Samotna matka - jak sobie radzić?

Adriana Klos - psycholog i psychoterapeuta / 14.11.2011
wp.pl>
 AAA
Samotna matka - jak sobie radzić?
Nawet, gdy nie spełniły się twoje marzenia o dobrej, szczęśliwej rodzinie i sama wychowujesz dziecko, nie załamuj się. To nie musi być zmiana na gorsze, zwłaszcza jeśli ojciec dziecka pił, znikał z domu czy był nieodpowiedzialny i agresywny. Dzieci lepiej się rozwijają gdy są wychowywane przez jednego rodzica, ale jest on zadowolony i próbuje na nowo ułożyć sobie szczęśliwe życie, niż gdyby miało w domu dwoje rodziców nie kochających się, oskarżających wzajemnie czy milcząco wrogich. Dziecko potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, a to może dostać od ciebie. Jednak nie wahaj się korzystać z pomocy bliskich i przyjaciół.
Spokojne rozstanie
Dziecko bardzo przeżywa wasze rozstanie, dlatego potrzebuje od ciebie w tym czasie dodatkowej opieki i ochrony. Dla niego to wyjątkowo trudne i przykre chwile, wielu spraw nie rozumie ale z twoją pomocą, może się z nimi dość szybko uporać.
Przede wszystkim dziecko nie jest twoim powiernikiem. To ty jemu, a nie ono tobie, powinnaś dać wsparcie. Sama musisz go szukać wśród innych dorosłych, przyjaciół czy bliskich ci osób. Dziecka nie możesz obarczać swoimi problemami, bo ono nie jest w stanie sobie z nimi poradzić.

Raczej zapewniaj dziecko, że wszystko dobrze się ułoży, że na pewno znajdziesz dobre rozwiązania i poradzisz sobie ze smutkiem i z opanowaniem nowej sytuacji. Twoje dziecko chce wiedzieć, że jest bezpieczne i że może na ciebie liczyć.

Staraj się nie mówić przy dziecku źle o swoim byłym partnerze, obwiniać go ani kłócić się z nim w obecności dziecka. Dziecko kocha oboje rodziców i czuje się w obowiązku lojalności i w stosunku do taty i do mamy. Postawienie malucha w tak niezręcznej sytuacji spowoduje, ze będzie chciał opowiedzieć się po którejś ze stron i będzie to dla niego ból nie do zniesienia.

Rozmawiaj z dzieckiem, mów o swoich uczuciach a także pozwalaj mu na wyrażanie własnych emocji. Nie zostawiaj je samemu sobie, nie udawaj, że nie jesteś smutna czy że nie widzisz jego cierpienia. Jeśli będzie blisko ciebie i będzie mógł zrozumieć co się dzieje, szybciej uda mu się odnaleźć w nowej sytuacji i wrócić do równowagi.

POLECAMY:

Fałszywe oskarżenia o molestowanie

Rodzice swoich rodziców

Musisz mieć same szóstki!

On, ja i moje dziecko

Rozwód początkiem życia?

Polub kobieta.wp.pl na Facebooku

1 2 z 2 następna
oceń
tak 2 66.67%
nie 1 33.33%

Galerie


Opinie (19)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

7
1
~magda 2011-11-16 (18:46) 2 lata 8 miesięcy 11 dni 23 godziny i 38 minut temu

Roma..podoba mi si.ę Twoja wypowiedź. Brawo.....już fakt że babcie na dole się wypowiedziały coś znaczy to o czym pisałaś.Jestem samotna matką. A babcia(matka mojego byłego) ma raczej wnuczki w tyle nawet nie pamięta o ich urodzinach,świętach czy dniu dziecka. Ja wysyłam w imieniu dzieci kartki z okazji dnia babci i innych uroczystości. Ani razu nie odpisała ,nie oddzwoniła. A synuś baluje w Anglii.....a ona nie może mi spojrzeć w twarz.BABCIA od 7 -miu boleści

