WP Kobieta

Polecane
Tematy

Po 57 latach lalka Barbie w końcu może zrezygnować z diety. W ofercie Mattel w końcu pojawiła się krągła lalka!

Barbie, najbardziej krytykowana i jednocześnie uwielbiana lalka świata, od lat zmagała się z tym samym zarzutem: jest zbyt chuda. Mattel, firma produkująca słynną blondwłosą zabawkę zdecydowała, że czas najwyższy wyprodukować lalki, które bardziej przypominają prawdziwe kobiety. Do sprzedaży trafiły więc bardzo wysokie czy bardzo drobne zabawki. Ale najważniejsza jest ta, która trafiła na okładkę „Time” czyli Barbie z krągłościami.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
(Materiały prasowe)

Barbie, najbardziej krytykowana i jednocześnie uwielbiana lalka świata, od lat zmagała się z tym samym zarzutem: jest zbyt chuda. Mattel, firma produkująca słynną blondwłosą zabawkę zdecydowała, że czas najwyższy wyprodukować lalki, które bardziej przypominają prawdziwe kobiety. Do sprzedaży trafiły więc bardzo wysokie czy bardzo drobne zabawki. Ale najważniejsza jest ta, która trafiła na okładkę „Time” czyli Barbie z krągłościami.

28 stycznia do sprzedaży trafiły trzy nowe lalki. Dlaczego właśnie te trzy są najważniejsze w ofercie liczącej 180 modeli w regularnej sprzedaży? Bo lalki, które dziś debiutują na rynku bardzo odbiegają od biuściastej blondynki o wymiarach 90-60-90, którą do tej pory była Barbie. Do dziś tylko 20 osób w firmie Mattel wiedziało o pracach nad nowymi typami lalek. Projekt miał nawet kryptonim – Project Dawn, którym posługiwali się zaangażowani pracownicy firmy. Wszystko po to, aby sprawa nie wyciekła do mediów przed czasem. Udało się.

Dopiero dzisiaj świat ujrzał trzy nowe modele Barbie: tall, petite i curvy. I właśnie ten ostatni jest największą sensacją. Bowiem krągła Barbie ma masywne uda (w stosunku do oryginału), większą pupę i brzuch. Oczywiście nadal ma niebotycznie długie nogi i niemożliwie smukłą szyję, ale coraz bardziej przypomina prawdziwą kobietę, podobnie jak jej koleżanki: wysoka i drobna. Jednak to właśnie krągła Barbie trafiła na okładkę magazynu „Time”. Sfotografowana z boku tak, aby jak najlepiej było widać jej nowe, kobiece atrybuty z okładki mówi: „Czy możemy już zakończyć dyskusję o moim ciele?” Z pewnością pierwsze 57 lat życia nie było dla Barbie łatwe. Krytykowana jeszcze zanim trafiła do sprzedaży, musiała zmierzyć się z przeciwnikami atakującymi zewsząd. Gdy Ruth Handler, twórczyni lalki, którą nazwała na cześć swojej córki, zaprezentowała zabawkę na targach w Nowym Jorku w 1959, mężczyźni z branży umierali ze śmiechu. „Przecież nikt nie będzie chciał się bawić lalką, która ma piersi!” szydzili. Historia (i
wyniki finansowe Mattel) pokazała, jak bardzo panowie się mylili. Do początku XXI wieku Barbie zawładnęła 90 proc. rynku. Konkurencja pojawiła się dopiero w postaci lalek Bratz (na które Mattel odpowiedziała tworząc linię Monster High) czy księżniczek Disneya.

(fot. Instagram.com)
Podziel się

Jednak ostatnie lata były dla Barbie wyjątkowo chude. Feministki krytykowały lalkę za nierealny wygląd, promowanie zaburzeń odżywiania i uprzedmiotowiania kobiet. Sprzedaż Barbie malała, mimo iż Mattel wprowadzało coraz to nowsze modele. Blond włosy i jasna cera przestały być jednym dostępnym wariantem. Pojawiły się wersje lalki o różnych kolorach skóry czy włosów. W ubiegłym roku doszło nawet do małej rewolucji, bowiem Barbie doczekała się nowych stóp, które umożliwiły jej, po raz pierwszy w życiu, założenie płaskich butów. Cóż to musiała być za ulga! Ale mimo zmian, sprzedaż nadal była niezadowalająca. Specjaliści twierdzą, że problemem był brak charakteru. Barbie była tylko ciałem, w przeciwieństwie do ultrapopularnej, disneyowskiej Elsy z „Krainy Lodu”, która choć równie szczupła i blondwłosa, miała historię, w której pobrzmiewał silny charakter, feministyczne zapędy i siostrzana solidarność.

(fot. Materiały prasowe)
Podziel się

Odpowiedzią na wszystkie problemy firmy mają być nowe, bardzo różnorodne lalki. Jednak wprowadzenie wariantów, które zupełnie odbiegają od kultowego wizerunku oryginalnej Barbie sprawia, że marka bardzo się rozmywa i traci na sile. Skoro zarówno pulchna rudowłosa lalka, drobniutka ciemnoskóra czy wysoka blondwłosa są nazywane Barbie, która z nich jest prawdziwa? Takie pytanie może pojawić się nie tylko w głowie dzieci, ale i ich mam. Choć jak pokazuje spot reklamowy nakręcony przez Rory Kennedy, wnuczkę prezydenta Kennedy’ego, dziewczynki kochają nowe lalki. Najbardziej podoba im się fakt, że nowe modele są podobne do ich mam czy koleżanek.

Modele tall, curvy i petite, oraz nowa, „klasyczna” Barbie to część kolekcji Barbie Fashionistas. Można wybierać między czterema sylwetkami i siedmioma karnacjami. Nowe lalki mają aż 22 różne kolory oczu i 24 fryzury. To daje nieskończoną ilość kombinacji, o ubrankach i dodatkach nie wspominając. Na początku lalki można kupić tylko w Internecie, na stronie producenta i na Amazonie. Co ważne, nowe lalki kosztują tyle samo, co podstawowa wersja – 10 dolarów. Wiosną trafią do sklepów w USA, a do końca roku mają pojawić się na całym świecie. Bez wątpienia, okładka „Time” i ogromna oferta nowych lalek sprawią, że podupadająca sprzedaż pójdzie w górę. A dziewczynki i chłopcy na całym świecie w końcu będą mogli bawić się lalkami, które bardziej przypominają ich mamy i ciotki, niż Anję Rubik czy Karlie Kloss.

Aleksandra Kisiel / Kobieta WP

POLECAMY:

Najlepsze diety na zimę

Barbie zrzuca szpilki!

Polub WP Kobieta
Trwa ładowanie
.
.
.
Głosuj
Głosuj
Wow!
Ważne
Słabe
Straszne
Podziel się na Facebooku