Myślała, że jej mąż nie żyje. Po latach odkryła straszną prawdę

Mąż tiktokerki sfingował własną śmierć
Mąż tiktokerki sfingował własną śmierć

30.03.2023 17:08, aktual.: 10.02.2024 14:03

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

To, co przeżyła Anessa Rossi, nadałoby się na scenariusz opery mydlanej. Kobieta była pewna, że jej mąż popełnił samobójstwo. Okazało się jednak, że mężczyzna żyje z inną kobietą. Na tym jednak jeszcze nie koniec.

Anessa Rossi postanowiła podzielić się swoimi przeżyciami na TikToku. Kobieta miała za sobą żałobę po mężu, który... sfingował własną śmierć, by wyjechać do Meksyku i zamieszkać z kochanką. Jakby tego było mało, w całą sytuację zamieszana była inna bardzo bliska Anessie osoba.

"Zadzwonili i poinformowali, że popełnił samobójstwo"

Kobieta wspomina, że o rzekomej tragicznej śmierci męża została poinformowana przez jego rodziców, mieszkających na Florydzie. Sama Anessa żyje zaś w Kalifornii. Już wcześniej między Rossi a partnerem nie układało się za dobrze - małżeństwo było w trakcie rozwodu.

Po poinformowaniu o samobójstwie syna, rodzice "zmarłego" stwierdzili, że Anessa nie powinna pojawiać się na pogrzebie, ze względu sprawę rozwodową, która cały czas była w toku. Po tej tragicznej wiadomości Anessa rozmawiała nie tylko z teściami, lecz także z osobami podającymi się za koronera oraz pracowników miejscowego biura policji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wszystko działo się w styczniu. Rossi uszanowała decyzję o niepojawieniu się na pogrzebie. Przez kolejne miesiące bardzo przeżywała całą sytuację. Aż odkryła szokującą prawdę.

Dostała wiadomość, że jej mąż żyje. Mężczyzna wydał oświadczenie

Pewnego marcowego dnia na wirtualnej skrzynce Anessy pojawiła się zaskakująca wiadomość. Kobieta dowiedziała się, że jej mąż ma się całkiem dobrze i żyje w Meksyku, gdzie ma kochankę. 41-latek postanowił sam odpowiedzieć na pojawiające się opowieści Rossi.

"Nie sfingowałem własnej śmierci. To najbardziej absurdalna rzecz, jaką w życiu słyszałem" - stwierdził mężczyzna.

Tim zarzucił Anessie, że rozpowiada nieprawdziwe historie. Sam miał wnieść sprawę o rozwód. W międzyczasie miał dowiedzieć się o tym, że matka żony jest w śpiączce. Kobieta w żadnej śpiączce nie była, a mężczyzna o przekazywanie nieprawdziwych informacji oskarżył Anessę. Tu kobietę spotkało kolejne zaskoczenie.

"Chcieli mnie jakoś wrobić"

Na jaw wyszło, że w całą zawiłą sprawę jest również zamieszana mama Anessy, która miała kontaktować się z Timem oraz jego kochanką. Dodała, że sama matka ją zablokowała i nie chce z nią rozmawiać. Dodała też, że były mąż nigdy nie prosił o rozwód. To Anessa opuściła mężczyznę i wyprowadziła się z Miami.

- Fakt, że mój mąż i jego kochanka rozmawiali przez telefon z moją matką i nagrywali swoje wspólne rozmowy, moim zdaniem po prostu pokazuje, że to wszystko było planem, to wszystko było ustawione. Chcieli zrobić ze mnie wariatkę - tłumaczyła Rossi, publikując przy okazji zrzuty ekranu z wiadomościami tekstowymi od poszczególnych osób zamieszanych w tę sprawę.

Eks kobiety szedł w zaparte, twierdząc, że nigdy nie zdradził Anessy, a wszystkie jej oskarżenia są bezpodstawne. Później jednak przyznał, że cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową i niektóre części historii Rossi są prawdziwe.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu:WP Kobieta
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (12)