Nawyki z dzieciństwa - czy je jeszcze masz?

Wzorce, nawyki, reakcje wykształcone w dzieciństwie, utrwalane i trenowane latami, przenoszone są, najczęściej nieświadomie, w dorosłe życie. Rozproszeni w wielu czynnościach na raz, myślach krążących wokół codzienności, często nie zdajemy sobie sprawy, z jakich powodów postępujemy w pewien sposób, i że to, co robimy, nam nie służy.

Nawyki z dzieciństwa - czy je jeszcze masz?
Źródło zdjęć: © 123RF
3

Wzorce, nawyki, reakcje wykształcone w dzieciństwie, utrwalane i trenowane latami, przenoszone są, najczęściej nieświadomie, w dorosłe życie. Rozproszeni w wielu czynnościach na raz, myślach krążących wokół codzienności, często nie zdajemy sobie sprawy, z jakich powodów postępujemy w pewien sposób, i że to, co robimy, nam nie służy.

Większość osób w Polsce była i wciąż jeszcze jest wychowywana w systemie kar i nagród, stosowanym zarówno w domu rodzinnym, w szkole, jak też mającym swoje odzwierciedlenie w dorosłym życiu zawodowym. Aby osiągnąć motywację do działania, tych samych wzmocnień oczekujemy również w naszych związkach, te same metody stosujemy wobec naszych partnerów czy dzieci, podwładnych w miejscu pracy itd.

Najczęściej nie zastanawiamy się nad tym, co nam daje taki styl budowania relacji z ludźmi i motywowania ich do zmian, dlaczego go stosujemy, jak to wpływa na inne osoby, jak oddziałuje na nas. Warto czasem wrócić do źródeł tego, skąd wzięły się w nas takie a nie inne wzorce, zobaczyć, czy to nam odpowiada, czy chcemy postępować inaczej, wybrać inne, własne modele działania, służące zrozumieniu i współpracy, dające lepszy komfort życia.

Przyjrzyjmy się jednemu ze schematów, stosowanych w wielu jeszcze rodzinach. Rodzice, którzy „za karę” nie przytulają swojego dziecka czy nie odzywają się do niego, wychodzą z założenia, że jeśli nie otrzyma wzmocnienia w formie bliskości z nimi, poprawi się, zmieni nieakceptowane zachowanie, zaprzestanie podobnych praktyk w przyszłości. Rzeczywiście dziecko pod wpływem takiej kary przez jakiś czas zachowuje się zgodnie z życzeniem rodziców, najczęściej jednak nie trwa to zbyt długo. Po jakimś czasie przyzwyczaja się do tego, że „karę” można przetrzymać, a potem wszystko i tak wraca do normy, więc częściej pozwala sobie na przekraczanie granic i postępowanie wbrew autorytetom.

W ten sposób kara w formie odrzucania staje się nawykiem - zarówno dla rodziców, jak i dla dziecka, blokując przepływ energii kontaktu i miłości w całym systemie rodzinnym. Na ogół potem nie zdajemy sobie sprawy, że nadal powielamy ten sam schemat w dorosłym życiu – wciąż blokujemy miłość, chcąc kogoś ukarać, gdy nasze oczekiwana, cele, marzenia nie spełniają się.

W relacjach w rodzinie nawyki odtwarzają się automatycznie - wymierzamy kary, do których byliśmy przyzwyczajeni w dzieciństwie. Reagujemy odruchowo, uruchamiając ten sam wzorzec - próbujemy zrealizować własne potrzeby, pragnąc zmotywować bliską osobę do zmian, odmawiając jej kontaktu.

Gdy jakieś zachowanie partnera jest przez nas nieakceptowane, przestajemy odzywać się i nie podejmujemy próby rozmowy, jak to robili nasi rodzice. Odtrącamy, unikamy bliskości, reagujemy buntem i wycofaniem się na jakąkolwiek próbę kontaktu, przytulenia czy rozmowy. Czekamy w milczeniu, z niepokojem i gonitwą myśli, kiedy on/ona zrozumie, że ma się poprawić.

Najsmutniejsze jest to, że nie osiągamy zamierzonego celu, gdyż wzorzec stosowania kary nie działa. Cierpimy sami, gdyż nie możemy dostać w ten sposób empatii z drugiej strony. Ujawniają się podobne mechanizmy, które wywoływały ból emocjonalny z braku ciepła i bliskości rodziców w dzieciństwie. Zamiast umożliwiać kontakt i przepływ energii miłości, tworzymy blokady w sobie, i oddzielamy się murem od bliskości, za którą tęsknimy.

