Zazdrość czy obsesja?

Wszystkie wiemy, że nasz partner ma jakieś doświadczenia, z kimś się spotykał i zapewne był już kiedyś zakochany. Trudno nic nie wiedzieć o przeszłości człowieka, z którym dzielimy życie. Trzeba jednak znaleźć rozsądną granicę.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
(Thinkstockphotos)

Wszystkie wiemy, że nasz partner ma jakieś doświadczenia, z kimś się spotykał i zapewne był już kiedyś zakochany. Trudno nic nie wiedzieć o przeszłości człowieka, z którym dzielimy życie. Trzeba jednak znaleźć rozsądną granicę. Zazdrość o przeszłość może bowiem skutecznie zatruć życie i zniszczyć związek.

Magda nigdy osobiście nie poznała byłej dziewczyny Pawła, ale znała wiele tajemnic tej obcej sobie osoby. Wiedziała, że jej ojciec jest niepełnosprawny, a matka niezaradna, więc już jako mała dziewczynka musiała brać sprawy w swoje ręce, zajmować się nie tylko młodszą siostrą, ale też i rodzicami. Może dzięki temu jest przedsiębiorcza i pewna siebie – pracuje jako dyrektorka szkoły językowej.

Ta trzecia jest między nami

Paweł ma pełne albumy zdjęć ze swoją byłą dziewczyną. Mówił, że w Skandynawii jest najpiękniejsza przyroda, a w Indiach krowy leżą na ulicy. Zwiedził wiele miejsc na świecie, a pamiętał tylko te podróże, w których był z byłą dziewczyną. Ale dla Magdy najboleśniejsze było to, gdy wymykało mu się zdanie typu: "W tej knajpce byliśmy z Asią, ona umiała wyszukać dobre miejsca, mają tu pyszne jedzenie. Wejdźmy tu.” Albo: „Lubię mocne kobiece perfumy” i Magda dopowiadała sobie: „bo takich używała ona”. Poza tym wciąż potykała się o jej rzeczy w jego domu, chociaż nie mieszkali już razem dwa lata: biżuteria w szufladzie, kosmetyki w łazience, kapcie w szufladzie na buty.

- Czułam się jak w trójkącie. Nienawidziłam jej. Uważałam, że przez nią nam nie wychodzi, że ona go pokaleczyła i skrzywdziła, a on nigdy się nie pozbierał po rozstaniu. Najpierw o nią wypytywałam, a potem kłóciliśmy się, że nie umie zamknąć przeszłości, że przez to nie potrafi się zaangażować w nasz związek. Miałam jakąś obsesję na jej punkcie. Wydawało mi się, że on nadal ją kocha. Nie radziłam sobie z tym kompletnie – mówi Magda.

Anna Mochnaczewska – Dzik, psycholog z Ośrodka Psychoterapii i Treningu Osobistego „Mentis” w Warszawie zauważa, że świadomość tego, że nasz partner miał poprzednie związki, może budzić zazdrość. Zwłaszcza jeżeli osoba, z którą się spotykał, jest nam znana i pochodzi z tzw. towarzystwa. - Z drugiej strony przecież każdy z nas ma za sobą pewną historię życiową, utracone miłości, itp. To nas kształtuje i powoduje, że w dalszym życiu dokonujemy konkretnych wyborów. Nie sprzyja jednak budowaniu relacji opowiadanie ze szczegółami, jak to było w poprzednich związkach i porównywanie partnerki do poprzedniczek – mówi Anna Mochnaczewska – Dzik.

Tylko zazdrość czy już obsesja?

Maciek, chłopak Karoliny, nie reagował, jak rozmawiała z innym facetem w kawiarni albo kiedy z kolegą z pracy szła na obiad. Ale na dźwięk imienia jej byłego męża wpadał w szał. Był zazdrosny o każdą chwilę z ich wspólnej przeszłości. Nie odzywali się do siebie dwa dni, kiedy dostała od niego kartkę świąteczną. Niemal się rozstali, jak zadzwonił do niej, że jest w Polsce (mieszka w Londynie) i zaproponował spotkanie.

POLECAMY:

Zazdrość – kto jest winny?

Przekleństwo pierwszej miłości

Dlaczego Polacy boją się podrywać?

Co jest najczęstszą przyczyną rozwodów?

- Małżeństwo było pierwszym moim ważnym związkiem. I prawdą jest, że wiele rzeczy w tym czasie się we mnie ukształtowało, np. lubię czułych mężczyzn, rodzinnych. Ale to ja podjęłam decyzję o rozstaniu i nigdy nie chciałabym wrócić do mojego byłego męża. Zamknęłam ten etap życia. Popełniłam jednak błąd, bo zbyt dużo o przeszłości powiedziałam Maćkowi – mówi Karolina.

Chociaż udało im się po rozwodzie zachować dobre relacje, zerwała z byłym mężem wszelkie kontakty. Zdjęcia, na których są razem wyniosła, do piwnicy. Jak dostawała od niego jakąś wiadomość, starała się, żeby jej obecny chłopak nie dowiedział się o tym. Zrobiła wszystko, żeby wszelki ślad po nich zaginął.

- Ale Maciek znienacka potrafił wypalić, że pewnie on był w czymś lepszy. To była jakaś psychoza. A przecież nie ukrywałam, że byłam kiedyś mężatką. Zagroziłam mu, że jak nie wyluzuje, to jak tego nie wytrzymam. Postawiłam ultimatum, że albo pójdzie ze mną do psychologa, albo odchodzę. Po kilku wizytach widzę światełko w tunelu, chyba zaczyna rozumieć, że ten demon jest tylko w jego głowie – mówi Karolina.

Związek Magdy nie przetrwał. Postanowiła go przerwać, zmęczona swoją własną obsesją na temat byłej dziewczyny partnera. Nie uwierzyła mu, że nic do niej nie czuje. „Wygooglowała” wszystko na jej temat, niezliczoną ilość razy obejrzała każde jej zdjęcie na jednym z portali społecznościowych. Zakładała fikcyjne konta, żeby ją obserwować. Wstydziła się sama przed sobą zabawy w detektywa. Nie była w stanie jednak tego przerwać. Odeszła. Czy warto więc pytać o przeszłość partnera?

- Jeżeli czujemy się gotowi, to warto porozmawiać, dlaczego poprzednie związki nie wyszły. To pozwoli wyciągnąć stosowne wnioski na przyszłość. Należy jednak dać sobie i drugiej stronie swobodę na mówienie o tym na tyle, na ile jest się gotowym, nie naciskać na szczegóły i nie skupiać się tylko na przeszłości. Każda historia niesie za sobą konkretne doświadczenia, z których teraz my możemy czerpać dla polepszenia obecnego związku. Warto pamiętać, że obecny partner wybrał nas, a nie byłą dziewczynę i w związku z tym skupić się na tym, co jest teraz – radzi Anna Mochnaczewska – Dzik.

(mos/sr)

POLECAMY:

Zazdrość – kto jest winny?

Przekleństwo pierwszej miłości

Dlaczego Polacy boją się podrywać?

Co jest najczęstszą przyczyną rozwodów?

Polub WP Kobieta
Trwa ładowanie
.
.
.
Głosuj
Głosuj
Wow!
Ważne
Słabe
Straszne
Podziel się na Facebooku