GwiazdyMaja Bohosiewicz chce zarabiać tyle, co mężczyźni. Ale protestować nie chce

Maja Bohosiewicz chce zarabiać tyle, co mężczyźni. Ale protestować nie chce

Maja Bohosiewicz chce zarabiać tyle, co mężczyźni. Ale protestować nie chce
Źródło zdjęć: © Instagram.com
Karolina Błaszkiewicz

14.03.2019 08:54, aktual.: 14.03.2019 10:29

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Maja Bohosiewicz została zapytana o różnice w płacach między kobietami i mężczyznami. Mimo że nie podoba się jej, że zarabia mniej niż koledzy, to na ulice nie wyjdzie. Powiedziała, dlaczego.

– Mężczyzna zawsze zarabia więcej. Wynika to z patriarchalnego świata. To nie są wymysły i brednie – mówi w rozmowie z Wideoportalem Maja Bohosiewicz. I przywołuje dane, że kobieta dostaje średnio 30 proc. niższą płacę niż mężczyzna pełniący tę samą funkcję.

Zdaniem Bohosiewicz, nie zmieni się to, dopóki "mężczyźni będą rządzić światem”. Między innymi po to kobiety organizują protesty. W ostatnich latach krzyczą coraz głośniej. Aktorka, pytana, czy sama bierze udział w manifestacjach, uśmiecha się i pyta: "Po co?”.

Zobacz także: Triki urodowe z PRL-u. Testujemy

Dalej w rozmowie Maja przyznaje, że "nie jest typem protestującym”. – Uważam , że potem przybiera to skrajną formę. Wszystkie skrajności z nadania są złe – kwituje aktorka.

To ciekawa wypowiedź – wiele koleżanek Bohosiewicz po fachu często chodzi w pierwszych rzędach takich protestów. Wśród manifestujących były m.in. Magdalena Cielecka, Maja Ostaszewska, Kasia Warnke czy Agnieszka Więdłocha.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (40)
Zobacz także