Trwa ładowanie...

Coming out paraolimpijki Karoliny Hamer. "Robię to, żeby dodać innym otuchy"

Niepełnosprawna pływaczka Karolina Hamer określa siebie jako "kobietę, rebeliantkę, paraolimpijkę, osobę biseksualną i świadomą swojej wartości". Zdecydowała się na coming out po to, żeby pomóc innym.

Share
Coming out paraolimpijki Karoliny Hamer. "Robię to, żeby dodać innym otuchy"Źródło: Instagram.com
d3svy8v

Karolina Hamer przyznała, że nie używa sformułowania "zakochać się" - zastępuje je bardziej adekwatnym jej zdaniem "strzałem haju endorfinowego". I choć była w relacjach z mężczyznami, trzy lata temu endorfinami uraczyła ją kobieta.

- [Mówię o tym] dlatego, żeby dodać otuchy innym osobom, że świat jest różnorodny, że nie ma się czego obawiać, wszyscy mamy prawo żyć tacy, jacy jesteśmy. Dla mnie to jest część mnie, o której się dowiedziałam i którą w pełni akceptuję - przyznała w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów".

Twierdzi też, że nigdy nie miała z tym problemu, przyjęła to ze spokojem. - Zrozumiałam i zaakceptowałam, że jestem w stanie zakochać się również w kobiecie. I nie mam z tym żadnego problemu. Zawsze wypadałam z szuflad i to mi pomogło. A reakcja koleżanek była taka, że to super, teraz możesz brać rybki z obu stawów - śmieje się Karolina.

Być może rzeczywiście sportsmenka doda innym otuchy. Tym bardziej, że nawet najbardziej zagorzałym przeciwnikom nieheteronormatywności nie przyjdzie do głowy nazwanie - akurat tej, niepełnosprawnej i zasłużonej w sporcie - kobiety częścią zdegenerowanej, warszawskiej elity.

d3svy8v
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3svy8v
d3svy8v