Czy twój dom sprawia, że tyjesz?

Starasz się odżywiać prawidłowo, ćwiczyć, a mimo to kilogramów nie ubywa? Sprawdź, czy to twój dom nie sprawia, że trudno ci uzyskać wymarzoną sylwetkę. To, jak jest urządzone wnętrze, jakiego koloru są ściany, jak przechowujesz jedzenie i czy sypialnia spełnia swoje funkcje, może wpływać na twoją wagę. Drobne elementy otoczenia, w którym przebywamy przez dłuższy czas, mogą niezauważenie sabotować odchudzanie.

Obraz
Źródło zdjęć: © Thinkstockphotos

Starasz się odżywiać prawidłowo, ćwiczyć, a mimo to kilogramów nie ubywa? Sprawdź, czy to twój dom nie sprawia, że trudno ci uzyskać wymarzoną sylwetkę. To, jak jest urządzone wnętrze, jakiego koloru są ściany, jak przechowujesz jedzenie i czy sypialnia spełnia swoje funkcje, może wpływać na twoją wagę. Drobne elementy otoczenia, w którym przebywamy przez dłuższy czas, mogą niezauważenie sabotować odchudzanie.

Jadalnia w kolorze czerwonym
Jeśli pomalowałaś kuchnię lub pokój, w którym spożywasz posiłki właśnie na tę barwę, może to źle wróżyć dla utrzymania zgrabnej figury. Według Pantone Color Institute w USA, czerwony podwyższa ciśnienie krwi, tempo bicia serca i apetyt. Jednak nie tylko ten kolor jest wrogiem twojej wagi. Podobnie działają żółty i pomarańczowy. Ten pierwszy jest chętnie wybieranym odcieniem, bo dodaje energii i świeżości, ale zarówno on, jak i inne ciepłe barwy sprawią, że będziesz jeść więcej.

Bezpiecznie jest pomalować kuchnię lub jadalnię na niebiesko. Niewiele produktów spożywczych jest tego koloru, więc nie kojarzy się organizmowi z jedzeniem. Przywodzi raczej na myśl pleśń lub zgniliznę, przez co hamuje apetyt. Wszystkie odcienie niebieskiego działają podobnie, możesz więc śmiało pomalować pomieszczenie, w którym jesz, na przyjemny morski kolor. Dobrze też serwować posiłki na talerzach tej samej barwy. Wtedy możesz być niemal pewna, że nie zaatakuje cię wilczy apetyt.

Nie masz spiżarni

Oczywiście, w warunkach blokowych trudno o takie pomieszczenie, ale warto pomyśleć o ustronnym miejscu do przechowywania jedzenia. Jeśli bowiem masz ciągle w zasięgu wzroku niezdrowe produkty, siłą rzeczy będziesz po nie sięgać. – Jest trzykrotnie bardziej prawdopodobne, że zjesz pierwszą rzecz, którą widzisz, a nie piątą – twierdzi dr Brian Wansink, dyrektor Cornell University Food and Brand Lab. Jeśli więc chcesz odżywiać się zdrowo, wszystkie kaloryczne produkty chowaj jak najgłębiej.

W przypadku, gdy nie masz spiżarni, włóż je na przykład do najwyżej umieszczonej szafki (tam, gdzie nie sięgasz bez podstawienia stołka). Tę regułę można nazwać: co znika z oczu, znika z myśli. Aby natomiast jeść jak najzdrowsze rzeczy, przenieś je w najbardziej widoczne miejsca. Na blacie kuchennym połóż miskę z owocami, na ławie w salonie – półmisek z orzechami. Kiedy najdzie cię ochota na podjadanie, będziesz miała w zasięgu ręki zdrowsze opcje.

Kuchnia sercem domu?

Inne badanie, przeprowadzone przez Cornell University Food and Brand Lab, pokazuje, że ci, którzy mają takie ułożenie mieszkania, że – przemieszczając się – przechodzą przez kuchnię kilka razy dziennie, zwykle jedzą aż o 15 procent więcej, niż pozostali. Szczególnie zagrożone są więc osoby, posiadające mieszkanie z aneksem kuchennym.

