Syn się od niej oddalił. Mówi, kto go od niej "odciągał"
- Ja o tym nie mówiłam, ale te wcześniejsze lata były dla mnie bardzo trudne, że po prostu musiałam pozwolić Allanowi wejść na tę łódkę podziurawioną, ze zniszczonym, zepsutym, pozornie tylko zawieszonym żaglem. Wiedziałam, że to daleko nie popłynie, ale nie mogłam się za bardzo wtrącać, bo jak próbowałam się wtrącać, to byłam wrogiem - wyznała Edyta Górniak. Jak dziś wygląda jej relacja z synem?