Polecieli do Nowego Jorku w czasie szczytu zakażeń. "Mierząc się z rakiem, koronawirus jest mniej istotny"
Niemożliwe staje się możliwe w obliczu cierpienia dziecka. W czasie, gdy Nowy Jork stawał się epicentrum zakażeń koronawirusem, Filipek i jego rodzice pojechali tam do najlepszego lekarza na świecie. Okazało się, że wizyta uratowała 6-latkowi życie. Jak wyglądała przeprawa za ocean w czasie, kiedy granice są pozamykane, a Nowy Jork jest odcięty od świata?
Anna Podlaska