Na rozkład poszczególnych pomieszczeń trudno cokolwiek poradzić, ale jednym ze środków zapobiegawczych może być unikanie pracowania przy kuchennym stole. Staraj się też rozmawiać przez telefon w innym miejscu, niż tutaj. Przy takich czynnościach szczególnie łatwo o bezwiedne podjadanie.

Za dużo krzeseł, foteli, kanap

Zbyt wygodne meble zachęcają do dłuższego siedzenia przy stole, a miękka, przyjemna kanapa czy fotel w salonie powstrzymują przed wysiłkiem fizycznym. W 2005 r. Klinika Mayo przeprowadziła badanie, które wykazało, że otyli ludzie siedzą co najmniej o 2,5 godziny dłużej niż szczupli. Oczywiście, salon zwykle urządzamy tak, by można było się w nim zrelaksować. Jeśli jednak po pracy dużo czasu spędzasz w domu, przed telewizorem, zainwestuj w drobne przyrządy do ćwiczeń, na przykład ciężarki. Będziesz mogła wtedy, w trakcie oglądania telewizji, zająć czymś ręce i jednocześnie zrobić coś pożytecznego dla swojego ciała.

Przyciemnione oświetlenie

Lubimy klimatycznie oświetlone knajpki i restauracje. Czujemy się w nich przytulnie i swobodnie. Okazuje się jednak, że ich właścicielom nie tylko zależy na stworzeniu przyjemnej atmosfery, ale także na tym, by pobudzić nasze kubki smakowe. Mniejsza ilość światła w pomieszczeniu sprawia, że jemy więcej. Taka sama reguła panuje w domu. Lampy stojące i nocne lampki włączaj więc tylko wtedy, kiedy nie spożywacie posiłków. Zadbaj o to, by kuchnia była jasna, a późnym popołudniem i wieczorem – dobrze oświetlona. Dzięki temu będziesz bardziej świadomie przygotowywać potrawy i mniej podjadać.

Sypialnia nie jest twoją świątynią

Problemy ze snem mogą stać się jednym z najgorszych wrogów ładnej sylwetki. Osoby, które śpią tylko 5 godzin na dobę, są bardziej narażone na otyłość, niż ci, których sen jest w normie (tj. trwa 7-8 godzin). Jak pokazuje badanie, przeprowadzone na Uniwersytecie Stanforda w USA, niewystarczająca ilość snu podwyższa w organizmie poziom greliny – hormonu, pobudzającego apetyt. Jednocześnie obniża ilość wytwarzanej przez komórki leptyny, kontrolującej łaknienie. Warto więc zadbać o przyjazną sypialnię. Zainwestuj w blokujące światło zasłony, lepszy materac, wygodne poduszki. Przed snem nie pij kawy i nie jedz. Jeśli masz w zwyczaju do późnych godzin pracować z laptopem albo oglądać telewizję, wyeliminuj te urządzenia ze swojej strefy snu.

Masz za duże talerze

Przeciętnie zjadamy 92 procent porcji, którą mamy na talerzu. Większość ludzi nie rozpoznaje bowiem w porę, że jest już nasycona lub po prostu kontynuuje spożywanie posiłku. Aby więc zapobiec zjadaniu zbyt dużych ilości, postaw na mniejsze talerze. Zamiast 30-centymetrowych, używaj o 5 centymetrów mniejszych. Dzięki temu trikowi, twoja porcja skurczy się o 22 procent. Jeśli, po zjedzonym posiłku, będziesz miała ochotę na dokładkę, odczekaj kilkanaście minut. Sygnał, że już nie jesteś głodna, dociera z mózgu do żołądka dopiero po około 20 minutach.

Tekst na podst. Thisoldhouse.com, Izabela O’Sullivan (io/mtr), kobieta.wp.pl

POLECAMY:

Wybrane dla Ciebie
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