Partner pod wpływem lęku, obaw o zerwanie więzi, może chwilowo zachować się wprawdzie zgodnie z naszym życzeniem, ale gdy nie będzie do końca rozumiał naszych potrzeb i celu wymierzenia mu takiej dotkliwej kary, pozostanie w nim żal i poczucie krzywdy. Odtworzą się te same reakcje emocjonalne, które odczuwał jako dziecko, nie rozumiejąc z jakiego powodu tak często bywał odtrącany i pozbawiany miłości. Albo będzie się podporządkowywał, albo odejdzie, gdyż brak zaspokojenia podstawowej ważnej ludzkiej potrzeby – miłości, będzie dla niego zbyt trudny do zniesienia.

Najczęściej nie zdajemy sobie sprawy, że podobne automatyzmy zachowań, ciągi identycznych reakcji, odtwarzamy również w innych relacjach społecznych, w sytuacjach, gdy inni ludzie nie spełniają naszych oczekiwań – w pracy, w kontaktach sąsiedzkich itd.

Nasze subiektywne negatywne nastawienie wobec osoby, z którą spotykamy się w trudnej sytuacji konfliktowej, staje się punktem wyjścia do uruchomienia nawyku wymierzania kary. Przy czym - nieświadomi własnej emocjonalnej reakcji i naszych potrzeb - działamy tak, jakby nasza interpretacja i styl działania były jedynymi możliwymi i słusznymi.

Co zrobić, aby przerwać ten „system naczyń połączonych”? Przede wszystkim zamiast skupiać się na upominaniu i karceniu innych, warto zacząć od wglądu w siebie – przyjrzenia się temu, co robię i z jakich powodów działam tak a nie inaczej. Następnie – zastanowienie się, czego chcę i jakimi sposobami mogę to osiągnąć. Dużą pomocą jest też słuchanie – na ogół nasz rozmówca próbuje nam powiedzieć, że siłowe metody wpływu i ten sposób motywowania go do zmian nie działają, ale skupieni na sobie i własnej racji, nie jesteśmy otwarci na wysłuchanie z empatią ważnej dla nas informacji zwrotnej.

Alicja Krata – mediator; trener, superwizor; Prezes Zarządu Fundacji MEDIARE: Dialog-Mediacja-Prawo; założycielka Szkoły Miłości, w ramach której prowadzi coaching oraz warsztaty dla osób i par, które chcą budować dobre relacje, dialog i współpracę, tworzyć szczęśliwe związki.

(akr/bb), kobieta.wp.pl

Więcej na temat psychologii:

Wybrane dla Ciebie

"Rozstanie zawsze jest klęską". Dla niej zostawił ówczesną żonę
"Rozstanie zawsze jest klęską". Dla niej zostawił ówczesną żonę
"To był złośliwy rak". Po diagnozie milczał tygodniami
"To był złośliwy rak". Po diagnozie milczał tygodniami
Jej spodnie robią cuda z sylwetką. To wiosenny hit
Jej spodnie robią cuda z sylwetką. To wiosenny hit
Posadź i po sprawie. Kleszcze i krety same wyniosą się z ogródka
Posadź i po sprawie. Kleszcze i krety same wyniosą się z ogródka
Wetrzyj w pnie jak najszybciej. Mszyce już nie zaatakują
Wetrzyj w pnie jak najszybciej. Mszyce już nie zaatakują
"Wyciągnie" pryszcze w jedną noc. Hit z apteki za 5 zł
"Wyciągnie" pryszcze w jedną noc. Hit z apteki za 5 zł
Wysiej zamiast trawy. Patent Popielarskiej już jest hitem
Wysiej zamiast trawy. Patent Popielarskiej już jest hitem
Mało kto dodaje do sernika. Wystarczy 1,5 łyżki
Mało kto dodaje do sernika. Wystarczy 1,5 łyżki
Jest trzeźwym alkoholikiem. "Chciałem przestać pić, a nie mogłem"
Jest trzeźwym alkoholikiem. "Chciałem przestać pić, a nie mogłem"
Spowiedź będzie nieważna. "Ludzie ściągają na siebie gniew Boga"
Spowiedź będzie nieważna. "Ludzie ściągają na siebie gniew Boga"
"Niemal codziennie płakałam". Straszne, za co ją prześladowano w szkole
"Niemal codziennie płakałam". Straszne, za co ją prześladowano w szkole
Nielegalna roślina w Polsce. Nie wypłacisz się, jeśli zasadzisz
Nielegalna roślina w Polsce. Nie wypłacisz się, jeśli zasadzisz