Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ryba to danie, bez którego większość Polaków nie wyobraża sobie świąt. Jednak nie każda nadaje się do spożycia w większych ilościach. Dr Wanda Baltaza podzieliła się cennymi wskazówkami, jakich gatunków unikać.
W tym artykule:
Ryby są nieodłącznym elementem świątecznych posiłków, lecz nie wszystkie są odpowiednie na nasz stół. Dr Wanda Baltaza, dietetyczka kliniczna, w jednym z wcześniejszych odcinków "Dzień Dobry TVN" opowiedziała o korzyściach i zagrożeniach związanych z ich spożyciem. Zwróciła uwagę na to, że niektóre z nich powinny być ograniczane lub nawet eliminowane.
Każda ryba zawiera wartościowe kwasy omega-3, korzystne dla odporności i funkcjonowania mózgu. Mimo to warto wybierać te bezpieczniejsze i najmniej zanieczyszczone.
Jak przechowywać świąteczne potrawy?
Kupujesz ryby na święta? Te omijaj szerokim łukiem
Według dr Baltazy, panga jest jednym z gatunków, którego lepiej unikać. Nie jest lokalna i dostępna tylko jako mrożona, co wpływa na jej jakość. Hodowana przemysłowo, często jest wysoko zanieczyszczona. Dotyczy to także tilapii, która przy nadmiernym spożyciu również może szkodzić.
- Pangi nigdy nie kupimy świeżej, ona zawsze do nas przyjeżdża zamrożona. To jest ryba, która jest hodowana przemysłowo i jest wysoko zanieczyszczona. To nie jest ryba dobra dla naszego zdrowia. Tilapia również może być zanieczyszczona, więc nie jedzmy jej w nadmiarze - punktuje dr Baltaza.
Do ryb, których spożycie należy ograniczać, należą również ryba maślana i tuńczyk. Rybę maślaną lepiej spożywać w ilości do 150 gramów, by uniknąć dolegliwości takich jak bóle głowy czy problemy jelitowe.
- Ryba maślana, która znajduje się w sushi, powyżej 150 gramów będzie powodowała wszystkie niemiłe dolegliwości. Ból głowy, objawy zatrucia, ból żołądka, nadmierne reakcje jelitowe, biegunka. Ma ona tzw. estry woskowe, czyli mówiąc wprost pochodne parafiny. Czyli to tak jakbyśmy się najedli świeczki - ostrzega dietetyczka.
Tuńczyk, pływający w wodach bogatych w metale ciężkie, może zawierać dużą ilość rtęci, dlatego ostrożność w jego spożyciu również jest wskazana.
Zdrowe alternatywy na świąteczny stół
Z kolei śledź, często kojarzony z Bożym Narodzeniem, to doskonały wybór z uwagi na wysoki poziom kwasów omega-3. Również karp, kiedy pochodzi z certyfikowanych polskich źródeł, hodowany tradycyjnie, stanowi zdrową opcję.
Dr Baltaza podkreśla, że jeśli ktoś lubi karpia, może go jeść, ale z umiarem, ciesząc się tradycyjnym smakiem świątecznego wieczoru.
Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.