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~Fenix 2012-07-30 (21:38) 1 rok 11 miesięcy 27 dni 20 godzin i 46 minut temu

jestem matką 3 letniego dziecka wychowuje sam odkąd skończył 9mie jego ojciec już nie żyje co najgorsze popełnił samobójstwo,świadomość i widok ,który mam codziennie przed oczami dobija mnie.Dziecko wie gdzie jest jego tatuś chodzimy na cmentarz, nurtuje mnie jedno zasadnicze pytanie co będzie jak dorośnie i zapyta :czemu jak to się stało ,że jego ojca nie ma.Co mam odpowiedzieć ?Pradę??? To że jest mi ciężko finansowo to nie pisze

odpowiedz

8
7
~Gosia 2011-11-17 (12:48) 2 lata 8 miesięcy 11 dni 5 godzin i 36 minut temu

dlaczego wiążecie się głupie baby z pijakami, nierobami , ciemniakami a potem odstawiacie cierpiętnice i każecie społeczeństwu się utrzymywać???

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

2
1
~Bel 2011-11-22 (08:11) 2 lata 8 miesięcy 6 dni 10 godzin i 13 minut temu

Jaka teściowa...? Na spacer...? Przecież te zołzy odwracają się od wnuków tak samo jak ich maminsynki. Mamusia synka warta! Ślepe, głupie i głuche, wpatrzone w swoich synków nieudaczników jak w obraz Panienki Przenajświętszej!

odpowiedz

1
0
~kobiteczka 2011-11-21 (13:02) 2 lata 8 miesięcy 7 dni 5 godzin i 22 minuty temu

Antygłup....idealny Nick...Fido...brak słów...proponuje iść leczyć się na nogi...bo na głowę zdecydowanie za późno!

odpowiedz

5
5
~FIDO 2011-11-20 (08:10) 2 lata 8 miesięcy 8 dni 10 godzin i 14 minut temu

I BARDZO DOBRZE WIECEJ TAKICH SAMOTNYCH JAK SIE CHLOPU SZKODOWALO DZIURY TO SA SKUTKI I NIE NARZEKAJCIE WIDZIALY GALY CO BRALY

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~nika 2011-11-20 (10:39) 2 lata 8 miesięcy 8 dni 7 godzin i 45 minut temu

jestem samotną matką z wyboru i dobrze mi z tym. Obie z córką świetnie sobie radzimy i nie wyobrażamy sobie mieszkania z facetem vel ojcem

odpowiedz

9
4
~kobiteczka 2011-11-17 (08:42) 2 lata 8 miesięcy 11 dni 9 godzin i 42 minuty temu

dokładnie święta prawda! ojciec mojego dziecka sie obraził, bo wyrzuciłam go z domu, bo pił i bił, obraził się bo udowodniłam jego wine w sądzie i co...w kogo uderzył? we własne dziecko! alimentów nie płaci, zero zainteresowania! totalnie jakby nie istniało!!! to jest ojciec? ja za dużo wg naszego prawa zarabiam bo 1500 na rękę i z funduszu alimentacyjnego nic! cóż z tego że uczciwie pracuje, że bdam o dziecko jak mogę, a tatuś od siedmiu boleści do pracy nie pójdzie...alimentów nie płaci a komornik nie ściągnie... bo z czego...i koło sie zamyka ja mam dziecko to mój problem...a tatuś...powinien do kamieniołomów iść pracować....w Polsce jest bardzo trudno być samotną matką, ale taką samotną a nie z partnerem... szkoda ze nasz rząd ma to gdzieś...tyle ze własnie takie kobiety, czesto płacą WYSOKĄ cenę, za to że nie płaczą nie żalą sie ale są silne i twarde...zdrowia nam nikt nie wróci...a mamy dziecko/dzieci...dla których jesteśmy i być musimy!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

3
0
~zofia 2011-11-20 (10:14) 2 lata 8 miesięcy 8 dni 8 godzin i 10 minut temu

Jestem samotna matka ,od 17 lat ,mam 4 dzieci teraz juz dorosle ,najmlodszy bedze mial 18 lat .JEstem szczesliwa ze wychowalam sama dzieci bez ,awantur ,pijanstwa ich ojca ,nigdy nie narzekalam ,pracowalam ,dbalam o dzieci ,duzo rozmawialismy ,wspolne wycieczki ,dzieci wiedza ze moga zawsze na me lizczyc jestem ich kolezanka, przyjaciolka i mama .Rowniez maja wyksztalcenie ,nawet studia ,bo nie wazne czy dziecko jest biedne ,wazne ze chce sie uczyc ,i dalismy rade owszem ,w mojm miescie znalaz sie sponsor zalozyl fundacje ,Samotna mama, i sponsorowal corce studia ,ale warunek byl musiala sie dobrze uczyc .Dalam rade teraz mam52 lata i wygladam bardzo ladnie ,dzieci i ja jestesmy szczesliwe ,bylo duzo trudnych momentow ale jestem wierzaca i z Bogiem jest mi latwiej pozdrawiam

