GwiazdyAktorzy zaszczepieni poza kolejnością. Maria Seweryn tłumaczy się. "Teraz żałuję"

Aktorzy zaszczepieni poza kolejnością. Maria Seweryn tłumaczy się. "Teraz żałuję"

Maria Seweryn
Maria Seweryn
Źródło zdjęć: © AKPA

02.01.2021 14:29, aktual.: 03.03.2022 02:13

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Polsat News dotarł do informacji, że 18 osób ze świata kultury i sztuki zostało zaszczepionych przeciw COVID-19 poza kolejnością. M.in. po pierwszej dawce jest już Maria Seweryn. Aktorka wyjaśnia, jak do tego doszło.

W sylwestra Polsat News poinformował, że znani aktorzy m.in. Krystyna Janda, Krzysztof Materna, Wiktor Zborowski, Andrzej Seweryn oraz Maria Seweryn zostali już zaszczepieni przeciwko COVID-19. Ich nazwiska widnieją na liście osób zaszczepionych w puli z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Doniesienia potwierdziła Krystyna Janda, która została ambasadorką powszechnej akcji szczepień. "Tak jestem jedną z osób zaszczepionych w ramach propagowania szczepień. Jestem z tego powodu szczęśliwa i czuję się świetnie. Dziękuję za tę możliwość, bo jestem w grupie ryzyka" - napisała aktorka na Facebooku.

Informacja o szczepieniach aktorów i przedstawicieli kultury poza kolejnością wywołała spore oburzenie, ponieważ jako pierwsi mieli przyjąć szczepionkę medycy i pracownicy służby zdrowia określani jako tzw. "grupa zero". Podczas gdy wielu lekarzy wciąż czeka na swoją dawkę, grono artystów jest już po pierwszym zastrzyku.

Maria Seweryn tłumaczy, czemu się zaszczepiła

Maria Seweryn, córka Krystyny Jandy i Andrzeja Seweryna, skomentowała sprawę w rozmowie z Polsat News. - Tak, zaszczepiłam się. Nie sądziłam, że będzie afera z tego powodu, a teraz żałuję - powiedziała aktorka.

Seweryn tłumaczy się, że została zaszczepiona niejako przy okazji, ponieważ towarzyszyła swojemu ojcu w czasie wizyty u lekarza.

- Moi rodzice, będąc seniorami, byli na liście osób do zaszczepienia. Ponieważ mój ojciec porusza się o kulach, pojechałam z nim na szczepienie. Nie było nikogo poza nami, pani doktor mnie zaprosiła i powiedziała, że ''skoro już pani jest, niech pani wejdzie, jest otwarta dawka''. Ja z tego skorzystałam. Nie miałam poczucia, że to nieetyczne, ponieważ zrozumiałam to tak, że dawka się zmarnuje. Jadąc tam, nie myślałam, że mi się to przytrafi - wyjaśniła Maria Seweryn.

Zaczną się kontrole

W Nowy Rok minister zdrowia Adam Niedzielski Ostro powiedział stanowczo, że nie ma akceptacji dla sytuacji, gdy szczepienia są wykorzystane niezgodnie z wytycznymi. - Te osoby powinny być wybierane według właściwego klucza, a nie według kryterium uprzywilejowania. Poprosiłem prezesa NFZ o przeprowadzenie szczegółowej kontroli, która rozpocznie się 4 stycznia w jednostkach związanych z WUM” – poinformował minister.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (44)
Zobacz także