Ksiądz zna nasze tajemnice. Z czego spowiadają się ludzie przed świętami
- Kiedyś po jednej spowiedzi płakałem. Kobieta wyznała, że nienawidzi swojego dziecka i chce je zabić. Dzwoniłem potem do koleżanki psycholog i pytałem, co mam zrobić. Ona powiedziała mi o depresji poporodowej. Inna kobieta spowiadała się z tego, że marzy o śmierci męża. Ale chyba najgorszy był jeden mężczyzna. Wyznał, że zabił ukochanego psa córki – opowiada ksiądz Marcin.