AAA
Ewa Minge. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych w Polsce i za granicą projektantek ostatnich lat. Jej marka jest oryginalna i wyrazista, nie do pomylenia z żadną inną. Projekty jej autorstwa świetnie sprzedają się w Nowym Jorku i sporej części Europy, ale maleńki Pszczew, w którym szyte są kreacje, wciąż jeszcze się nią nie chwali...
Moda to jej pasja. Pytana, kiedy zaczęła projektować, zawsze żartuje, że... w wieku 3 lat, kiedy próbowała stworzyć coś z kawałka firanki. Do dziś jednak utrzymuje, że nie jest dobrą krawcową. Woli projektować, choć jest w tym zupełnym samoukiem. Skończyła kulturoznawstwo, bo rodzice nie zgodzili się wymarzone projektowanie ubioru na ASP. Aby dorobić prowadziła małą galerię sztuki, w której poza obrazami, była także odzież wykonana przez plastyków.
W 1991 roku założyła firmę. Jej sercem jest fabryka zatrudniająca ponad 100 osób, zlokalizowana w maleńkim Pszczewie na granicy Wielkopolski i ziemi lubuskiej. Krok po kroku stworzyła dużą i silną firmę odzieżową.
Teraz Ewa Minge projektuje dla trzech marek. Ubrania z metką „Minge” szyte są jako kolekcja masowa, choć jak zapewnia kreatorka, wcale nie są gorszej jakości. Ceny tych ubrań są dość wysokie, ale nie porażające. Za sweter trzeba zapłacić ok. 200 złotych. Na indywidualne zamówienie powstają oryginalne kreacje z metką „Ewa Minge”. Można je oglądać na pokazach i kosztują od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. „Red Dot” to z kolei propozycja Ewy Minge dla młodzieży.
KOBIETA UBRANA PRZEZ EWĘ MINGE
BARBIE W KOLEKCJI MINGE
NOWY PROJEKT MINGE