Zamówiła tort weselny. Nie mogła uwierzyć w to, co odebrała
Matka panny młodej zamówiła swojej córce weselny tort. To, co odebrała, diametralnie różniło się od produktu, za który zapłaciła. "Tort pokryty był niejadalnym brokatem rzemieślniczym. W pionie utrzymywały go patyczki używane do kebabów" - relacjonowała na swoim koncie na Facebooku.
A. Chruścielewska