odpowiedz

12
0
chanell87 2011-11-20 (09:00) 2 lata 8 miesięcy 8 dni 9 godzin i 24 minuty temu

jestem samotna matka,pracuje na pelen etat zarabiam 1300zl na reke ale od panstwa nie dostaje ani grosza, sama utrzymuje moje dziecko ojciec siedzi w niemczech i ma w dupie wszystko, nie pil, nie awanturowal sie wszytsko bylo ok, pojechal tam do pracy i na tym sie skonczylo. zastanowcie sie zanim cos napiszecie, czy jak samotna matka to juz ojciec pijak i nierob?! to juz nie chodzi nawet o pieniadze choc jest mega ciezko,ale o to ze on tam swietnie sie bawi a ja nie mam od nikogo pomocy, ciagle tylko rano przedszkole potem praca przedszkole dom, i tak codziennie to jest w tym wszystkim najgorsze zadnego wsparcia w wychowaniu,ktore jest bardzo trudne, czesto wieczorem chce sie plakac w poduszke ale trzeba byc silna dla DZIECKA bo to ono jest najwazniejsze.

odpowiedz

11
3
~roma38 2011-11-16 (18:21) 2 lata 8 miesięcy 12 dni i 3 minuty temu

Wkurza mnie ta pisanina o samotnych ojcach. Bo mamusie tych ojców są najszczęśliwsze jak wredna synowa znika i pomagają panom jak mogą.......są facetami a płaczą jak dzieci i użalają się nad sobą...JEZU. A samotne matki to normalka......nikt już się nami nie przejmuje. Pracujemy,gotujemy ,pierzemy i zmieniamy pieluchy. Staramy się dbać o siebie, dzieci A jest nam tak potwornie ciężko. Jestem matką dwojga dzieci. w tym jedno niepełnosprawne i tatulo ogranicza się do płacenia alimentów Państwo nie pomaga jakieś psie pieniądze płacą . Nie wiążę końca z końcem,często nie mam na chleb.Długów masa.Jedne spłacam inne rosną. Mam w pracy kolegę samotnego ojca,wszystkie koleżanki ojej jaki ty biedny i rzuciły się do pomocy.....chętne do pilnowania jego dziecka.....zapytałam czy popilnują moich,i przypomniały sobie że ja tez sama wychowuję dzieci.....zaczęły myśleć przyznały rację, nie chodzę i nie jęczę że jestem biedną samotną matką.....a facet użala się nad swoim losem.....ŻENADA.Samotnych ojców jest garstka...i co zrobiłeś to wychowuj,żadna łaska.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

5
0
~michał 2011-11-20 (08:27) 2 lata 8 miesięcy 8 dni 9 godzin i 57 minut temu

przede wszystkim to trzeba zacząć od tego, że nie tylko mężczyźni odchodzą, ale kobiety również różnie się prowadzają i często to facet sam wychowuje dziecko. więc nie ma co tutaj robić tylko z mężczyzn niewiernych, a z kobiet cierpiętnice. w obu przypadkach rozpad małżeństwa bez względu na przyczynę jest objawem zwykłej nieodpowiedzialności z ich strony, a w szczególności gdy pojawi się dziecko, które potrzebuje obojga rodziców żeby wyrosnąć na normalnego człowieka. Trzeba tu jeszcze dodać, że dziś ludzie niestety odeszli od jakichkolwiek wartości wyższych takich jak miłość, wierność, czy szacunek dla partnera, dllatego rządzi nimi tylko egoistyczne zaspokajanie własnych potrzeb takich jak alkochol, kobiety, inni mężczyźni lub stawianie innych może mniej skrajnych zachcianek ponad własne małżęństwo. niestety mało kto stara się naprawiać związek, łatwiej jest odejść, oprócz nich samych cierpi na tym jeszcze dziecko.

odpowiedz

Twoja historia

opisz swoją historię

Dla Twojego dziecka

Bądź z nami na bieżąco