to zaakceptować (jeśli chcę z nim być).
ja zdradzilem swoja zone...
i nie powiedzialem jej o tym czy to tez jest klamstwo???Zrobilem to zeby ratowac swoj zwiazek.Bo kocham zone a tamta z ktora ja zdradzilem byla tylko przygoda!!!!Dzieki temu ze to zatailem jestesmy nadal szczesliwym malzenstwem!!!!
mam 1 rozwiazanie
Nigdy sie nie interesoj kobieta najlepiej byc kawalerem i sam zarabiac pracowac pic i ogladac mecze, a panienki mozna zaliczac, oczywiscie z umiarem
Co zrobic?
mąż mówi,że idzie do piwnicy pozbierac wiadra po malowaniu i zaraz będzie.Wraca po 2,5 godz i do tego pijany.
Jak sie potem okazuje wcale w piwnicy nie był tylko poszedł do znajomego "pochlać"
Wraca i jest wielce zdziwiony ,ze ja jestem wsciekła.A ja czekam w domu z kolacją ,dziecko nie chce spać a ja musze jeszcze dużo rzeczy zrobić.
Prosze tylko nie pisac,ze nie powiedzial bo bylabym wsciekla ,ze idzie pic z kolega-bardziej wkurzona bylam bo wrocil pijany a mial tylko isc posprzatac.
Zdarza sie to nie pierwszy raz,zawsze przeprasza i mowi,ze wiecej nie bedzie. Kilka razy wrocil taki pijany,ze ledwo do domu przyszedl-po drodze ludziom w samochodach lusterka porozwalal.Rozmowa z Nim nie pomaga a Ja nie chce wyjsc na zrzędząca żone ale martwie sie o Niego-nigdy taki nie byl.
Co robic????
zdradzona
mój mąż mnie zdradził. Jego "przygoda " przyszła do nas i powiedziała o wszystkim. Mój mąż mnie nie przeprosił, ani nie wyjaśnił.Stwiedził,że to był epizod.Trudno mi o tym zapomnieć. Ona ma już innego. Kobiety jeśli już zdecydowałyście się na taki postępek to nie uspakajajcie własnego sumienia przyznająć się do tego jego żonie. Chyba, że chcecie ją zranić, to już co innego. Dziękuję Ci KK
czego chcecie
Nie potrafię zrozumieć jednego, oczekujecie żeby ona/on był wierna/y a sami robicie coś innego, oczywiście nie wszyscy ale tak jest, jeżeli chcesz spotykać się z kimś nowym to rozstań sie z partnerem. aaaa rozumiem jak sie okaże, że ten nowy/nowa nie jest taki/taka jak sie wydawało to zawsze zostaje zapas.
Powodzenia we wszelkich związkach:)
Kłamiesz, czyli nie kochasz
Biel lub czerń, kochasz, to nie kłam, szanujesz, to nie klam, jesteś lojalny, to nie kłam.
Chyba mam prostą filozofię?
jednak za klamstwem
sama bylam przez dluzszy czas oszukiwana i jezeli mam byc szczera to bym wolala o niczym nie widziec..
ja oszukuje swojego chlopaka
od jakiegos czasu on jest za granica a ja na boku spotykam sie z innym.Nie wiem czy dobrze robie ale z drugiej strony czuje sie bardzo samotna.I dlatego go zdradzam nie wiem jak dlugo tak wytrzymam!!!!
Co to za zycie;
zycie jest tylko jedno wiec trzeba okłamywac i zdradzac kiedy tylko jest okazja
nie nawidze klamczuchow i klamstwa...
jak mozna oszukiwac kogos najblizszego a potem sie gubic w tych klamstwach. Lepiej wiedziec najgorsza prawde niz naajglupsze wyssane z palca klamstwo.Njlepiej nie robic nic takiego aby potem trzeba bylo oklamywac.
ja tez zdradzam swojego meza
ale dzieki klamstwu wiem ze on sie nigdy otym nie dowie!!!I nie piszcie ze prawda i tak wyjdzie na jaw bo ja mam wszystko dobrze zorganizowane
a ja muszę kłamać
A ja kłamie bo mój facet jest bardzo zazdrosny i jak dowie się ze np ktoś do mnie pusczał sygnaly to mnie podejrzewa juz o najgorsze więc bardzo często nic mu nie mówie bo niechcę mieć problemów z tego powodu.,
NO TO JA POWIEM PRAWDE
bylam kiedys z facetem 2 lata,rozeszlismy sie bo stwierdzil ze go zdradzilam o czym dowiedzial sie od mojej-niegdys- kolezanki i stwierdzil ze nie moze mi ufac!!!szczerze byl jedynym z 2 facetow w moim zyciu ktorego nie zdradzilam!!!wiec czy prawda czy nie jakie to ma znaczenie??moze wtedy powinnam oklamac ze to zrobilam i prosic o przebaczenie!?'bo jemu nie spodobalo sie najbardziej to ze sie nie tlumaczylam-z czego kurde?????
CO UŻYJEM TO DLA NAS.
Bo na drugim świecie już być może tego nie będzie.
Od małych kłamstewek niezwykle łatwo przechodzimy do klamstw olbrzymich. Jestem w dwunastoletnim związku w którym kłamstwa zabiły wszelkie uczucia. Nie ma co naprawiać, bo w nic już nie wierzę. Chociarz bardzo się staram, nie mogę uwierzyć w żadne słowo. Pogubiłam się - co jest prawdą, a co fałszem?
Doświadczenie mówi....prawda
Tylko prawda uratuje związek...kłamstwo zawsze wyjdzie na jaw....i po co życ z nieczystym sumieniem...a jezeli prawda nie uratuje to ciul z takim związkeiem;)
Byłem z taką niewierną kobietą!
Była dla mnie ideałem, nigdy nie zwracałem uwagi na inne - nie odczuwałem takiej potrzeby. Ona róznież twierdziła, że jestem jej najprzystojniejszym facetem jakiego w życiu miała i tak twierdzi nadal. W łóżku było idealnie, a mimo to pozwalała sobie na skoki w bok :( Daleczego to robiła? Nie dawałem jej powodu! Uważam, że takimi ludźmi kieruje po prostu zwykły EGOIZM.